"Mieszkanie na kwarantannę". Ogłoszenia zalewają sieć. Jest drogo

Niektórzy właściciele nieruchomości zaczęli je oferować osobom, które muszą odbyć kwarantannę. W sieci wysyp ofert - mieszkania w dużych miastach Polski można wynająć za 1000 zł, w stolicy - trzykrotnie drożej.

"Wynajmę mieszkanie na czas kwarantanny" - tak zatytułowane ogłoszenia coraz częściej pojawiają się w polskich serwisach. Niektórzy właściciele nieruchomości postanowili wykorzystać sytuację w Polsce, oferując dość nietypową i nieznaną wcześniej usługę.

Znalazłem mieszkanie, znalazłem dom. Znalazłem serwis, na którym są.

Mieszkanie na czas kwarantanny? Pojawiają się oferty "bezkontaktowe"

Wielu ogłoszeniodawców podkreśla, że formalności dotyczące wynajęcia mieszkania mogą odbyć się bez fizycznego kontaktu. "Check-in odbywa się bezobsługowo, odbiór i zdanie kluczy w sejfach przy mieszkaniach, które na bieżąco są dezynfekowane" - zapewnia jeden z udostępniających lokal. Zaznacza też, że płatności za rezerwację trzeba dokonać przed przybyciem - online lub kartą.

Właściciele mieszkań na wynajem zapewniają, że każdy apartament "przed i po wyjeździe jest bardzo dokładnie dezynfekowany".  "Stosujemy oficjalne ozonowanie" - czytamy w jednym z ogłoszeń.

3 tys. zł za mieszkanie wynajęte na dwa tygodnie?

Stawki oferowane za mieszkanie na czas kwarantanny zależą od miasta i lokalizacji. W mniejszych miastach za dwutygodniowy pobyt trzeba zapłacić 1 tys. zł,  w stolicy ceny sięgają 3 tys. zł.

Pojawiają się też oferty pokoi lub mieszkań wynajmowanych na krótszy okres. Tu ceny zaczynają się od kilkudziesięciu złotych.

Zobacz wideo Wysoka inflacja i ceny mieszkań to problemy rządu? Wyjaśnia Zbigniew Girzyński

Kwarantanna? Musisz poinformować, gdzie ją odbywasz

Obowiązkiem kwarantanny objęte są wszystkie osoby, które przekraczają granicę - wyjątkiem są tu nieliczne grupy zawodowe, takie jak kierowcy ciężarówek, obsługa samolotów i statków Od piątku 28 marca obowiązkiem odbycia 14-dniowego odosobnienia objęte są nawet osoby mieszkające na obszarach przygranicznych, które na co dzień pracują np. w Niemczech lub Czechach.

Po przekroczeniu granicy musimy poinformować, pod jakim adresem będziemy przebywać. Informację tę otrzymają policja i Powiatowy Inspektor Sanitarny.