Kleszcze to pajęczaki zaliczane do podgromady roztoczy, które budzą uzasadniony lęk u wielu osób spędzających czas na świeżym powietrzu. Jak zauważa Anna Jabłońska-Adamska na łamach portalu Interia, ich obecność w przydomowych ogrodach jest zjawiskiem coraz powszechniejszym. Stanowi to bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia, ponieważ pajęczaki te są wektorami groźnych chorób zakaźnych. Najczęściej diagnozowanymi schorzeniami przenoszonymi przez te organizmy są borelioza oraz kleszczowe zapalenie mózgu. Problem ten dotyczy w równym stopniu ludzi, jak i zwierząt domowych, które podczas zabawy w trawie mogą stać się nieświadomymi żywicielami pasożytów.
Wyjątkowa uciążliwość kleszczy wynika z faktu, że ich ukłucie jest praktycznie niewyczuwalne dla ofiary. Dzieje się tak, ponieważ ślina tych stworzeń zawiera specyficzne substancje o działaniu znieczulającym. W efekcie pasożyt może żerować na skórze przez wiele godzin, a nawet dni, zanim zostanie zauważony przez gospodarza. Taka sytuacja drastycznie zwiększa prawdopodobieństwo przekazania patogenów do organizmu. Choć kleszcze nie posiadają wykształconego narządu wzroku, doskonale radzą sobie z lokalizowaniem potencjalnych żywicieli. Reagują one na różnorodne bodźce chemiczne oraz fizyczne, w tym na wydzielane przez ludzkie ciało ciepło oraz zapach potu, który potrafią wyczuć z odległości nawet kilkudziesięciu metrów.
W obliczu rosnącej populacji tych pajęczaków właściciele działek szukają metod, które pozwolą im na bezpieczny wypoczynek w otoczeniu zieleni. Aby zabezpieczyć przestrzeń wokół domu, warto sięgnąć po sprawdzone techniki ekologiczne, które nie wymagają stosowania agresywnej chemii. Jedną z najciekawszych propozycji przedstawionych przez Interię jest wykorzystanie czeremchy. Jest to roślina z rodziny różowatych, która często występuje w polskim krajobrazie jako drzewo lub okazały krzew. W okresie kwitnienia zdobi ona ogrody efektownymi, białymi kwiatostanami, a później wytwarza drobne owoce, które po odpowiedniej obróbce nadają się do przygotowania domowych przetworów.
Skuteczność czeremchy w walce z niechcianymi gośćmi wynika z faktu, że kleszcze wyjątkowo źle znoszą zapach wydzielany przez ten gatunek. Substancje zawarte w roślinie działają na nie drażniąco, co sprawia, że pajęczaki unikają miejsc, w których aromat ten jest intensywnie wyczuwalny. Co istotne, metoda ta pomaga również w ograniczaniu obecności komarów, co czyni ją rozwiązaniem wielozadaniowym dla każdego ogrodnika. Wykorzystanie naturalnych właściwości flory pozwala na stworzenie bariery ochronnej bez negatywnego wpływu na ekosystem ogrodu czy zdrowie domowników.
Proces tworzenia naturalnego repelentu jest prosty i nie wymaga specjalistycznego sprzętu. Jak podaje źródło, do przygotowania preparatu niezbędne są młode gałązki, kawałki kory lub kwiaty czeremchy. Zebrane części rośliny należy starannie rozdrobnić, a następnie umieścić w naczyniu, zalać wodą i gotować na wolnym ogniu przez około trzydzieści minut. Kluczowym wskaźnikiem informującym o tym, że wywar jest gotowy do użycia, jest zmiana jego koloru na intensywnie czerwony. Po zakończeniu gotowania płyn należy odstawić do całkowitego wystygnięcia, a następnie przelać do butelki wyposażonej w atomizer, co ułatwi precyzyjną aplikację.
Gotowy specyfik powinien być regularnie rozpylany w ogrodzie, ze szczególnym uwzględnieniem miejsc takich jak wysokie trawy, gęste zarośla oraz okolice krzewów, gdzie kleszcze najczęściej czekają na swoich żywicieli. Zaleca się powtarzanie oprysku raz w tygodniu, aby utrzymać odpowiednie stężenie zapachu w powietrzu i na roślinności. Należy jednak pamiętać, że choć domowy wywar jest skutecznym środkiem wspomagającym ochronę, nie daje on całkowitej gwarancji bezpieczeństwa. Warto zatem łączyć go z innymi metodami profilaktyki, takimi jak odpowiedni ubiór czy regularne przeglądanie ciała po powrocie z ogrodu. Ze względu na postępujące zmiany klimatyczne kleszcze zachowują aktywność niemal przez cały rok, dlatego czujność właścicieli nieruchomości powinna być zachowana nie tylko wiosną i jesienią, ale również podczas łagodnych zim.

