Budowa budynku pochłania setki ton CO2, czy można inaczej?

W Polsce buduje się wciąż głównie w technologii tradycyjnej, opartej najczęściej na bloczkach bądź cegle. Jak się okazuje, produkcja tych materiałów budowlanych dostarcza ogromne ilości CO2 do atmosfery. Budowa domu drewnianego to zupełne odwrócenie tych proporcji.

Mijają lata i dekady, zmieniają się przepisy, zmieniają się technologie - ale Polacy i tak budują głównie w dobrze znanych technikach budowlanych opartych na standardowych materiałach. Część pewnie nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielki ślad energetyczny zostawiają podstawowe materiały budowlane. 

Ekologia w budownictwie

Jak wynika z raportu "Architecture 2030", budownictwo odpowiada za aż 39 procent emisji dwutlenku węgla do atmosfery. To bardzo dużo i nic dziwnego, że zapisy dotyczące redukcji tego wskaźnika są zapisane w porozumieniu paryskim oraz Europejskim Zielonym Ładzie 2050. 

>>> Eleganckie i ciekawe kolekcje mebli znajdziesz na Abra Meble <<<

Jednym ze sposobów umożliwiających łagodzenie zmian klimatu ma być wykorzystanie drewna w budownictwie. Produkcja materiałów pochłania ogromne ilości surowców, energii elektrycznej i wody. 

- Problemem jest jednak wciąż niski poziom świadomości w wielu kwestiach, w tym tych związanych z zaletami budownictwa drewnianego, które jest postrzegane stereotypowo. Tylko poprzez zwiększone wykorzystanie prefabrykowanych elementów, spełnimy zakładane poziomy obniżenia emisji gazów cieplarnianych, w tym dwutlenku węgla. Trzeba jednak zacząć od solidnej pracy edukacyjnej – mówi Tomasz Szlązak, Prezes Zarządu Polskich Domów Drewnianych S.A.

Różnice w dostarczaniu CO2 do atmosfery w zależności od wyboru materiału budowlanego mogą szokować. Eksperci z Bangor University w Walii zbadali całkowity ślad węglowy wytwarzany podczas budowy sześciokondygnacyjnego budynku mieszkalnego. 

Jak się okazało, powstanie budynku betonowego wiąże się z emisją aż 992 ton CO2 do atmosfery, natomiast konstrukcja drewniana nie wytwarza, a przechowuje aż 426 ton CO2 dzięki zmagazynowaniu węgla w drewnie. To oznacza, że efekt netto wykorzystania technologii drewnianej zamiast betonowej to 1418 ton CO2 mniej w atmosferze.

W zestawieniu porównano tradycyjną technologię betonową z technologią drewna klejonego krzyżowo CLT. W obliczeniach wzięto pod uwagę nie tylko prace na placu budowy, ale również emisję dwutlenku węgla związaną np. z produkcją materiałów budowlanych, transportem czy gospodarką odpadami.

- W powyższych wyliczeniach mówimy tylko o jednym budynku. Można sobie wyobrazić, o jakich liczbach będziemy mówić w odniesieniu do całości polskiego rynku budowlanego, na którym rocznie powstaje dziesiątki tysięcy konstrukcji z betonu i stali. Stawiając na drewno w budownictwie, zdecydowanie ograniczamy emisję dwutlenku węgla. To ostatni dzwonek, żebyśmy zrozumieli, że nie spełnimy norm odnośnie do neutralności klimatycznej bez zwiększenia liczby konstrukcji drewnianych w całości inwestycji budowlanych w Polsce - podsumowuje Andrzej Schleser, członek zarządu Polskich Domów Drewnianych S.A. ds. handlowych.

Polacy nie budują z drewna

Niestety Polacy nie lubią budować z drewna. Analizując najnowsze dostępne dane GUS opisujące pierwsze trzy kwartały 2020 roku, łatwo zrozumieć, że budownictwo drewniane w Polsce to mały ułamek wszystkich budowanych konstrukcji. 

W opisywanym okresie wybudowano 65 tysięcy budynków, co przełożyło się na 154 tysiące mieszkań. Z tego zaledwie 611 budynków zostało wykonanych z drewna, oznacza to, że konstrukcje drewniane to niecały procent wszystkich budynków mieszkalnych wybudowanych w tym okresie.  

Budowa z drewna a lasy

Wycinanie drzew pod budowę domów w pierwszej chwili wydaje się zamachem na ekologię, ale trzeba pamiętać, że ten materiał budowlany jako jedyny z istniejących jest w pełni odnawialny. 

Drewno na budowę domu, niezależnie od wybranego systemu konstrukcji (z bali, szkieletowy, itp.) pochodzi z lasów zagranicznych lub polskich. W drugim przypadku odbiorca materiału musi raz do roku określić dokładnie potrzebny do wycinki wolumen, gdyż jego wielkość będzie miała wpływ na zakres wycinki drzew naturalnie rosnących

Za wszystkie standardy racjonalnego gospodarowania zasobami lasów w Polsce odpowiadają Lasy Państwowe, czyli państwowa jednostka organizacyjna prowadząca gospodarkę leśną.  LP dbają o to, by więcej drzew urosło, niż zostało wyciętych. Plan na 2020 obejmuje zwiększenie lesistości polskich lasów do poziomu 30 procent (dla porównania - tuż po wojnie poziom lesistości wynosił 21 proc.) Tylko w 2017 roku obsadzono 53 tys. ha lasów. 

Drewno jest więc materiałem bardzo ekologicznym, ponieważ jest odnawialne, posiada ujemną emisję CO2 oraz jest stosunkowo tanie. Warto to przemyśleć podczas wyboru materiału na budowę domu.