Kiedyś ludzie uciekali z wielkiej płyty, a teraz płacą nawet 17 tys. za m2

Kilkanaście lat temu, kto mógł to wyprowadzał się z budynków "wielkopłytowych", które w porównaniu do nowo powstających miały sporo mankamentów. Lata mijają, a budynki z wielkiej płyty wracają do łask za sprawą... swojej niezwykle atrakcyjnej lokalizacji. A cena idzie w górę.

Według badań, w blokach z wielkiej płyty mieszka nadal ok. 1/3 Polaków. Choć niektórzy eksperci alarmują, że stan wielu budynków jest opłakany, to nadal stanowią one duży udział wśród całości mieszkań oferowanych na rynku wtórnym. 

Wielka płyta była tańsza

Budynki w różnych technologiach wielkopłytowych powstawały w Polsce od lat 60. do 90. W tym czasie wybudowano ponad 60 tysięcy budynków, znajduje się w nich 2,5 mln mieszkań. To - według wyliczeń Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju – 20 proc. całego zasobu mieszkaniowego w Polsce.

>>> Eleganckie i ciekawe kolekcje mebli znajdziesz na Abra Meble <<<

Jeszcze w 2019 roku pisaliśmy, że mieszkania w budynkach wykonanych w tej technologii są tańsze średnio o 70 procent w porównaniu z pozostałymi typami budownictwa. Przez ostatnie dwa lata oczekiwania względem mieszkań z rynku pierwotnego uległy jednak zmianie. A bardzo zaczęła być ceniona np. dobra lokalizacja w sąsiedztwie zieleni. Bloki z wielkiej płyty często były stawiane właśnie w pobliżu parków i z rozwiniętą infrastrukturą mieszkaniową (szkoły, sklepy, przystanki). Nowe osiedla ich często nie zapewniają. 

domiporta.pl

Ale zaczyna drożeć

O zbadanie cen mieszkań w wielkiej płycie pokusili się analitycy serwisu money.pl. Choć obiektywnie rzec biorąc, większość takich mieszkań jest nadal tańsza niż nowo oferowane mieszkania z rynku pierwotnego, to jest wiele miejsc na mapie, gdzie wielka płyta jest równie droga. 

Analitycy serwisu money.pl zwracają uwagę, że kwestia wysokich cen dotyczy głównie "sztandarowych" osiedli wielkopłytowych. Chodzi o ośrodki mieszkaniowe znajdujące się w centrach miast. To między innymi osiedle "Za Żelazną Bramą" w Warszawie, gdzie cena za m2 lokalu w bloku z wielkiej płyty wynosi średnio 12 tys. zł. Rekordem z tego osiedla okazała się transakcja sprzedaży 47-metrowego mieszkania za 825 tys. zł, co dało wynik 17,5 tys. zł za m2. 

 

W innych dużych miastach ceny są rzecz jasna niższe, ale równie wysokie i współgrające z cenami mieszkań z rynku pierwotnego w danym mieście. Średnia cena sprzedaży lokalu w słynnym gdańskim "Falowcu", czyli najdłuższym polskim bloku wynosi obecnie aż 8258 zł. Podobnie jest w Poznaniu (osiedle Piastowskie), gdzie średnia cena wynosi 7060 zł/m2.

Zdarzają się również mniejsze miasta, w których ceny za mieszkania w wielkiej płycie osiągają poziom rynku pierwotnego. To np. Lublin (osiedle Słowackiego), tutaj cena za m2 wynosi aż 6721 zł. 

Plusy i minusy

Mieszkania w wielkiej płycie mają sporo zalet. Na niewielkiej przestrzeni mają sporo pomieszczeń i zlokalizowane są w centrach miast, często blisko zielonych okolic i z rozwiniętą infrastrukturą. Niektórzy zwracają uwagę, że mogą być świetną alternatywą do miniapartamentów, które kosztują podobną kwotę, a dysponują mniejszą powierzchnią. 

Wśród wad najczęściej wymienia się brak garaży, albo bardzo ograniczoną ich liczbę. Zwraca się też uwagę na trudność w adaptowaniu wnętrz (budynki z wielkiej płyty często mają ściany wykonane w technologii żelbetowej, co utrudnia ich wyburzenie) oraz dużych kosztach ogrzewania. 

Źródło: money.pl