Wrak auta na osiedlowym parkingu. Uważaj, wspólnota ma prawo go odholować

Samochód stoi na osiedlowym parkingu tak długo, że zaczynają pod nim rosnąć kwiaty? Wielu właścicieli samochodów traktuje parking osiedlowy jak własne podwórko, a przecież wspólnota mieszkaniowa ma prawo takiego auta się pozbyć... na koszt właściciela.

Wraki aut to prawdziwa zmora tych wspólnot mieszkaniowych, które nie oferują przypisanych miejsc parkingowych, lecz określoną liczbę miejsc postojowych na osiedlu. Nie każdy jednak wie, że takie auto można odholować, by nie zabierało cennego miejsca. 

Osiedlowy problem

W przypadku przypisanych miejsc parkingowych bądź garaży sprawa jest prosta. Właściciel kupuje je wraz z mieszkaniem i ma prawo do ich używania w dowolny sposób. W garażu może trzymać nawet stare meble i rowery, nie musi tam wcale stawiać auta. Z wykupionym miejscem postojowym jest identycznie. Auto może tam spoczywać nawet kilka lat, nikt nie ma prawa go ruszyć.

Wspomniany we wstępie problem dotyczy nieprzypisanych miejsc parkingowych. Osiedla z takimi stanowiskami najczęściej mają jedno miejsce na jedno mieszkanie - tak, by każdy właściciel mieszkania miał gdzie zaparkować. Tak to wygląda w teorii. W praktyce część właścicieli mieszkań nie ma aut, ale jest też spora grupa właścicieli z kilkoma autami. 

>>> Materiały wykończeniowe i budowlane - znajdziesz na Merkury Market <<<

I o ile są to pojazdy sprawne i wykorzystywane, to problem w zasadzie nie istnieje, ponieważ na parkingu przed blokiem jest stała rotacja pojazdów. Problem pojawia się, gdy miejsce parkingowe jest zastawione przez auto, które nie jest używane bądź, mówiąc wprost - jest wrakiem. Zabiera cenne miejsce innym autom. 

Członkowie wspólnoty często nie wiedzą, jak sobie poradzić z właścicielem takiego pojazdu. Warto przypomnieć, że wspólnota ma prawo odholować taki pojazd na koszt właściciela na specjalnie do tego przeznaczony parking

Współużytkowanie parkingu

Parking bez przypisanych do danego właściciela miejsc jest obszarem współdzielonym z innymi mieszkańcami. Zgodnie z ustawą o Własności lokali właściciel ma prawo do współkorzystania z powierzchni wspólnej w ten sposób, by nie utrudniać tego samego innym właścicielom. Inaczej mówiąc, pozostawienie nieużywanego samochodu na miejscu parkingowym powoduje, że inni właściciele nie mogą z niego korzystać. 

Oznacza to, że wspólnota ma pełne prawo, by taki samochód odholować na koszt właściciela, ale niestety jest pewien haczyk. Odholowanie odbędzie się na koszt wspólnoty, która dopiero po wszystkim może zażądać poniesienia kosztów w drodze powództwa skierowanemu przeciwko właścicielowi pojazdu. Oczywiście poniesiony koszt można również otrzymać także dobrowolnie. 

Nie dać się nabrać

Właściciel pojazdu, który ma zostać odholowany na jego koszt, może próbować się bronić inną ustawą. Według ustawy Prawo o ruchu drogowym pojazd pozostawiony bez tablic rejestracyjnych lub pojazd, którego stan wskazuje na to, że nie jest używany, może zostać usunięty z drogi przez straż gminną lub policję na koszt właściciela lub posiadacza.

Zobacz wideo Kryzys na rynku nieruchomości? Co go różni od krachu z 2009 roku?

Ale ta sama ustawa jednocześnie podaje, że przepis ten dotyczy jedynie dróg publicznych lub wewnętrznych, a parking do nich nie należy. W takim przypadku należy przypomnieć, że powodem usunięcia pojazdu nie jest ustawa o Prawo u ruchu drogowym, a ustawa o Własności lokali.