Dom inspirowany muszlą. Jego projekt jest nie tylko futurystyczny, ale też ekologiczny

Niezwykły projekt domu inspirowanego morską muszlą jest nie tylko efektowny wizualnie, ale również przemyślany pod kątem rozwiązań ekologicznych. Twórcy proponują takie, dzięki którym budynek nie będzie obciążeniem dla środowiska.

Proponowana przez twórców koncepcja niewielkiej rezydencji z pewnością nie trafi we wszystkie gusta, ponieważ kształt budynku jest specyficzny i daleki od tradycyjnego. Jednak, technologie zastosowane przy jego konstrukcji mogą zainteresować każdego pasjonata architektury.

Dom muszla

Futurystyczny projekt architektów z włoskiego studia architektonicznego Wafai.Architecture przełamuje stereotypy, że ekologiczny budynek musi mieć wygląd tradycyjnego klocka. Bryła zaproponowana przez młody zespół z Torino inspirowany jest muszlą.

 

Pomysł na dom opiera się na maksymalnym wykorzystaniu światła słonecznego do oświetlania wnętrza. Ekologiczne rozwiązania sprawią, że budynek będzie nie tylko ekologiczny w używaniu, ale również jego budowa powinna zostawić jak najmniejszy ślad węglowy. Projekt jest swego rodzaju manifestem, mówiącym, że można tak budować i trzeba to przemyśleć, jeżeli chcemy dbać o środowisko. Sami autorzy piszą na oficjalnej stronie, że chcą "prowokować dialog". Ich najnowszy projekt jest tego najlepszym przykładem.

Nie forma, lecz ekologia na pierwszym miejscu

Główna konstrukcja, czyli wykrzywione ściany przechodzące naturalnie w dach to nic innego jak drewniane ramy, wypełnione naturalną izolacją ze słomy. Specjalnie spreparowane deski w technice klejonej byłyby wyginane, by uzyskać odpowiedni kształt. Natomiast powłoka zewnętrzna w projekcie jest wykonana z pociętych w plastry drewnianych konarów różnych kolorów i wielkości. To właśnie ta charakterystyczna "rybia łuska" widoczna na elewacji. Samo drewno do tego użyte miałoby pochodzić z recyklingu. 

 

Duże znaczenie dla projektu miałoby również odpowiednie doświetlenie wnętrza za pomocą dużych (trzyszybowych) szklanych okien i drzwi, które nagrzewałyby wnętrze za dnia i utrzymywałyby temperaturę w nocy. Otwory zostałyby skierowane w odpowiednie strony świata, by światło słoneczne mogło swobodnie operować wewnątrz. 

W środku znalazłyby się natomiast małe ogrody, które - jak piszą architekci - "jeszcze bardziej łączyłyby dom z naturą".

Źródło: wafai.it

Znalazłem mieszkanie, znalazłem dom. Znalazłem ten serwis, na którym są.

Więcej o: