Posiadasz nieruchomości? Wojsko i CBA mogą je zająć. Prywatne mieszkania, domy też? Wyjaśniamy

Właściciele powinni pamiętać, że władze lokalne - realizując wniosek przede wszystkim wojska - mogą wydać decyzję o zajęciu dowolnej nieruchomości. Czy chodzi również o prywatne mieszkania i domy? Wyjaśniamy.

>>> Zobacz także: Marże najwyższe od 9 lat. Jakie będą konsekwencje dla kredytobiorców? Goście Gazeta.pl wyjaśniają

Zobacz wideo

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że wojsko i wiele innych służb mają prawo okresowo zajmować w zasadzie wszelkie ruchomości i nieruchomości cywilów. Każdy obywatel jest bowiem zobowiązany do świadczeń na rzecz obronności kraju. Zgodnie z przepisami z roku 1967, które wciąż obowiązują, zajęciu podlegają nie tylko auta, a nawet domy czy mieszkania. Zgodnie z przepisami z roku 2004 zajęć można dokonać do zwalczania skutków klęsk żywiołowych.  

Władze określają, ilu ruchomości i nieruchomości od obywateli będą maksymalnie potrzebować. W 2019 roku limit budynków określono na 400, pojazdów na 640, przyczep na 110, a innych maszyn na 40

Wojsko może zajmować prywatne mieszkania, ale zazwyczaj potrzebuje innych nieruchomości

O regulacjach powinni pamiętać przede wszystkim właściciele samochodów terenowych, autobusów czy cystern, bo to właśnie tego typu pojazdy wojskowi co roku od cywilów wypożyczają.

Prywatne posesje, domy, a nawet mieszkania wykorzystywane są w zasadzie wyłącznie w przypadku klęski żywiołowej. Przy okazji ćwiczeń wojsko występuje o udostępnienia co najwyżej np. magazynu, parkingu czy budynku gospodarczego. Warto jednak podkreślić, że nie prawo określa te ograniczenia, a utarta praktyka.

Na jak długo można zająć nieruchomości każdego cywila?

W trakcie wojny nieruchomości trzeba udostępniać wojsku nawet przez siedem dni. W czasie pokoju magazyn, parking, budynek gospodarczy mogą być wykorzystywane np. do celów szkoleniowych przez dobę, a w celu tzw. sprawdzenia gotowości sił zbrojnych przez 48 godzin. 

Warto podkreślić, że w przypadku klęsk żywiołowych limitu czasowego nie ma. Po przejściu powodzi, huraganu możemy otrzymać administracyjną decyzję o tym, że np. nasza posiadłość będzie wykorzystywana przez wojsko tak długo, jak będzie to konieczne. 

Decyzje władz mogą dotyczyć nawet 25 tys. osób rocznie. W tym gronie znajdują się też prywatni przedsiębiorcy, którzy często są przecież właścicielami np. magazynów czy floty pojazdów. O użyczenie występuje głównie wojsko, jednak - zgodnie z przepisami - podobne prawo mają Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Straż Graniczna czy Straż Pożarna i inne służby. 

Znalazłem mieszkanie. Znalazłem dom. Serwis nieruchomości Domiporta.pl 

Więcej o: