Mieszkanie Ryszarda Riedla na sprzedaż za pół miliona. "Nieruchomość można wykorzystać na muzeum"

"Nieruchomość tę można z powodzeniem wykorzystać na założenie oryginalnego muzeum, poświęconego pamięci Ryszarda Riedla lub np. na intratny wynajem turystyczny" - tak o mieszkaniu wystawionym na sprzedaż pisze agencja nieruchomości. Lokal należał do legendarnego wokalisty zespołu Dżem.

W Tychach wystawiono na sprzedaż dość nietypową nieruchomość. Chodzi o mieszkanie, które należało do Ryszarda Riedla, zmarłego przed 27 laty lidera zespołu Dżem.

Mieszkał tu Ryszard Riedel. Mieszkanie warte pół miliona

Lokal o powierzchni 54,7 metrów kwadratowych składa się z trzech pokoi, kuchni, łazienki z toaletą. Ma też balkon, w trzypiętrowym budynku brak natomiast windy - informuje na swojej stronie agencja nieruchomości. 

Cena mieszkania, w którym przez wiele lat mieszkał wokalista, wynosi 500 tys. zł. 

>> Eleganckie i ciekawe kolekcje mebli znajdziesz na Abra Meble <<<

Mieszkanie wokalisty Dżemu na sprzedaż. "Intratny wynajem turystyczny"

Zdaniem pośrednika w nieruchomości można urządzić muzeum poświęcone sławnemu muzykowi. "Polecamy to mieszkanie pasjonatom muzyki, bluesa, polskiej sceny rockowej, ponieważ miejsce to ma wyjątkowy klimat i historię, która jest tutaj widoczna w każdym zakątku" - czytamy w komunikacie.

"W mieszkaniu specjalnie zostawiliśmy specyficzny układ mebli i drobiazgów, zachowany od czasów bytności legendarnego muzyka. Nieruchomość tą można z powodzeniem wykorzystać na założenie oryginalnego muzeum, poświęconego pamięci Ryszarda Riedla lub np. na intratny wynajem turystyczny" - twierdzi autor ogłoszenia. 

Wyjątkowe mieszkanie z wyjątkowym muralem

Mieszkanie położone jest w bloku, który od kilku dni zdobi mural poświęcony Ryszardowi Riedlowi. 

Malunek to dzieło grupy Czary-Mury, którą tworzą Marek Grela i Marta Piróg. Ma powierzchnię ok. 130 m kw. Jak tłumaczą twórcy mural celowo nie znalazł się w centrum miasta, a na osiedlu, gdzie żył Riedel.

- Nie chcieliśmy, żeby to był mural, który krzyczy na całe Tychy - to jest mural, do którego trzeba przyjść, trzeba usiąść, zastanowić się i pomyśleć - stwierdził Marek Grela podczas uroczystości odsłaniania muralu.