Raty hipotek spadły już o 10-15 proc. Na dalszą ulgę RPP każe poczekać do wiosny?

Utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie to najbardziej prawdopodobny scenariusz na grudniowe posiedzenie RPP. Przypomnijmy, że gremium to listopadową przerwę w cięciu stóp tłumaczyło niepewnością dotyczącą polityki fiskalnej i gospodarczej przyszłego rządu. W tym obszarze wciąż nic się nie zmieniło. Dalej nie mamy gabinetu, który może pochwalić się większością w parlamencie. Tym bardziej trudno wskazać jakie zmiany w gospodarce i podatkach nas czekają - pisze Bartosz Turek. 

Utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie to najbardziej prawdopodobny scenariusz na grudniowe posiedzenie RPP. Gremium tłumaczyło listopadową przerwę w cięciu stóp niepewnością dotyczącą polityki przyszłego rządu. Dalej nie mamy gabinetu z większością w parlamencie.

 

Posiadacze złotowych kredytów mieszkaniowych mogą odczuwać zadowolenie. Od szczytu z listopada 2022 roku rata przeciętnego kredytu powinna spaść o około 10-15%. Większość posiadaczy już widzi ulgę w budżecie - wyjaśnia w swojej analizie Bartosz Turek. 

Efekt migotania

Oprocentowanie większości złotowych kredytów o zmiennym oprocentowaniu oparta jest o stawkę WIBOR. Banki przeważnie aktualizują ją w cyklach 3-miesięcznych lub półrocznych. Spadek rat jest nam dozowany od końcówki 2022 roku.

 

Jakich zmian możemy się spodziewać jeśli akurat w grudniu bank powinien nam odświeżyć oprocentowanie? Najłatwiej pokazać to na konkretnym przykładzie. Załóżmy, że 5 grudnia 2023 roku bank aktualizuje nam oprocentowanie kredytu. Aby to zrobić należy wziąć pod uwagę najświeższe dostępne dane, czyli te opublikowane na koniec poprzedniego dnia roboczego. I tak 4 grudnia WIBOR 3M notowany był na poziomie 5,84%. 3 miesiące wcześniej (we wrześniu) wskaźnik ten był wyceniany na 6,64%. Było tak na chwilę przed cięciem stóp procentowych o 75 punktów bazowych, którą to decyzją we wrześniu RPP zaskoczyła rynki. W przypadku kredytu zaciągniętego na 300 tys. zł i 25 lat z marżą na poziomie 2% wspomniana zmiana WIBOR-u 3M oznacza ratę niższą o około 160 złotych. To oznacza spadek o prawie 7% z 2444 złotych we wrześniu do 2284 zł teraz.

 

Podobnie rozwój sytuacji przewidują gracze rynkowi. Spodziewają się oni, że na wiosnę koszt pieniądza może dalej spadać. - pisze Bartosz Turek.

O ile jeszcze mogą spaść raty?

Po utrzymaniu stóp w listopadzie strategia może się powtórzyć w grudniu i do marca. Wtedy poznamy nową projekcję inflacji i PKB, która może wpłynąć na politykę rządu.

 

Gracze rynkowi spodziewają się, że po pauzie w luzowaniu monetarnym, koszt pieniądza w Polsce może dalej spadać. Na koniec 2024 roku podstawowa stopa procentowa może wynosić około 4,25-4,5%.

 

Z punktu widzenia osób zadłużonych oznacza to, że raty kredytów hipotecznych w perspektywie dwóch lat spaść mogą jeszcze o ponad 15%. Niestety w tym samym horyzoncie należy spodziewać się spadku oprocentowania depozytów bankowych do poziomu około 3-4%.  - zauważa Bartosz Turek. Dlatego postępując roztropnie warto zawsze przygotowywać domowe budżety również na realizację mniej optymistycznych scenariuszy - podsumowuje autor analizy. 
 

Fot. NBP