Czy ceny najmu mieszkań spadną o połowę - cztery argumenty za i przeciw

Sytuacja na rynku zmienia się z dynamiką niewidzianą od lat. Wystarczy wspomnieć, że od marca prawo najmu krótkoterminowego już kilkukrotnie było reformowane. Ekspert tłumaczy jakie mechanizmy mogą wpłynąć na przyszłą cenę najmu mieszkań.

Według danych serwisu Domiporta średnia cena najmu mieszkania w Warszawie na początku maja wynosiła ok. 3982 zł, to spadek o 437 zł, w stosunku do kwoty, jaką trzeba było zapłacić na początku roku. 

Spadek cen wynajmu mieszkań

Rynek wynajmu mieszkań w Polsce charakteryzuje się dużo większymi cenami, niż na rynkach Zachodnich, gdzie wieloletnie mieszkanie na wynajmie jest czymś zupełnie normalnym. W polskich warunkach najczęściej lokator stoi przed wyborem, płacić czynsz albo ratę kredytu. I bardzo często czynsz wychodzi drożej. Jest to jeden z głównych powodów, dla których Polacy wybierają kredyt niż wynajem.

Znalazłem mieszkanie, znalazłem dom. Znalazłem serwis, na którym są. 

 

Ale ceny najmu zaczynają spadać, czy możliwa jest sytuacja, w której cena czynszów byłaby o połowę niższa? Ułatwiłoby to najemcom łatwiejsze odłożenie pieniędzy na wkład własny w czasie najmu, niż ma to miejsce obecnie. 

Ceny spadną o połowę?

Pół roku temu, ogłaszając tak wielkie spadki cen, nikt nie byłby brany poważnie. Ale w obecnej sytuacji, teoretycznie, cena najmu może znacznie spaść. Na większości rynków ceny utrzymują się na niezmienionym poziomie, albo jak w przypadku Warszawy cena spada, ale daleko poziomowi do wspomnianej połowy ceny z np. ze stycznia.

Już teraz widać na rynku najmu długo- i krótkoterminowego, że właściciele są skłonni do negocjacji wraz z każdym mijającym tygodniem kwarantanny. Decydują się na ten krok, nie mając często wyjścia, gdyż część lokatorów ma zmniejszone dochody, a właściciele mają świadomość, że poszukiwanie lokatorów w tym momencie jest bardzo trudne.

Za obniżeniem cen najmu przemawia również fakt, że nadchodzące miesiące, bądź nawet lata mogą być dla pracowników trudne. Eksperci zapowiadają dwucyfrowe bezrobocie, z kolei analitycy banku Pekao prognozują spadek PKB o 4,4 proc. w całym 2020 roku. W takich warunkach zainteresowanie najmem krótko- jak i długoterminowym powinno spadać. Właściciele mieszkań być może będą się ratować, poprzez obniżenie czynszów. 

A może nie będzie aż takich przecen

Ogromny wpływ na ogólne ceny najmu mieszkań będzie miał rynek mieszkań przeznaczonych na najem krótkoterminowy. - Stan rynku najmu długoterminowego jest teraz uzależniony od sytuacji na rynku najmu krótkoterminowego. Im więcej mieszkań z konieczności będzie „przechodzić” z rynku krótkoterminowego na długoterminowy, tym bardziej spadną ceny najmu - tłumaczy Ireneusz Sudak z blogu "Subiektywnie o finansach". 

Te, mimo wszystko nie muszą spadać aż tak dramatycznie, ponieważ Polacy według analizy przeprowadzonej przez dziennikarzy "Dziennika Gazety Prawnej", mają skłaniać się w zbliżającym sezonie do korzystania właśnie z prywatnych apartamentów i domków letniskowych. Te zapewniają większy komfort związany z bezpieczeństwem epidemiologicznym. 

Część właścicieli takich nieruchomości, zdaniem "DGP" nawet rozważa podwyżki względem cen z ubiegłego sezonu. Jako argumenty właściciele podają wzrost cen prądu oraz gospodarki odpadami.