Ograniczenia przestrzenne wynikają bezpośrednio z geografii. Miasto jest uwięzione między brzegiem Morza Bałtyckiego na wschodzie a zalesionymi wzgórzami morenowymi na zachodzie. Najniżej położonym punktem jest tafla Zatoki Gdańskiej, natomiast najwyższe wzniesienie to Góra Donas, która góruje nad okolicą na wysokości 206,5 metra nad poziomem morza. Te naturalne bariery dyktują ceny gruntów i sprawiają, że Gdynia charakteryzuje się dość dużą gęstością zaludnienia, która na terenach lądowych przekracza 1800 osób na kilometr kwadratowy. Sama nazwa miasta, wywodząca się od prasłowiańskiego rdzenia oznaczającego teren mokry lub bagienny, przypomina o trudnych warunkach, z jakimi musieli zmierzyć się pierwsi budowniczowie.
Aby w pełni zrozumieć dzisiejsze ceny lokali i strukturę gdyńskich osiedli, trzeba koniecznie cofnąć się w czasie. Jeszcze na początku dwudziestego wieku tereny te przypominały senną osadę. Prawa miejskie Gdynia uzyskała stosunkowo niedawno, bo dopiero 4 marca 1926 roku. Głównym impulsem do tak gwałtownego rozwoju była budowa strategicznego portu morskiego. Wobec niepewnej sytuacji politycznej w Wolnym Mieście Gdańsku, odrodzona Polska pilnie potrzebowała własnego, bezpiecznego okna na świat oraz bazy dla marynarki wojennej.
Transformacja przestrzenna była drastyczna i bezprecedensowa w skali Europy. W ciągu zaledwie kilkunastu lat Gdynia ze zwykłej wsi rybackiej przekształciła się w tętniący życiem ośrodek miejski. Tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej mieszkało tu już blisko 130 tysięcy osób. Ludność napływała z całego kraju, w tym licznie z regionów pomorskich i kaszubskich. Ten niesamowity boom budowlany przypadł na okres fascynacji modernizmem w architekturze.
Szybki rozwój przedwojennej Gdyni pozostawił nam w spadku unikalną architekturę modernistyczną. Dzisiejsze apartamenty w historycznym Śródmieściu osiągają zawrotne ceny, a tak zwane białe miasto wciąż przyciąga inwestorów z całej Polski. Osoby zainteresowane rynkiem wtórnym mogą sprawdzić aktualne oferty sprzedaży mieszkań w Gdyni, które są regularnie publikowane w serwisie Domiporta.pl.
Co istotne dla współczesnego rynku, zabudowa Śródmieścia nie uległa drastycznym zniszczeniom podczas działań wojennych. Dzięki temu historyczne kamienice przetrwały do dziś i stanowią łakomy kąsek dla miłośników luksusowych nieruchomości. Z kolei w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku krajobraz miasta uzupełniły osiedla z wielkiej płyty, które obecnie stanowią główny trzon rynku wtórnego.
Współczesna struktura miasta dzieli się na 21 oficjalnych dzielnic. Podział ten, ukształtowany ostatecznie po wielu zmianach administracyjnych w latach dziewięćdziesiątych, doskonale obrazuje ogromne dysproporcje na lokalnym rynku mieszkaniowym. Najludniejszą dzielnicą pozostaje Chylonia, gdzie na co dzień zamieszkuje ponad 20 tysięcy osób. To rejon niezwykle gęstej zabudowy, w którym dominują bloki mieszkalne. Atutem tej lokalizacji jest świetna komunikacja. Ulica Chylońska od wielu lat dzierży tytuł arterii o największej liczbie zameldowanych mieszkańców w całym Trójmieście.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda na zachodnich obrzeżach miasta. Chwarzno-Wiczlino to największa powierzchniowo dzielnica, która zajmuje ponad 25 kilometr kwadratowych. To właśnie tam koncentruje się obecnie główna uwaga firm deweloperskich. Ze względu na dostępność wolnych gruntów powstają tam rozległe osiedla mieszkaniowe, a nowe mieszkania w Gdyni z tej lokalizacji zasilać zaczynają regularnie bazy portali ogłoszeniowych, takich jak Domiporta.pl. Okolica ta przyciąga przede wszystkim młode rodziny, które poszukują większego metrażu w nieco bardziej przystępnej cenie, z dala od zgiełku portowego centrum.
Na przeciwległym biegunie prestiżu znajduje się Kamienna Góra. Dzielnica ta zajmuje skromne 0,64 kilometra kwadratowego, ale to bez wątpienia najbardziej ekskluzywny adres w całej północnej Polsce. Zespół willowo-parkowy położony na wzniesieniu oferuje spektakularny widok na Zatokę Gdańską. Przeglądając dostępne oferty sprzedaży domów w Gdyni udostępniane przez portal Domiporta.pl, łatwo zauważyć, że propozycje z Kamiennej Góry pojawiają się na rynku niezwykle rzadko i nierzadko biją historyczne rekordy cenowe. Z kolei dzielnica Babie Doły, znana z malowniczych ruin niemieckiej torpedowni, to najmniej zaludniony obszar miasta, w którym żyje zaledwie nieco ponad 2300 osób.

