Władze Olsztyna zdecydowały się na radykalne kroki wobec osób, które unikają płacenia czynszu za miejskie mieszkania. Samorząd rozszerzył swoje możliwości windykacyjne i rozpoczął procedurę wpisywania nieuczciwych najemców do rejestru Biura Informacji Gospodarczej. Skala problemu jest ogromna, a niechlubny rekordzista w mieście zdołał zgromadzić dług przekraczający pół miliona złotych.
Władze miasta twierdzą, że nowe narzędzie ma być sposobem na dyscyplinowanie nierzetelnych lokatorów.
Biuro Informacji Gospodarczej (BIG) to instytucja, która gromadzi i udostępnia dane o zobowiązaniach finansowych konsumentów oraz firm. Trafienie na czarną listę takiego rejestru wiąże się z poważnymi konsekwencjami w codziennym życiu. Instytucje finansowe, operatorzy telekomunikacyjni czy dostawcy usług masowych rutynowo sprawdzają swoich potencjalnych klientów w tego typu bazach przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy.
Dla przeciętnego obywatela wpis do BIG oznacza utratę wiarygodności finansowej. W praktyce przekłada się to na odmowę udzielenia kredytu gotówkowego, hipotecznego czy nawet drobnej pożyczki. Oznacza to, że osoby chcące w przyszłości sfinansować zakup nieruchomości, przeglądając oferty sprzedaży mieszkań w Olsztynie, mogą spotkać się z odmowną decyzją banku. Jak zauważa serwis Domiporta.pl, jeden z największych portali ogłoszeniowych nieruchomości w Polsce, brak zdolności kredytowej skutecznie odcina dłużników od możliwości zakupu własnego lokum na rynku prywatnym.
Osoba zadłużona zazwyczaj nie ma również szans na zakup sprzętu elektronicznego na raty ani na zawarcie korzystnej umowy abonamentowej na telefon komórkowy. Pierwsza grupa olsztyńskich dłużników otrzymała już ostateczne wezwania do zapłaty, a brak reakcji będzie skutkował natychmiastowym przekazaniem ich danych do rejestru.
Zaległości mieszkańców wobec Zakładu Lokali i Budynków Komunalnych stanowią potężne obciążenie dla miejskiego budżetu, na co ostatecznie składają się wszyscy podatnicy. Podstawowa kwota nieopłaconych czynszów zbliża się do pięćdziesięciu milionów złotych. Jeśli doliczyć do tego odsetki i dodatkowe koszty operacyjne, łączna suma roszczeń osiąga poziom kilkudziesięciu milionów złotych.
– Odzyskanie tylko podstawowego zadłużenia pozwoliłoby wyremontować około 580 lokali – wylicza Katarzyna Nieczepa dyrektor ZLiBK. – W 2025 roku wyremontowaliśmy 49 lokali, a średni koszt odnowienia jednego to nieco ponad 84 tys. zł. Dla porównania, jak pokazują dane analizowane przez portal Domiporta.pl, średnie ceny mieszkań z rynku wtórnego w Olsztynie wciąż rosną, co sprawia, że dla wielu uboższych rodzin lokale gminne stają się jedyną szansą na dach nad głową. Znaczna część miejskich zasobów to dodatkowo obiekty zabytkowe, a to zasadniczo podnosi koszta wszelkich prac naprawczych.
System kaucyjny jako nowa forma zabezpieczenia
Zgłaszanie spraw do rejestrów gospodarczych to kolejne z działań samorządu mających na celu ochronę gminnego majątku. W ubiegłym roku władze miasta wprowadziły system kaucyjny, który ma zabezpieczać interesy urzędu przy zawieraniu nowych umów. Najemcy wprowadzający się do mieszkań komunalnych muszą wpłacić zwrotną kaucję stanowiącą równowartość sześciu miesięcznych opłat czynszowych.
Sytuacja mieszkaniowa w zasobach miejskich wymaga ciągłego monitorowania. Olsztyn dysponuje kilkoma tysiącami lokali komunalnych, z czego zdecydowana większość generuje mniejsze lub większe zadłużenie. Chociaż alternatywą na rynku komercyjnym mogłyby być nowe mieszkania w Olsztynie, dla dłużników czynszowych wejście na rynek deweloperski pozostaje barierą nie do pokonania. Urzędnicy zapowiadają, że baza osób zgłaszanych do BIG będzie sukcesywnie rozszerzana o kolejnych najemców ignorujących wezwania do zapłaty.
Biuro Informacji Gospodarczej (BIG) to instytucja działająca na podstawie ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, której głównym zadaniem jest gromadzenie i udostępnianie informacji o wiarygodności płatniczej konsumentów oraz przedsiębiorców. Do BIG-u trafiają dane o dłużnikach — osobach i firmach, które zalegają ze spłatą zobowiązań finansowych, np. faktur, rat kredytów czy rachunków. Wierzyciel (np. bank, operator telefoniczny, firma pożyczkowa) może wpisać nierzetelnego dłużnika do rejestru po spełnieniu określonych warunków ustawowych, co skutkuje pojawieniem się negatywnej informacji w bazie. Z drugiej strony każdy może sprawdzić własną historię płatniczą lub - za zgodą zainteresowanego - zweryfikować wiarygodność kontrahenta przed zawarciem umowy. W Polsce działa kilka BIG-ów, m.in. BIG InfoMonitor, Krajowy Rejestr Długów (KRD) czy ERIF. Wpis do rejestru może utrudnić lub uniemożliwić zaciągnięcie kredytu, podpisanie umowy o telefon czy wynajęcie mieszkania, dlatego stanowi skuteczne narzędzie mobilizujące dłużników do regulowania zaległości.

