Bańka na rynku nieruchomości? Jeśli już, to banieczka. "Ceny przestaną rosnąć w 2-3 lata"

Mieszkania wciąż drożeją. Trend panujący w roku 2019 potwierdziły dane za styczeń 2020. Według ekspertów wciąż jeszcze nie możemy mówić o bańce na rynku nieruchomości. Nie oznacza to jednak, że ceny będą rosnąć bez końca. Kiedy się ustabilizują?
Zobacz wideo Ekspert: Mieszkania zdrożały 13-15 proc. rok do roku. Drożeją też kredyty

Według najnowszych danych za styczeń mediana cen metra kwadratowego mieszkania w największych polskich miastach była wyższa o 16 proc. niż przed rokiem - donosi "Puls Biznesu". Według raportu firmy Amron ceny transakcyjne np. w Łodzi wzrosły o 667 zł za metr kwadratowy, w Gdańsku o 653, a w Białymstoku o 453 zł.

Z raportu Expandera wynika z kolei, że największą dynamikę wzrostu odnotowano w Radomiu. Za metr kwadratowy lokalu mieszkaniowego trzeba płacić tam 5 tys. zł. To o blisko 30 proc. więcej niż przed rokiem.

To nie bańka, co najwyżej banieczka

Maciej Górka, dyrektor ds. sprzedaży w firmie deweloperskiej Royal Investment, cytowany przez portal Interia.pl stwierdza, że obecnie nie mamy do czynienia z prawdziwą bańką na rynku nieruchomości - Może tylko z lekką bańką spekulacyjną - stwierdził. Ekspert przekonuje, że na razie spowolnienia na rynku nie widać.

Na wzrost cen nadal można liczyć?

Karol Pogorzelski, ekonomista ING Banku Śląskiego, stwierdza, cytowany przez portal, że ceny przestaną rosnąć. Ich stabilizacja, zdaniem analityka, nastąpi jednak w perspektywie 2-3 lat. Ekspert przyznaje jednak, że być może Polakami kieruje zbytni entuzjazm przy inwestowaniu w rynek nieruchomości. Może być to motywowane tym, że innej formy lokowania posiadanych środków nie widzą.

Polacy spodziewają się wzrostu cen

Wzrost sprzedaży bez wątpienia napędzają nastroje. Potwierdza je listopadowy Barometr Finansowy ING. Odsetek osób, które w badaniu wskazały, że ceny nieruchomości w ciągu najbliższego roku będą rosnąć, wzrósł. Wynosi 79 proc., rok wcześniej było to 64 proc.

Cytowany przez "Rzeczpospolitą" Jarosław Sadowski, ekspert ZFPF, Expander, zauważa, że wielu inwestorów ocenia ryzyko bańki na rynku nieruchomości jako znacznie niższe niż w roku 2007. Przypomina, że 13 lat termu za 50-metrowe mieszkanie trzeba było przeznaczyć 180 pensji, obecnie na zakup wystarczy "zaledwie" 101.

Wiele wskazuje na to, że przed nami dalszy gorący okres na rynku nieruchomości. Niskie stopy procentowe, ceny rosnące często w tempie dwucyfrowym, rosnące płace, niskie odsetki na lokatach bankowych, dobra sytuacja gospodarcza kraju, niskie bezrobocie - te wszystkie argumenty przemawiają za kupowaniem. Przeciwko zadłużaniu przemawiają niskie stopy procentowe - kupujący mieszkania muszą bowiem pamiętać, że te w końcu mogą pójść stanowczo w górę. Raty za kredyt staną się wtedy sporo bardziej uciążliwe dla budżetu.

Więcej o:
Komentarze (27)
Bańka na rynku nieruchomości? Jeśli już to banieczka. "Ceny przestaną rosnąć w 2-3 lata"
Zaloguj się
  • edimerc

    Oceniono 12 razy 12

    Zapytali czy ceny będą rosnąć sprzedawcę mieszkań i sprzedawcę kredytów na te mieszkania. To czego się spodziewaliście w odpowiedzi? Jeszcze zapytajcie ich co mówili w 2008 roku. Zakład że dokładnie to samo?

  • twojeprawda

    Oceniono 14 razy 10

    Nie przestaną. Przy tak rosnącej inflacji to jak ktoś ma gotówkę to kupuje. Wtedy państwo mu mniej przeje.

  • eva_bramborova

    Oceniono 8 razy 6

    Jeśli przedstawiciel dewelopera mówi o "banieczce" to znaczy ze bańka musi być gigantyczna!

  • jeszw

    Oceniono 5 razy 5

    Przeglądam czasem na olx oferty warszawskich mieszkań. Nie dziwią mnie wysokie ceny w apartamentowcach, w końcu pracownicy tvpiss muszą gdzieś zainwestować pieniądze zabrane chorym na raka. Dziwi natomiast, że byle „klytka” w podłej dzielnicy wystawiana jest za cenę domu na prowincji. Kto rozsądny zechce zamieszkać przy marszałkowskiej ale w 18 m klitce z czasów gomółki za ponad 300 tys. zł lub gdzieś na pradze w 30 m mieszkaniu za 450. Jest to albo chciejstwo wystawiających w wyniku pogłosek o wysokich cenach albo głupota ludzi pragnących na siłę mieszkać w brzydkiej (w porównaniu do innych stolyc - brzydszy jest tylko NY, nawet uwzględniając tylko Manhattan) Warszawie. Długoterminowy kredyt hipoteczny boli i ciągnie się jak flaki (wiem coś o tym, mimo, że nie mam go aż tak wiele)

  • boczny_obserwator

    Oceniono 7 razy 5

    Jak pokazały doświadczenia z Brazylii, bezpośrednie transfery społeczne prezydenta Luli ostatecznie wylądowały w kieszeniach właścicieli sklepów i dostawców usług. I to oni inwestują (rozsądnie) pozyskane pieniądze. Tak samo jest w Polsce.

  • fiqumiku

    Oceniono 11 razy 3

    Jak krajem rządzą amatorzy i krętacze spod piso-czerwonej gwiazdy to kto mądry inwestuje zanim mu kasę zabiorą na tvpis albo Rydza

  • zenekciec

    Oceniono 2 razy 2

    Najwieksza dynamike wzrostu odnotowano w Radomiu ......hmm to chyba przez to lotnisko .

  • tuskaczos2

    Oceniono 7 razy 1

    Nie ma ekonomicznych przesłanek do spadku cen. Ceny gruntow, robocizny, wykonczenia, materiałow budowlanych rosna. Coraz wiecej cudzoziemco jest zainteresowana zakupem. Tylko naiwne głupki mysla ze ceny beda spadac.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX