Na działce masz ropę albo gaz. Do kogo należą: do ciebie czy Państwa? Wyjaśniamy

Amerykańskie filmy uczą, że wystarczy wejść w posiadanie działki, na której znajduje się złoże ropy i już można liczyć na ogromne pieniądze. Ale czy tak samo wygląda to w Polsce? Czy wystarczy być właścicielem gruntu, by czerpać korzyści z kopalin?

Tak jak w przypadku, opisywanych niedawno wywłaszczeń, prawo własności gruntu jest gwarantowane w Konstytucji. Ale czy oznacza to, że ropa bądź gaz znajdujące się na działce są naszą własnością?

Własność górnicza

Zasady i warunki wydobywania kopalin ze złóż reguluje Ustawa z 2011 roku. Dokument został wówczas uaktualniony ze względu na możliwość wydobywania gazu łupkowego. Kopalina jest to surowiec o znaczeniu gospodarczym wydobywanym z ziemi. Najczęściej są to skały i minerały. Kopaliny dzielą się na dwie grupy. Własność górniczą i pozostałe. Własność górnicza należy do Skarbu Państwa, natomiast kopaliny pozostałe do właściciela gruntu.

Za własność górniczą uznaje się:

  • złoża węglowodorów (np. ropa),
  • złoża węgla kamiennego,
  • złoża metanu występującego jako kopalina towarzysząca, 
  • złoża węgla brunatnego,
  • rudy metali z wyjątkiem darniowych,
  • rudy żelaza,
  • metale w stanie rodzimym,
  • rudy pierwiastków promieniotwórczych,
  • siarki rodzime,
  • sole kamienne,
  • sole potasowe,
  • sole potasowo-magnezowe,
  • gips i anhydryt,
  • kamienie szlachetne,
  • pierwiastki ziem rzadkich,
  • gazy szlachetne
  • złoża wód leczniczych
  • złoża wód termalnych,
  • złoża solanek.

Wszystkie pozostałe kopaliny należą do właściciela działki i są objęte prawem własności nieruchomości gruntowej. Mogą to być np. piaski (inne niż piaski formierskie i szklarskie), żwiry oraz niektóre kopaliny stałe (np. piaskowiec, granit).

Eksploatacja złoża

Właściciel działki, mimo że nie jest właścicielem wspomnianych kopalin objętych własnością górniczą, pozostaje jednak właścicielem gruntu. Co oznacza, że koncesjonowana firma wydobywcza powinna porozumieć się z właścicielem i zapłacić za korzystanie z terenu.

Działkę, na której znajdują się zasoby, firma wydobywcza może wykupić bądź wydzierżawić. Negocjacja zależy już tylko od stron i jej przebieg nie jest opisany w Ustawie. W przypadku braku porozumienia spór rozstrzyga sąd powszechny. 

Warto zauważyć, że gdyby kopaliny były istotne z punktu widzenia Państwa, to starosta może działkę wywłaszczyć, oceniając wykorzystanie złóż za cel publiczny.

Ustawa o prawie górniczym 

Więcej o:
Komentarze (28)
Na swojej działce masz ropę albo gaz? Kopaliny należą do ciebie czy do państwa? Wyjaśniamy
Zaloguj się
  • miszogun

    Oceniono 50 razy 50

    Jednym zdaniem - jak już to kiedyś ktoś zauważył - jeśli na twoją chałupę spadnie meteoryt, to jest on własnością państwa, ale kiedy rozwali ci ją grad - to ty jesteś obdarowany. Podobnie tutaj. Jeśli na swojej działce znajdziesz złoto, to jest ono własnością państwa, ale jeśli znajdziesz śmierdzący szlam, to ty jesteś jego właścicielem. Państwo polskie dba o to żebyś przypadkiem się za szybko nie wzbogacił.

  • trybik169

    Oceniono 20 razy 20

    Albo inaczej. Jeśli na Twojej działce znajdą narkotyki, Ty za nie odpowiadasz. Jeśli złoto- mafia państwowa Ci je zabiera.

  • zaginiony_palik

    Oceniono 18 razy 18

    Kiedy nie tak dawno, bo pod koniec lat 60. w Norwegii znaleziono złoża ropy na morzu północnym, zyski z wydobycia ustawowo przeznaczono na rzecz obywateli.
    W Polsce, zyski z wydobycia miedzi służą układom partyjnym i czarnej sekcie.

  • zgryzliwyzenek

    Oceniono 15 razy 15

    czy rydzyk ma koncesję na "swoją" geotermię?

  • wylye

    Oceniono 18 razy 14

    Świetnie, że o tym piszą. Często mówię o tym, że Polak i jego prawo własności są przekomiczne. Polak może mieć działkę i może i nawet musi płacić za nią podatki. Polak nie może i nie jest właścicielem tylko bezrozumnym "chłopem pańszczyźnianym" na tej ziemi. Od lipca ub roku, jeżeli np kupił dziecku zabawkowy wykrywacz - detektor metalu i będą sobie chodzili po SWOJEJ WŁASNEJ DZIAŁCE dla zabawy "w poszukiwaniu skarbów" to kiedy sąsiad zadzwoni po policję - tata może trafić do więzienia nawet na... dwa lata.
    Absurdów prawnych w PL jest całe mnóstwo. Prawo jest chore tak jak ten kraj. Prawo posiadania - również. Treść artykułu nie jest odkrywcza to fakty które znamy. Tak sobie myślę że kiedy w 1920 czy w 1939r wróg stanął u bram Polski - tysiące Polaków nie wahało się stanąć w obronie ojczyzny i swoich praw. Dziś gdyby sytuacja się powtórzyła nie wielu ryzykowałby życie dla "hydry" która zrobiła z obywateli "tępych parobków - chłopów pańszczyźnianych" godzących się na wszystko co "Pan(stwo)" wymyśli.

  • brylant1

    Oceniono 13 razy 9

    Czyli w bolszewii jedyne co kupujemy za ciężkie pieniądze to 25-35 cm (głębokość) humusu na własność...

  • bzychnur

    Oceniono 6 razy 6

    czyli wszystko, co jest cokolwiek warte należy do państwa, ale gdybyś na swojej działce znalazł zaschniętego końskiego pączka, krowiego placka, albo toksyczne śmieci zakopane tam przez poprzedniego właściciela, to możesz sie nim nacieszyć i państwo nie kiwnie palcem żeby zabrać ci cokolwiek z tych skarbów.

  • rattus-rattus

    Oceniono 8 razy 6

    Amerykańskie filmy uczą również za jak ktoś wejdzie bez twojej zgody na twój teren, to masz prawo zastrzelić natręta. W Polsce jest dokładnie odwrotnie - jeśli jesteś właścicielem pola lub lasu i panu myśliwsku akurat zebrało się na polowanie, to natychmiast musisz opuścić teren. Jeśli tego nie zrobisz, zostaniesz aresztowany przez patrol policji i grozi ci do roku więzienia - to w lepszym przypadku. W gorszym - myśliwy cię zastrzeli i zostanie za to ukarany grzywną 10 tys złotych (taki wyrok zapadł w polskim sądzie w ubiegłym roku).

  • stsettiner

    Oceniono 3 razy 3

    A gdzie zapis?
    -Złoża wód termalnych , z wyłączeniem "Ojca Dyrektora".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX