Koniec z hałaśliwymi turystami w Sopocie? Miasto i rząd idą na wojnę

Sopot od wielu lat zmaga się z nieuregulowanym najmem krótkoterminowym. Władze miasta mówią dość i domagają się regulacji rynku od rządu, a ten nie mówi "nie". Co to może oznaczać dla całego kraju? Normalizację rynku oraz być może koniec eldorado dla właścicieli mieszkań dla turystów.

Dlaczego najem mieszkań na doby to taki dobry interes? Wystarczy kupić mieszkanie w atrakcyjnie turystycznym miejscu i zacząć się ogłaszać na jednym z popularnych portali oferujących najem krótkoterminowy. Nie trzeba ponosić wielu opłat, które muszą regulować hotele czy pensjonaty, więc można oferować dużo korzystniejsze warunki dla turystów. Niestety, brak regulacji tworzy problemy. I Sopot planuje rozpoczęcie walki z takimi ofertami. 

Zobacz wideo Jak wygląda rynek nieruchomości w trakcie pandemii? Rozmowa z ekspertem

Sopot idzie na wojne

Władze jednego z najbardziej popularnych w Polsce kurortów - Sopotu - chcą, aby nadal istniał obowiązek zgłoszenia lokalu do ewidencji innych obiektów, w których są świadczone usługi hotelarskie. Taki nakaz, co prawda istnieje, ale nie wszyscy właściciele mieszkań na doby się z niego wywiązują, a nie można ich w żaden sposób do przestrzegania prawa przymusić. 

Znalazłem mieszkanie, znalazłem dom. Znalazłem serwis, na którym są. 

Dlatego samorządowcy chcą zmian w ustawie o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych. Władze Sopotu chcą praw podobnych do tych działających w innych europejskich miastach turystycznych, taki jak Paryż, Londyn czy Barcelona. 

Konkretnie, chodzi o możliwość decydowania przez władze lokalne o prawach, jakie na ich terenie będą obowiązywać najem krótkoterminowy. Ponadto władze Sopotu chcą zmusić największe serwisy pośredniczące w najmie krótkoterminowym (Airbnb oraz Booking) by nie mogły zamieszczać ofert od właścicieli domów niewpisanych do ewidencji gminnej. Podejście władz Sopotu chwali Stowarzyszenie Gmin Uzdrowiskowych RP (SGURP) oraz Związek Miast Polskich (ZMP).

Sprawa lokalna, wynik dla całej branży

Jak ustalili dziennikarze rp.pl, propozycje samorządowców z Sopotu trafiły do Ministerstwa Rozwoju i Sejmu, gdzie trafiły na podatny grunt, a odpowiedni resort zajmie się tą sprawą. Co ważne, nad podobnymi pomysłami pracowano wcześniej, ale epidemia koronawirusa wstrzymała prace, a w pewnym momencie trwania epidemii nawet zakazano najmu krótkoterminowego. 

Temat problemów z wynajmem krótkoterminowym powrócił, wraz ze znoszeniem obostrzeń zachowywania społecznego dystansu. Jeżeli władze poprą pomysły władz Sopotu, inne turystyczne gminy, takie jak  Świnoujście, Kołobrzeg, Zakopane, Kraków, Sopot czy Gdańsk będą mogły sięgnąć po broń w postaci uregulowań prawnych dla właścicieli mieszkań na doby. 

Źródło: rp.pl