Uparła się, że się nie wyprowadzi. Chinka mieszka w środku drogi. "Mam tu ciszę"

W pobliżu Guangdong znajduje się droga, w której samym środku mieści się dom. Właścicielka nieruchomości przez dekadę nie dała się przekonać do wyprowadzki. Pomimo tysięcy mijających ją samochodów przekonuje, że to ciche miejsce.

Mieszkająca w pobliżu Guangdong staruszka przez niemal dekadę walczyła z władzami o możliwość pozostania na swojej ziemi. Ostatecznie nie dała się jednak przekonać do przesiedlenia i dziś mieszka w samym środku mostu.

Znalazłem mieszkanie, znalazłem dom. Znalazłem serwis, na którym są.

Wizja mieszkania w bezpośredniej bliskości tysięcy przejeżdżających samochodów nie skłoniła kobiety do zmiany zdania. W efekcie swojego uporu Chinka mieszka w tzw. "domu-gwoździu", jak w Kraju Środka nazywa się tego typu nieruchomości.

Nie chciała się wyprowadzić. Mieszka w środku ruchliwej drogi i twierdzi, że ma ciszę

Dom o powierzchni 40 m kw. jest dosłownie otoczony jezdnią. Na nagraniu zaprezentowanym przez stację 9News widać, niewielkie rozwidlenie czteropasmowej drogi, w którym mieści się ziemia Chinki.

Lokalne media nie są zgodne co do powodów jej decyzji. Według jednych źródeł kobiecie miano zaproponować mieszkanie w kiepskiej lokalizacji - w pobliżu kostnicy. Wedle innych źródeł mieszkance domu zaoferowano w zamian dwa mieszkania, ta zażądała jednak wymiany swej nieruchomości na cztery lokale.

Most, który otacza dom Chinki, jest fragmentem autostrady. Ta upiera się jednak, że jej miejsce zamieszkania nadal jest "ciche i komfortowe" - podaje stacja.

Uparci Chińczycy nie zawsze chcą się wyprowadzać

Podobnych przypadków jest w Chinach więcej. W 2015 roku świat obiegły zdjęcia z Nanning. Widać na nim nowo wybudowane osiedle i drogę, na której środku stoi miniaturowy dom. Był on niezamieszkały, jednak według chińskiego prawa nie można zburzyć czyjejś posiadłości bez pisemnej zgody obu stron. Lokalne media informowały, że walka o ustalenie prawnego statusu działki zajęła dekadę. 

Kilka lat wcześniej chińskie walczyły o możliwość wyburzenia innej nieruchomości. Pięciopiętrowy dom rolnika stanął bowiem pośrodku nowej drogi we wsi Xiayangzhang na wschodzie Chin. Wówczas właściciel stawiał opór, bo nie zgadzał się z wysokością oferowanej przez państwo rekompensaty finansowej. 

Chińskie władze zwykle stosują różne formy nacisku, aby wymusić zgodę właścicieli na przyjęcie proponowanej rekompensaty, jak np. odcięcie wszelkich mediów lub rozpoczęcie rozbiórki, gdy mieszkańców nie ma w domu.

Zobacz wideo Mieszkania potanieją przez koronawirusa? "To będą minimalne korekty"