Są symbolem Anglii, a w niewielkim miasteczku jest ich cmentarzysko

Są symbolem Anglii na całym świecie - czerwone budki telefoniczne. Przez prawie stulecie ułatwiały Brytyjczykom rozmowy nim nastała technologia mobilna. Obecnie coraz więcej z nich jest wycofywanych i trafia na "cmentarzysko".

W latach 20. ubiegłego wieku władze Wielkiej Brytanii, chcąc ułatwić obywatelom kontakt, postanowiły udostępnić specjalne miejsca, w których można by było skorzystać z wówczas nowoczesnego środka komunikacji, czyli telefonu. Tak narodziła się słynna czerwona budka. 

Legenda designu

Telefon w latach 20. nadal był uznawany za nowinkę technologiczną. Władze, chcąc rozpropagować ten sposób komunikowania się, rozpoczęły akcję umieszczania pierwszych budek z telefonami na terenie Londynu. Co ciekawe, pierwszy model (K1) był biały.

>>> Eleganckie i ciekawe kolekcje mebli znajdziesz na Abra Meble <<<

Szybko zdano sobie sprawę, że samo postawienie budek nie wystarczy. By zachęcić obywateli do korzystania z nich, musiały być dobrze widoczne i atrakcyjne wizualnie. Dlatego na wygląd standardowej budki telefonicznej rozpisano konkurs, który nadzorowała Royal Fine Art Commission. 

Słynne budki do dziś można spotkać w wielu zadziwiających miejscach w AngliiSłynne budki do dziś można spotkać w wielu zadziwiających miejscach w Anglii Martin Hesketh / flickr.com

Zwycięskim projektem mógł pochwalić się architekt Giles Gilbert Scott, który od tego momentu znany jest jako ojciec słynnej konstrukcji. To on zaproponował połączenie wiktoriańskiej formy z wykończeniem art-deco i znaną na całym świecie czerwoną barwą. Model K2 stał się szybko wizytówką brytyjskich ulic. 

Cmentarzysko budek telefonicznych

Upowszechnianie się technologii mobilnych doprowadziło do rezygnacji z drogiej w utrzymaniu infrastruktury. W Anglii zdawano sobie sprawę, że czas czerwonych budek minął, ale próby usuwania wielu z nich spotkało się protestami lokalnych mieszkańców. Czerwone budki telefoniczne wpisały się w charakter brytyjskich miast niczym słynne czerwone autobusy czy dachy domów pokryte łupkiem. 

Niektóre z budek przerobiono np. na ogrody wertykalne,Niektóre z budek przerobiono np. na ogrody wertykalne, Jeremy Segrott / flickr.com

Ostatecznie władze uruchomiły program "Adopt a Kiosk", który zmieniał funkcję niektórych z nich na te wskazane przez mieszkańców. Budki stawały się dzięki temu minibibliotekami, stacjami ładowania telefonu czy pomieszczeniami do przechowywania defibrylatora. Wiele z nich jest z resztą wpisanych do rejestru zabytków i pełni swoją funkcję do dziś.

 

Niestety, większość jest usuwana z ulic i trafia do niewielkiej miejscowości Carlton Miniott na północy Anglii. To właśnie tutaj znajduje się "cmentarzysko czerwonych budynek telefonicznych". Władze, nie wiedząc jak wykorzystać tysiące z nich, lokuje je po prostu w jednym miejscu, gdzie pomału ulegają rozkładowi z powodu warunków atmosferycznych. 

Więcej zdjęć można znaleźć na: desertedplaces.blogspot.com