Ona miała cztery latka, on był nastolatkiem. Mają spłacić długi rodziców, którzy nie płacili czynszu

O tym, jak istotne jest pilnowanie wszelkich kwestii formalnych związanych z wynajmem nieruchomości czasami, można dowiedzieć się w wyjątkowo bolesny sposób. Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w dwóch sprawach dotyczących długów, które powstały, gdy pokrzywdzeni byli jeszcze dziećmi.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar podjął dwie interwencje w sprawie osób, które zostały zobowiązane do spłaty długów swoich rodziców. Dwie osobne sprawy dowodzą, że nieznajomość prawa lub niedotrzymywanie procedur określonych przez sąd mogą być bardzo kosztowne. 

Miała cztery latka, teraz przyszedł rachunek

Pierwsza ze spraw dotyczy kobiety, która otrzymała nakaz zapłaty 30 tys. zł za mieszkanie, w którym zamieszkiwała jedynie do czwartego roku życia. Poszkodowana, która zwróciła się do RPO o pomoc, argumentuje, że została odebrana rodzicom i umieszczona w rodzinie zastępczej. W jaki sposób stała się dłużniczką?

"Matka pani Elżbiety wraz z konkubentem nie płaciła za mieszkanie. Przez to zadłużyła się i straciła prawo najmu. Gmina naliczyła odszkodowanie za zajmowanie lokalu bez tytułu prawnego, a następnie wystąpiła z pozwem o zapłatę. W pozwie oprócz matki i jej partnera wskazała jako dłużnika solidarnego również panią Elżbietę" - tłumaczy Rzecznik Praw Obywatelskich. 

Sąd uwzględnił wniosek powoda i poszkodowana stała się dłużniczką. Sprawę komplikuje fakt, że kobieta, nie znając procedur, w nieskuteczny sposób odwołała się od decyzji sądu, przez co wyrok się uprawomocnił. O sprawie dowiedziała się wiele lat po wyroku. 

Był nastolatkiem, ma spłacać długi po ojcu

W podobnej sytuacji jest dorosły dziś mężczyzna, który 20 lat temu zamieszkiwał wraz z ojcem. Ten nie płacił za wynajmowanie domu, ale właściciel, kierując pozew, wskazał obu lokatorów. 

Sąd nakazał zapłatę 10 tys. zł, a wyrok - na skutek nieprawidłowego odwołania się - uległ uprawomocnieniu. Ojciec skierował pismo, w którym prosił o rozłożenie zaległości na raty, ale na wezwanie sądu o uzupełnienie dokumentów już nie odpowiedział. Jego syn, w momencie uprawomocnienia wyroku "dopiero co" pełnoletni, z uwagi na niewielkie doświadczenie życiowe sądził, że sprawą zajmie się jego ojciec. 

"RPO zgodził się z argumentem, że w sprawie tej nieporadność życiowa młodego człowieka oraz zaufanie do ojca, sprawiły, iż nakaz zapłaty z początku wieku nie został prawidłowo zaskarżony, skutkiem czego syn został niesłusznie obciążony długiem, za który nie powinien ponosić odpowiedzialności" - czytamy na stronach RPO.

Rzecznik wnosi skargę nadzwyczajną, o losie dłużników zadecyduje sąd

W obu sprawach RPO złożył skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego. I to w rękach sądu jest decyzja, czy argumentację dłużników, popartą stanowiskiem Rzecznika, podzielić. 

"Zaskarżony nakaz zapłaty stanowi więc przykład orzeczenia rażąco niesprawiedliwego, łamiącego elementarne standardy demokratycznego państwa prawnego" - twierdzi Rzecznik Praw Obywatelskich.

>> Eleganckie i ciekawe kolekcje mebli znajdziesz na Abra Meble <<<