Kazik znowu śpiewa o swoim bólu. Mieszkaniowym. "Dajcie mi zbudować dom na tej ziemi, którą mam"

Mieszkańcy Białołęki od 13 lat czekają na plan zagospodarowania przestrzennego. Jedną z osób, które przez brak dokumentu nie mogą zbudować domu, jest Kazik Staszewski. Artysta tematowi poświęcił specjalną piosenkę. Jak władze dzielnicy tłumaczą zwłokę?

Kazik Staszewski, lider zespołu Kult znany też z kariery solowej, często porusza w swoich piosenkach kwestie społeczne. I to zupełnie wprost. Jeden z utworów najnowszym albumie "Ostatnia Płyta" porusza kwestię nieruchomości. Tytuł mówi wszystko, brzmi bowiem: "Plan zagospodarowania przestrzennego na Białołęce".

Kazik Staszewski nie może zbudować domu. Napisał o tym piosenkę

"Dajcie mi zbudować dom na tej ziemi, którą mam. Dajcie mi zbudować gniazdo, to jest także, także moje miasto" - śpiewa artysta. "To Białołęka, 12 lat na plan tu czekam" - słyszymy w kolejnej zwrotce. 

Kazik faktycznie czeka, bo planu zagospodarowania przestrzennego, który pozwoliłby na budowę domów w niektórych regionach Białołęki, faktycznie nie ma. I to od 13 lat, bo władze zapowiadały opracowanie dokumentu w roku 2008. 

Wiele wskazuje na to, że na dokument, bez którego nikt nie może niczego zbudować, przyjdzie jeszcze poczekać. "Na stronie internetowej miasta widnieje informacja, że prognozowane uchwalenie to 2024 rok. Zakładając, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie to 16 lat" - informuje na Facebooku Filip Pelc, warszawski radny. 

Miasto tłumaczy opóźnienie. "Skomplikowany charakter planu"

W 2018 roku biuro architektury Białołęki odpowiedziało Pelcowi na pytanie o to, kiedy mogą zapaść decyzje w ważnej dla mieszkańców stolicy kwestii. "Ze względu na skomplikowany charakter planu, wynikający z objęcia opracowanie terenów ewidencyjnie leśnych, zlokalizowanych na wzgórzach wydmowych, należących do prywatnych właścicieli, zainteresowanych przekształceniem działek w tereny budowlane, wyniki prac planistycznych budzą kontrowersje" - czytamy w dokumencie. Radny ponowił pytanie w tym roku, jednak odpowiedzi jeszcze nie uzyskał. 

Miasto tłumaczy też, że bliska połowa terenów, które mają zostać objęte planem zagospodarowania na Białołęce, ma status lasów ochronnych. Chodzi o tereny wydmowe. 

Fanów Kazika chcemy uspokoić. Tytuł płyty nie jest zapowiedzią końca kariery artysty. "Płyta akurat na daną chwilę będzie ostatnia - co nie oznacza, że nie będzie następnych" - stwierdził Staszewski, goszcząc w Radiu Kolor. 

>> Eleganckie i ciekawe kolekcje mebli znajdziesz na Abra Meble <<