PE przyjął plan walki z kryzysem mieszkaniowym

Zgodnie z oficjalnymi komunikatami prasowymi Parlamentu Europejskiego eurodeputowani przyjęli we wtorek szczegółowe rekomendacje mające na celu złagodzenie ogólnoeuropejskiego kryzysu mieszkaniowego. Raport specjalnej komisji uzyskał poparcie większości głosujących i wzywa do podjęcia natychmiastowych inicjatyw wspierających budownictwo oraz renowację budynków. Dokument zakłada, że unijny plan przystępnego budownictwa mieszkaniowego powinien gwarantować specjalne fundusze na poprawę charakterystyki energetycznej obiektów mieszkalnych oraz walkę z ubóstwem energetycznym.

Problem braku dostępnych lokali narastał od kilkunastu lat, co doprowadziło do obecnej trudnej sytuacji wielu europejskich rodzin. Jak wskazują przedstawiciele grupy Socjalistów i Demokratów, w latach 2010–2024 ceny domów w Unii Europejskiej wzrosły o 53 proc., natomiast koszty najmu podskoczyły o 25 proc. Tendencje te są widoczne również na polskim rynku — dane gromadzone przez Domiporta.pl w sekcji średnich cen mieszkań pokazują systematyczny wzrost cen transakcyjnych w kolejnych latach. W efekcie osoby o średnich dochodach, w tym nauczyciele czy pielęgniarki, a także studenci, mają coraz większe trudności ze znalezieniem dachu nad głową w akceptowalnej cenie. Sytuacja ta przekłada się również na rosnącą liczbę osób w kryzysie bezdomności.

Szybsze procedury i wsparcie podatkowe

Jednym z kluczowych postulatów przyjętego dokumentu jest znaczna redukcja biurokracji w sektorze nieruchomości. Parlamentarzyści domagają się wprowadzenia pakietu uproszczeń, który zakłada cyfryzację procedur oraz wyznaczenie maksymalnego terminu 60 dni na wydanie pozwolenia na budowę. Oprócz tego zalecono wdrożenie zachęt podatkowych dla gospodarstw domowych o niskich i średnich dochodach oraz likwidację barier fiskalnych dla osób kupujących swoją pierwszą nieruchomość. Unijne inwestycje w tym sektorze mają być lepiej skoordynowane.

 

Uwagę zwrócono również na kwestię najmu krótkoterminowego, który w wielu miastach ogranicza pulę mieszkań dostępnych dla stałych mieszkańców. Przyszłe przepisy mają zrównoważyć rozwój turystyki z koniecznością zapewnienia lokali na wynajem długoterminowy, pozostawiając jednocześnie samorządom elastyczność w działaniu. Raport potępia ponadto zjawisko nielegalnego zajmowania pustostanów, domagając się surowszych środków ochrony właścicieli, przy jednoczesnym zabezpieczeniu praw lokatorów przed nieproporcjonalnymi podwyżkami czynszów. Osoby zainteresowane aktualną sytuacją na rynku mogą przeglądać dostępne oferty sprzedaży mieszkań w Polsce w serwisie Domiporta.pl, będącym jednym z największych portali ogłoszeń nieruchomości w kraju.

Głosy decydentów w sprawie nowych regulacji

Twórcy raportu podkreślają, że obecna sytuacja na rynku nieruchomości wymaga zdecydowanych kroków na szczeblu wspólnotowym i zaangażowania państw członkowskich. Politycy zwracają uwagę na konieczność inwestowania w umiejętności pracowników sektora budowlanego oraz sprawniejszą mobilizację kapitału prywatnego i publicznego.

 

– Pokolenie, którego nie stać na dom, nie może budować przyszłości – mówi Borja Giménez Larraz, sprawozdawca raportu. – Europie brakuje 10 milionów domów, czynsze wzrosły o ponad 30 proc., a młodzi ludzie i rodziny płacą za to cenę. Po raz pierwszy w historii Parlament Europejski wyznacza mapę drogową. Nie ma już wymówek. Państwa członkowskie muszą teraz działać.

 

Z kolei przedstawiciele frakcji progresywnych zaznaczają, że problem ma charakter głęboko społeczny i nie ogranicza się jedynie do rynkowych wskaźników gospodarczych.

 

– Mieszkalnictwo to podstawowy priorytet społeczny, a w minionym roku nasza komisja udowodniła, że kryzys mieszkaniowy w UE jest realny i dotyka ludzi we wszystkich państwach członkowskich – mówi Irene Tinagli, przewodnicząca komisji ds. mieszkalnictwa.

 

W podobnym tonie wypowiada się Gaby Bischoff, wiceprzewodnicząca S&D ds. Europy socjalnej, oceniając wagę przyjętego dokumentu.

 

– To ważny kamień milowy w walce z kryzysem mieszkaniowym w Europie. Postawmy sprawę jasno: to jest stan wyjątkowy o charakterze społecznym – podsumowuje eurodeputowana.