Tarcza 3.0 rozzuchwali dłużników? Nadchodzi zakaz licytacji mieszkań

Tarcza 3.0, nad którą pracuje rząd, da oddech dłużnikom, którzy obawiają się utraty dachu nad głową. Jeżeli prawo zostanie uchwalone, to do końca epidemii będą wstrzymane egzekucje, a ponadto w życie wejdzie zakaz licytacji nieruchomości dłużnika, jeżeli jej wartość nie spełnia odpowiedniej skali.

Można ironizować, że zbliżają się złote czasy dla dłużników. W ciągu miesiąca w życie mają wejść nowe przepisy chroniące dłużników między innymi przed utratą dachu nad głową.

Tarcza antykryzysowa 3.0

Pierwszym z elementów dodatkowej opieki nad dłużnikami będzie, opracowywany w Senacie zapis tarczy antykryzysowej dotyczący egzekucji z nieruchomości przeznaczonej na cele mieszkaniowe dłużnika (nowy art. 9521 kodeksu postępowania cywilnego).

Znalazłem mieszkanie, znalazłem dom. Znalazłem serwis, na którym są. 

 

Zgodnie z treścią nowego artykułu, ograniczona zostanie możliwość sprzedaży egzekucyjnej nieruchomości dłużnika w przypadku, gdy egzekwowana należność główna jest niższa niż pięć procent wartości nieruchomości ustalonej przez biegłego w operacie szacunkowym sporządzonym na potrzeby postępowania. 

Ponadto, komornik, by wyznaczyć termin licytacji nieruchomości, będzie musiał otrzymać od wierzyciela specjalny wniosek. Sam nie będzie mógł podjąć takiego działania z urzędu. Co znaczy, że to od refleksu wierzyciela zależy np. czy sprawa się nie przedawni.

Co ciekawe, to właśnie na wierzycielu spoczywa odpowiedzialność określenia wartości nieruchomości. - W konsekwencji, składając wniosek do komornika o wszczęcie egzekucji z nieruchomości, wierzyciel powinien mieć pewność, że zasądzona na jego rzecz należność główna jest równa co najmniej jednej dwudziestej wartości nieruchomości, do której kieruje egzekucję. W przeciwnym razie poniesie on jedynie dodatkowe koszty (m.in. koszty zaliczki na opis i oszacowanie nieruchomości), a nieruchomość i tak nie zostanie zlicytowana - tłumaczy w artykule "Wyborczej"adwokat Wojciech Łysek z kancelarii Dentons. 

Pomysł ograniczania egzekucji z nieruchomości nie jest nowy. Już w poprzedniej kadencji Sejmu rozwiązanie to było przedmiotem dyskusji, zabiegało o to np. Ministerstwo Sprawiedliwości. 

Wstrzymane egzekucje do końca stanu epidemii

To nie koniec rozwiązań dotyczących egzekucji komorniczych, jakie pojawią się w tym miesiącu. Rząd przygotował projekt rozporządzenia "w sprawie wstrzymania administracyjnych postępowań egzekucyjnych należności pieniężnych". Projekt rozporządzenia jest obecnie konsultowany między resortami, a w życie ma wejść jeszcze w tym miesiącu. 

Rozporządzenie ma wstrzymywać egzekucje do czasu zakończenia stanu epidemii egzekucji długów przez wszystkie organy państwowe (ZUS, urzędy skarbowe, samorządy). - To oznacza, że żadne organy nie zajmą konta bankowego firmom i obywatelom, np. części emerytury dłużnikowi, a pracownikowi pensji. Dodatkowo komornicy nie będą mieli prawa przejmować majątków dłużników i przeprowadzać licytacji – mówi "Wyborczej" dr Antoni Kolek, ekspert Pracodawców RP.

Wstrzymanie postępowań ma dotyczyć osób fizycznych oraz firm. Istnieje jednak wyjątek. Nadal będą obowiązywać egzekucje grzywien i mandatów wymierzonych za łamanie kwarantanny. Tak, więc do czasu ogłoszenia końca stanu epidemii, egzekucja z nieruchomości jest wstrzymana. Natomiast po jej minięciu, wierzyciele będą musieli wnioskować do komorników o konkretne działania.