Budują domy z drewna bez kredytu i skomplikowanych narzędzi. Czy w Polsce też tak można?

Na zagranicznych serwisach krąży wiele historii osób, które własnoręcznie budowały domy z drewna. Wycinały znajdujące się na działce pnie i stawiały z nich ściany. Ale czy można w ten sposób zbudować dom również w Polsce? To nie jest takie proste pytanie.

Internet jest pełen historii osób, które poszukując miejsca do życia, przeniosły się do lasu i zaczęły żyć niczym pierwsi osadnicy w Ameryce Północnej. Zastanawiacie się, czy w Polsce też tak można? 

Budowa domu własnymi rękoma

Osoby takie jak małżeństwo Dave'a i Brooke Whipple'ów często powtarzają, że budują domy bez kredytu hipotecznego. Para jest słynna z budowania domów z drewna własnymi rękoma. Od początku swojej działalności wznieśli już kilka domów, w różnych miejscach w Stanach, i jeszcze na tym zarobili.

>>> Eleganckie i ciekawe kolekcje mebli znajdziesz na Abra Meble <<< 

Podczas budowy pierwszego z domów para mieszkała w namiocie na działce pełnej drzew. W 2000 roku małżeństwo kupiło działkę w lesie na Alasce za 14 tys. dolarów, czyli ok. 64 tys. zł według ówczesnego kursu. Para w dwa i pół roku zbudowała na niej, w większości z drewna znajdującego się na działce, niewielkie domki opalane piecykami. Całość sprzedali w 2003 za 125 tys. dolarów, czyli ok. za 475 187 zł. I wzięli się za kolejne projekty. Czy w Polsce również można tak budować?

 

Teoretycznie możliwe, ale...

Wizja domu zbudowanego własnymi rękoma z drzew znajdujących się na własnej posesji działa na wyobraźnię. Ale w Polsce trudno ją urzeczywistnić - właściwie nie jest to możliwe.

Jeżeli planujemy budowę takiego domu zgodnie z prawem, to ręce do pracy może nam krępować co najmniej kilkanaście różnych przepisów. Przede wszystkim - nawet jeżeli nasz projekt to budynek o powierzchni do 35 m2, który stawiamy na zgłoszenie, to i tak nie będzie mógł on być formalnie uznany za dom. 

Co oznacza między innymi brak numeru posesji, a co za tym idzie - również brak meldunku. Ale to nie koniec. Domy, o których mowa, zazwyczaj nie mają przyłącza wody czy ogrzewania innego niż koza. A instalacja elektryczna i dostęp do drogi są wymagane, by otrzymać chociażby decyzję o warunkach zabudowy. Bez tych dwóch elementów trzeba zapomnieć o legalnym domu.

Jeszcze więcej przepisów

Kolejnym elementem, który dyskwalifikuje dom wykonany samodzielnie, to istniejące od tego roku przepisy WT 2021, czyli warunki techniczne, które muszą spełniać nowo oddane do użytkowania domy. W normach WT 2021 są skrupulatnie podane liczne parametry izolacyjne dotyczące ścian, okien czy fundamentów, których dom wykonany samodzielnie spełnić nie może. 

Ponadto, w polskim prawie budowlanym jest zapis mówiący, że budynek mieszkalny jednorodzinny musi posiadać dwa niezależne od siebie źródła ogrzewania. Sam kominek czy koza nie wystarczą. 

I jeszcze trochę przepisów

Dotychczasowe rozważania oparliśmy na założeniu, że działka jest budowlana i posiada wszystkie niezbędne przyłącza. Jeżeli natomiast tak by nie było (a działka byłaby np. leśna), to trzeba by było przeprowadzić jeszcze proces przekształcenia. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj. Nie zawsze jest też to możliwe. Ponadto każdy budynek mieszkalny musi przejść odbiory (między innymi ochrony przeciwpożarowej), niezabezpieczony w odpowiedni sposób dom z drewna by ich po prostu nie przeszedł. 

 

A zatem: dom, jaki postawili w 2000 roku Dave i Brooke Whipple'owie, jest możliwy do zbudowania w Polsce. Ale nie może on być traktowany jako dom mieszkalny. Co najwyżej jako budynek gospodarczy. A jeśli mieszkamy w nim nielegalnie, narażamy się na postępowanie administracyjne, wraz z nakazem rozbiórki włącznie.