Niemiecka spółka TAG Immobilien, za pośrednictwem należącego do niej polskiego dewelopera Robyg, intensyfikuje działania na naszym rynku mieszkaniowym. Jednym z flagowych przykładów tej ekspansji jest gdańska inwestycja Dobre Miejsce, która ma przyciągnąć potencjalnych najemców nowoczesnymi rozwiązaniami i dogodną lokalizacją. Gdańsk, będący popularnym celem turystycznym, charakteryzuje się obecnie jednym z najwyższych wskaźników cenowych w kraju, co czyni go niezwykle atrakcyjnym dla zagranicznego kapitału. Zjawisko to odzwierciedlają między innymi analizowane przez portal Domiporta.pl średnie ceny mieszkań w Gdańsku, które od dłuższego czasu utrzymują się w czołówce krajowych zestawień.
– Przy projektowaniu osiedla Dobre Miejsce zależało nam na komforcie codziennego życia mieszkańców, począwszy od lokalizacji, przez funkcjonalne układy, aż po inteligentny system zarządzania domem – podkreśla Anna Wojciechowska, dyrektor do spraw sprzedaży i marketingu w firmie Robyg.
Warto przypomnieć, że obecna sytuacja to efekt długofalowej strategii. Hamburska firma TAG Immobilien przejęła spółkę Robyg w 2021 roku za kwotę stanowiącą równowartość ponad dwóch i pół miliarda złotych. Był to kolejny krok po wcześniejszym nabyciu firmy Vantage Development, co łącznie pozwoliło niemieckiemu podmiotowi mocno zakorzenić się w polskiej branży deweloperskiej. Zgodnie z oficjalnymi komunikatami spółki, celem tych transakcji było przyspieszenie wzrostu i zajęcie pozycji wiodącego dostawcy mieszkań na wynajem w Polsce. Obecnie firma zarządza portfelem kilkudziesięciu tysięcy lokali w Niemczech oraz rosnącym zasobem kilku tysięcy nowych mieszkań nad Wisłą.
Zainteresowanie funduszy inwestycyjnych nie bierze się znikąd, lecz stanowi odpowiedź na ewoluujące uwarunkowania społeczne. Z danych europejskiego urzędu statystycznego Eurostat wynika, że historycznie Polska była rynkiem zdominowanym przez własność prywatną. Obecnie zdecydowana większość obywateli nadal mieszka we własnych lokalach, a najem dotyczy zaledwie kilkunastu procent społeczeństwa. Dla porównania, na rynku niemieckim proporcje te rozkładają się niemal po równo.
Mimo to rynki lokalne uniknęły głębokiej stagnacji i notują zauważalny wzrost zainteresowania ofertą najmu instytucjonalnego. Wynika to z faktu, że po okresie pewnego wyhamowania część społeczeństwa musi szukać alternatyw dla zakupu nieruchomości na własność. Zjawiska te wpisują się w szerszy obraz makroekonomiczny. Jak wynika z ogólnych analiz sektora finansowego, na które w swoich publikacjach zwraca uwagę między innymi NBP, dostępność kapitału dla klientów indywidualnych bywa zmienna, co bezpośrednio wpływa na ich decyzje życiowe i zmusza do weryfikacji planów mieszkaniowych.
Dodatkowo zmienia się sam styl życia Polaków. Rośnie mobilność zawodowa, a na rynku pojawia się zróżnicowana grupa najemców, obejmująca nie tylko studentów czy pracowników kontraktowych, ale również osoby starsze. Rozstrzał cenowy w kraju pozostaje jednak ogromny. Zresztą podczas przeglądania prezentowanych przez serwis Domiporta.pl ofert nowych mieszkań w Warszawie można natrafić na ogłoszenia, gdzie miesięczny koszt utrzymania niewielkiej kawalerki sięga równowartości tysiąca euro. Własną specyfikę mają również mniejsze ośrodki, jak Lublin i Opole, gdzie – co można wywnioskować obserwując ogłoszenia sprzedaży mieszkań w Lublinie w bazie Domiporta.pl – rynek rozwija się w nieco spokojniejszym, ale równie stabilnym tempie.
Rosnąca aktywność zagranicznych podmiotów spotyka się z chłodnym przyjęciem ze strony części klasy politycznej. Przedstawiciele partii opozycyjnych zwracają uwagę na brak odpowiednich mechanizmów ochronnych, które zabezpieczałyby krajowy zasób mieszkaniowy przed masowym wykupem przez międzynarodowe fundusze.
– Dzisiaj Polaków nie stać już na zakup mieszkania – ocenia poseł Piotr Uściński, reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość. Polityk argumentuje, że na rynku brakuje skutecznych programów wsparcia dla rodzin, co bezwzględnie wykorzystują duże podmioty inwestycyjne, a ze strony rządu widać całkowity brak działań w obszarze polityki mieszkaniowej.
Mimo tych głosów krytyki, zagraniczni deweloperzy nie zwalniają tempa i optymistycznie patrzą w przyszłość. Według prognoz analityków z amerykańskiej firmy doradczej CBRE, polski rynek nieruchomości wejdzie w najbliższych latach w fazę bardzo stabilnego wzrostu, napędzanego dobrą koniunkturą oraz strukturalnymi zmianami popytu. Eksperci przewidują, że Polska pozostanie jednym z najszybciej rozwijających się rynków w Europie w tym sektorze.
Dowodem na pewność siebie inwestorów są plany samej spółki Robyg. Przedsiębiorstwo wspólnie ze swoją spółką matką analizuje obecnie różne scenariusze strategiczne, w tym możliwość przeprowadzenia pierwszej oferty publicznej i debiutu na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Jak widać, nawet trudna sytuacja geopolityczna w regionie nie odstrasza długoterminowego kapitału przed lokowaniem środków w polskie nieruchomości.

