Kredyt mieszkaniowy online? Przez epidemię ten sen się może ziścić

Bardzo możliwe, że tygodnie izolacji spowodują wprowadzenie wielu ułatwień w procesie przeprowadzania transakcji nieruchomości, o które od wielu lat prosi branża. E-kredyt hipoteczny wkrótce może być możliwy.

Proces sprzedaży/kupna nieruchomości jest długi, skomplikowany i wymaga spotkań między innymi z notariuszem. A gdy w grę wchodzi kredyt hipoteczny, to cały proces wydłuża się jeszcze bardziej. Epidemia i wynikająca z niej izolacja może sprawić, że wiele z dotychczasowych barier zostanie przełamanych. 

Nieruchomości online

Branża nieruchomości niezwykle szybko przeszła z zadań offline do online. Najlepiej ta przemiana wyszła deweloperom, którzy już wcześniej posiłkowali się nowoczesnymi technologiami.

Znalazłem mieszkanie, znalazłem dom. Znalazłem serwis, na którym są. 

- Deweloperzy bardzo szybko poradzili sobie z przeniesieniem sprzedaży do sieci, sprzyjał temu fakt, że na rynku pierwotnym od dawna głównie kupujemy mieszkania jeszcze niegotowe. Klienci są przyzwyczajeni do podejmowania decyzji na bazie wizualizacji, spaceru 3D i planu mieszkania - tłumaczy analityk nieruchomości serwisu obido.pl, Marcin Krasoń. 

- Wiele firm od dawna stosuje nowe technologie w sprzedaży i wdrożenie czatu wideo czy zdalnych spotkań z klientami zajęło im raptem kilka dni. Okazało się, że branża jest w stanie działać bez fizycznych spotkań z klientami. Do sieci udało się też przenieść podpisywanie części dokumentów (np. umów rezerwacyjnych), a to dzięki istniejącym narzędziom takim jak Autenti - dodaje.

Wiele z przytoczonych rozwiązań już stosowano w procesie sprzedaży nieruchomości, ale były traktowane z dystansem. Obecna sytuacja może poskutkować ich rosnącą popularnością, a być może w przyszłości stanie się normą. 

- Już w bieżącej sytuacji na popularności zyskuje ePUAP, jako bezpieczne źródło pozyskania dokumentacji urzędowej, wymaga ono usprawnień, ale właśnie teraz jest okazja, aby w końcu pochylić się nad tym tematem. Zaświadczenia z banków pobierane są poprzez bankowość elektroniczną, która również najprawdopodobniej będzie usprawniana - wylicza przykłady Barbara Bugaj, główny analityk w SonarHome.

Przyszłość branży

Doświadczeni inwestorzy potrafią już podejmować decyzję, analizując jedynie rzut, lokalizację i czy wizualizację. Ale przyszłość to z pewnością przede wszystkim ułatwienia w procesie transakcji. Do kredytu nieruchomościowego online zapewne jeszcze długa droga, ale z czasem mogą się urzeczywistnić. 

- Zagadnienie e-hipoteki, czyli wydawania decyzji kredytowych, opierając się na dużych zbiorach danych w wykorzystaniu machine learning, może w końcu zyskać aprobatę w bankach - tłumaczy Barbara Bugaj. 

Dużym problemem jest niestety wizyta u notariusza, której obecnie nie można przeprowadzić zdalnie. - Pewną barierą staje się podpisywanie aktów notarialnych, dlatego na popularności zyskuje depozyt notarialny, będąc formą bezpieczną dla obu stron. Ale również pojawia się idea e-aktów notarialnych. Ograniczenia i brak dostępu do notariatu są szkodliwe dla życia społecznego i obrotu gospodarczego. Dlatego dokonanie czynności notarialnej bez fizycznego kontaktu i otwarcie się na możliwość składania oświadczenia woli w postaci elektronicznego aktu notarialnego może zacząć być coraz szerzej omawiane - prorokuje ekspertka.

- Kolejnym krokiem byłaby dalsza digitalizacja procesów bankowych czy wprowadzenie możliwości podpisania aktu notarialnego online. To jednak wymaga już zmian w prawie, co nie jest takie proste - dodaje Marcin Krasoń. 

Więcej o:
Komentarze (7)
Kredyt mieszkaniowy online? Przez epidemię ten sen się może ziścić
Zaloguj się
  • rutylowy

    Oceniono 7 razy 7

    Kto teraz kupuje, dom ,mieszkanie w kredycie, ten przegrał życie.

  • tesia44

    Oceniono 6 razy 6

    Jasne, idea dobra chyba tylko dla banksterów i deweloperów-krwiopijców. Na razie można wyłudzać na cudze dane tylko stosunkowo niewielkie kredyty konsumpcyjne. Przeniesienie do sieci transakcji hipotecznych bez możliwości jakiejkolwiek weryfikacji to proszenie się o kłopoty. Sprzedaż tej samej nieruchomości kilku chętnym, sprzedaż nieruchomosci nieistniejącej, podszywanie się pod właściciela,... możliwości praktycznie nieograniczone, podobnie jak sumy, które można wyłudzić, a odpowiedzialność wirtualna notariusza obawiam się jeszcze mniejsza niż teraz

  • kociogon

    Oceniono 5 razy 5

    Ostatnie, czego teraz potrzebujemy to napędzanie ludzi na kredyty. Jeszcze online, żeby nie zdejmując kapci wziąć zobowiązanie na całe życie w czasie recesji.

    Ktoś tu mocno odjechał od rzeczywistości.

  • adaml78

    Oceniono 2 razy 2

    Do tej pory na moje imię, nazwisko i PESEL ktoś mógł wziąć telefon na abonament i krety chwilówkę na 5tysięcy. Teraz będzie mógł wziąć pożyczkę hipoteczną. Wspaniała zmiana.

    Domagam się powstania jawnego rejestru osób, które nie odpowiadają za swoje zobowiązania. Dopisanie do takiego rejestru byłoby bezpłatne i możliwe dla każdego obywatela. Od daty wpisu obywatel nie odpowiadałby za żadne zobowiązania (z wyjątkiem odszkodowań, alimentacyjnych i podatkowych). KAżdy, który nie chce w życiu brać kredytu mógłby wpisać się do rejestru i zapewnić sobie i rodzinie bezpieczeńśtwo od ewentualnych oszustów.

  • hamster007

    Oceniono 5 razy -1

    A kiedy zostanie zmienione prawo dotyczace wynajmu mieszkan. Jesli najemca nie zaplaci za wynajem, to po miesiacu mam prawo dokonac jego eksmisji. Przeciez to jest moja nieruchomosc i gowno mnie obchodzi, ze pasozyt nie ma gdzie sie podziac.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX