Dostali w prezencie ślubnym ruderę, którą mieli zrównać z ziemią. Za cenę garażu stworzyli pałac

- "Stan tego domu był fatalny, beznadziejny. Dziadek mojego męża stwierdził, że to jest buda, której nie ma sensu ratować, żeby równać z ziemią". W taki sposób swoje pierwsze wrażenia na temat odnowionej dziś nieruchomości opisuje jego współwłaścicielka. Środki, które trzeba było przeznaczyć na renowację starego domu, nie okazały się jednak wygórowane.

Autorzy kanału Pomysł Na Dom odwiedzili młode małżeństwo, które ma na swoim koncie nietypową metamorfozę "straconej", jak mogłoby się wydawać, nieruchomości. Dom, który para otrzymała w prezencie ślubnym, nie wydawał się bowiem możliwy do zamieszkania. Determinacja nowożeńców sprawiła jednak, że dziś niepozorna, licząca niemal 100 lat chata, wygląda olśniewająco. 

Dostali prezent, który chcieli zrównać z ziemią. "To jest buda"

- Na początku nie byliśmy zadowoleni z tego prezentu. Działka miała potencjał, ale jak zobaczyliśmy, jak wygląda w środku, zapał na odnowienie opadł - stwierdziła Aleksandra Rogalska, współwłaścicielka domu. - Stan tego domu był fatalny, beznadziejny. Dziadek mojego męża stwierdził, że to jest buda, której ma sensu ratować, żeby równać z ziemią - dodała. 

Para postanowiła jednak przezwyciężyć pierwsze złe wrażenie i zdecydowała się na gruntowny remont. Wnętrze udało się idealnie dopasować do zewnętrznego charakteru budynku. W kuchni dominuje wiejski klimat, który podkreśla wiekowy, równie stary jak dom piec, który wciąż świetnie działa. Dębowe belki na sufie tworzą klimat starej chaty, podobnie jak szlifowane deski na podłodze. 

Zainwestowali 120 tys. zł. Zmienili ruderę w prawdziwy pałac

Właściciele nieruchomości przyznają, że na prace inwestycyjne poświęcili 120 tys. zł - cenę, którą trzeba dać za garaż w dobrej lokalizacji w stolicy. - Cena jest bardzo atrakcyjna, bo włożyliśmy ogrom własnej pracy - stwierdzają małżonkowie. Przyznają jednocześnie, że nie obyło się bez pomocy eksprertów - m.in. hydraulika i elektryka. 

 

Właściciele usunęli też ścianę, łącząc kuchnię z salonem, co dało efekt znacznie większej przestronności wnętrza. To szczególnie istotne, bo w pomieszczeniu trzeba jeszcze było wygospodarować pomieszczenie na łazienkę, której wcześniej nie było. 

Do wykończenia wnętrz użyto też betonu dekoracyjnego, w łazience uwagę zwraca z kolei dawny zegar "zamieniony" w lustro, które zwiększa optycznie pomieszczenie. Właściciele zaznaczają, że po remoncie poddasza całkowita powierzchnia użytkowa domu wzrośnie do 136 metrów kwadratowych. Całkiem sporo jak na dom, który ma 8 na 10 metrów. 

>> Eleganckie i ciekawe kolekcje mebli znajdziesz na Abra Meble <<<

Właściciele nieruchomości zwracają uwagę na szereg wyzwań, przed którymi stanęli prowadząc prace. Od konieczności sprawdzenia, czy budynek nie jest zabytkiem, po usuwanie gniazd owadów, które przez lata zadomowiły się w budynku.