Rosnące ceny i brak lokali to codzienność milionów Europejczyków. Parlament Europejski, o czym informuje agencja Newseria, przygotował raport z wytycznymi, które mają zwiększyć podaż mieszkań i wprowadzić ulgi podatkowe, odpowiadając na narastający kryzys w całej Wspólnocie.
Unia Europejska podejmuje zdecydowane kroki w celu opanowania pogłębiającego się problemu braku dostępnych cenowo nieruchomości. Choć polityka mieszkaniowa leży przede wszystkim w gestii poszczególnych państw członkowskich, Bruksela zamierza dostarczyć im narzędzi, które pomogą odblokować rynek. Specjalna Komisja ds. Kryzysu Mieszkaniowego w Unii Europejskiej (HOUS) przyjęła właśnie raport, który będzie przedmiotem marcowej debaty europarlamentarzystów. Dokument ten stanowi bezpośrednią odpowiedź na propozycje Komisji Europejskiej z końca 2025 roku i zawiera szereg rekomendacji mających na celu wsparcie budownictwa społecznego oraz renowację istniejących zasobów.
Sytuacja na kontynencie jest zróżnicowana, co utrudnia wypracowanie jednego, uniwersalnego rozwiązania. Jak zauważa Jagna Marczułajtis-Walczak, europosłanka Koalicji Obywatelskiej i przedstawicielka Europejskiej Partii Ludowej, komisja HOUS powstała właśnie po to, by przygotować konkretne wytyczne dla organów wykonawczych UE. – Komisja HOUS powstała, aby stworzyć rekomendacje dla Komisji Europejskiej w celu rozwiązania narastającego kryzysu mieszkalnictwa w całej Europie. To problem bardzo złożony i specyficzny ze względu na to, że każdy kraj członkowski, ze względu na swoje położenie geograficzne i sytuację gospodarczą, mierzy się z różnymi problemami w dziedzinie mieszkalnictwa – wyjaśnia Marczułajtis-Walczak w rozmowie z agencją Newseria.
Analiza przeprowadzona na potrzeby raportu wskazuje na wyraźny podział mapy problemów mieszkaniowych w Europie. Podczas gdy południowe i wschodnie kraje Wspólnoty borykają się głównie z przeludnieniem lokali i niskim standardem bytowym, północ i zachód kontynentu walczą z drastycznie rosnącymi cenami zakupu i najmu przy jednoczesnej ograniczonej podaży nowych inwestycji. Wspólnym mianownikiem pozostaje jednak drastyczny wzrost kosztów życia. W ciągu ostatniej dekady ceny domów w Unii wzrosły średnio o ponad 60 proc., natomiast czynsze o 28 proc. Obecnie co dziesiąty mieszkaniec UE wydaje na cele mieszkaniowe więcej niż 40 proc. swojego dochodu rozporządzalnego, co uznawane jest za próg nadmiernego obciążenia finansowego.
Głównym wyzwaniem pozostaje niedostateczna liczba dostępnych lokali na rynku. Europosłowie apelują do państw członkowskich o wprowadzenie systemowych zachęt podatkowych, które mogłyby pobudzić sektor budowlany. Jedną z kluczowych propozycji jest reforma przepisów dotyczących podatku VAT. Parlament Europejski sugeruje możliwość wprowadzenia bardzo niskich stawek tego podatku na budowę, modernizację oraz wynajem mieszkań realizowanych w ramach polityki społecznej. Ma to być realne wsparcie dla osób o niskich i średnich dochodach, które obecnie są wypychane z rynku przez komercyjnych deweloperów.
– Główną przyczyną kryzysu mieszkalnictwa w całej Europie jest brak podaży mieszkań. To jest problem ogólny, który dotyka wszystkich krajów członkowskich. Mieszkań jest za mało i trzeba czynić starania, aby ich było więcej, niemniej jednak dużym problemem są również ceny. Dlatego wzywamy Komisję Europejską i państwa członkowskie do zachęt podatkowych na przykład dla renowacji istniejących budynków czy pustostanów – podkreśla Jagna Marczułajtis-Walczak.
Kryzys najmocniej uderza w młode pokolenie Europejczyków, które coraz później decyduje się na opuszczenie rodzinnego gniazda. W 2023 roku średnia wieku usamodzielnienia się wyniosła ponad 26 lat, a w niektórych krajach niemal 70 proc. osób w wieku od 18 do 34 lat wciąż mieszka z rodzicami z braku alternatyw finansowych. Joanna Scheuring-Wielgus, europosłanka Nowej Lewicy z grupy S&D, zwraca uwagę na konieczność zwiększenia przejrzystości cen najmu oraz wsparcia dla budownictwa spółdzielczego. Według niej raport kładzie duży nacisk na potrzeby młodzieży, seniorów oraz osób z niepełnosprawnościami.
Istotnym elementem nowej strategii jest walka z negatywnymi skutkami najmu krótkoterminowego, który w popularnych metropoliach takich jak Barcelona, Paryż czy Rzym, zabiera stałym mieszkańcom nawet jedną czwartą zasobu lokalowego. – Jako Socjaliści i Demokraci doprowadziliśmy do uznania najmu krótkoterminowego za jedną z przyczyn niedoboru mieszkań. Wcześniej nie było w ogóle o tym mowy. Miałam wrażenie, że ten problem był niewidzialny. W tym raporcie jest to w końcu uznane, że najem krótkoterminowy stanowi zagrożenie dla mieszkańców – zaznacza Joanna Scheuring-Wielgus w rozmowie z Newserią. Dodaje również, że platformy oferujące takie usługi często sprawiają, iż prywatne mieszkania stoją puste w oczekiwaniu na turystów, podczas gdy lokalna społeczność nie ma gdzie mieszkać.
Parlament Europejski chce również uproszczenia procedur administracyjnych. Postuluje wprowadzenie cyfrowej ścieżki wydawania pozwoleń na budowę oraz ustalenie sztywnego, 60-dniowego terminu na ich rozpatrzenie. Ma to ograniczyć biurokrację, która obecnie wstrzymuje wiele inwestycji. Jednocześnie eksperci wskazują na ogromną lukę inwestycyjną – aby zapewnić Europie przystępne cenowo mieszkania, potrzeba nakładów rzędu 270 mld euro rocznie. Obecnie środki z polityki spójności na ten cel stanowią jedynie niewielki ułamek unijnego budżetu, co zdaniem autorów raportu musi ulec zmianie w nadchodzących latach.

