Marzysz o własnym mieszkaniu? Wielkie fundusze mogą ci je sprzątnąć sprzed nosa. By ci potem wynająć

Zagraniczne fundusze coraz śmielej kupują w Polsce całe osiedla. Ostatnia transakcja tego typu objęła 1000 nieruchomości w Warszawie. Firmy, które kupują, by potem wynajmować, dopiero się jednak w Polsce rozpędzają. Mają w planach przejęcie dziesiątek tysięcy lokali.

Kilka dni temu media obiegła informacja o tym, że duński fundusz Nordic Real Estate Partners kupił w Warszawie 1000 mieszkań. Transakcja, którą określić można jako hurtową, nie jest pierwszą tego rodzaju. Hurtowe zakupy - na nieco mniejszą skalę - już się zdarzały. Na początku roku we Wrocławiu inny zagraniczny fundusz zakupił 300 mieszkań, wcześniej Marvilop, jeden z największych deweloperów, informował o sprzedaży 650 nieruchomości zagranicznemu funduszowi. 

Wynajem instytucjonalny rośnie w siłę. Fundusze chcą kupić dziesiątki tysięcy mieszkań 

Zagraniczne fundusze dopiero się rozpędzają w zakupach. Nordic Real Estate Partners chce do 2025 roku mieć w Polsce 10 tys. mieszkań, a na inwestycje w europejskich krajach - oprócz Polski kupuje również w Danii, Finlandii, Szwecji i Norwegii - ma w kieszeni 10 mld euro. 

Traktujemy tę transakcję jako pierwszy krok naszej ramowej współpracy i mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mogli realizować dla NREP kolejne obiekty w największych miastach w Polsce - powiedział Tomasz Konarski, prezes firmy deweloperskiej YIT, wykonawcy inwestycji dla zagranicznego funduszu. 

ThinkCo, firma analityczna, szacuje, że hurtowych zakupów będzie przybywać. Fundusze kupują bowiem mieszkania, by je później wynajmować w ramach tzw. wynajmu instytucjonalnego. Wynajmujemy mieszkanie od firmy, która zajmuje się profesjonalnie zakupem, wyposażeniem, remontami, naprawami. Nasze jedyne zmartwienie to czynsz. 

Dziesiątki tysięcy mieszkań w Polsce na wynajem. Rośnie rynek

Dziś tego typu lokali jest w Polsce ok. 5,5 tys. Ale do 2025 ma ich być 66 tys. Fundusze napotykają bowiem na pewnego rodzaju bariery. - W wielu europejskich krajach, jak Szwecja, Holandia czy Dania, w 2020 r. był to wręcz najpopularniejszy cel inwestycyjny na rynku nieruchomości. W Polsce głównym ograniczeniem jest brak istniejących, wynajętych portfeli mieszkań, co sprawia, że inwestorzy albo zamawiają takie projekty u deweloperów, albo wręcz kupują spółki deweloperskie - wyjaśnia cytowany przez "Rzeczpospolitą" Kamil Kowa, członek zarządu firmy doradczej Savills. 

Hurtowych transakcji na rynku nieruchomości może przybywać, bo ceny mieszkań w Polsce wciąż są atrakcyjne dla zagranicznych inwestorów, którzy mają olbrzymi kapitał. Mogą też negocjować ceny, kupując po kilkaset nieruchomości za jednym razem, mają znacznie mocniejszą pozycję rynkową niż przeciętny konsument. 

>> Eleganckie i ciekawe kolekcje mebli znajdziesz na Abra Meble <<