20 proc. Polaków chce zmienić miejsce do życia. Pragną zieleni i przestrzeni

15 procent badanych myśli o zmianie miejsca do życia, a kolejne 6 procent aktywnie poszukuje. To wnioski z raportu "Szczęśliwy dom. Badanie dobrostanu Polaków" zleconego przez serwis OtoDom. Ale nie tylko wielkość nowego domu się liczy twierdzą badani.

21 proc. badanych Polaków myśli o zmianie domu/mieszkania, bądź już aktywnie szuka nowej nieruchomości. Co ciekawe 12 proc. ankietowanych... już zmieniło miejsce zamieszkania w czasie trwania pandemii. To prawdziwy eksodus. 

To dużo?

Gdyby przyjąć te wartości do liczby gospodarstw domowych, które uproszczając, zajmują jedną nieruchomość, oznaczałoby to, że ponad 3 miliony nieruchomości w najbliższym czasie zmieni właściciela. Biorąc pod uwagę, że w całym 2020 roku na rynku pierwotnym oddano 221 tys. mieszkań, liczba 3 mln. robi ogromne wrażenie.

Na tak duże zainteresowanie zmianą nieruchomości miał bez wątpienia koronawirus, który wymusił w zeszłym roku czasowy i przymusowy pobyt w domu. Wówczas, wielu właścicieli nieruchomości zdało sobie sprawę z ograniczeń swoich mieszkań. Niewielką powierzchnię, nieergonomiczny układ pomieszczeń czy brak balkonu. 

Liczy się powierzchnia i...

Według przeprowadzonego badania największy nacisk szukający stawiali na większą powierzchnię przyszłej nieruchomości. Taką odpowiedź wybrało aż 29 procent respondentów. Na drugim miejscu uplasowała się odpowiedź "potrzeba kontaktu z naturą". Ta potrzeba okazała się ważna aż dla 17 procent badanych. 

Na pytanie dotyczące najczęściej wybieranych parametrów nowego mieszkania ankietowani największy nacisk położyli na... bliskość terenów zielonych. Chęć posiadania w sąsiedztwie skwerów, parków i lasów zadeklarowało aż 32 procent badanych. 

Natomiast na bezpieczną okolicę, przydomowy ogród bądź balkon postawiło odpowiednio 31 proc. i 30 proc. ankietowanych. Wysokim wynikiem cieszyły się również odpowiedzi "ładny widok z okna" oraz "świeże powietrze". Obie otrzymały po 28 proc. odpowiedzi.