Spis treści
- Jakie zmiany w budynkach planuje rząd
- Dlaczego deweloperzy krytykują opóźnienie
- Co decyzja rządu oznacza dla kupujących
Od 20 września 2026 roku deweloperzy mieli budować mieszkania według nowych zasad. Ministerstwo Rozwoju i Technologii wstrzymało jednak te plany zaledwie dwa dni przed terminem. Prace nad nowym rozporządzeniem nadal trwają i nie podano ostatecznej daty ich zakończenia. Zgodnie z nową ustawą inwestorzy mogą stosować dotychczasowe warunki techniczne przez kolejne 18 miesięcy. Oznacza to przesunięcie obowiązkowych zmian na marzec 2028 roku. Z perspektywy rynku nieruchomości to bardzo długa przerwa, która mocno wpłynie na planowanie inwestycji.
Jakie zmiany w budynkach planuje rząd
Projekt nowych przepisów zakładał zauważalną poprawę komfortu i bezpieczeństwa mieszkańców. Głównym celem była walka z hałasem, który łatwo przenika między lokalami. Przyszłe normy mają wymusić lepszą izolacyjność akustyczną ścian oraz stropów. Chodzi tu o ograniczenie słyszalności rozmów czy muzyki. Przepisy mają też chronić przed dźwiękami uderzeniowymi takimi jak kroki czy odgłosy przesuwania mebli. Restrykcje obejmą również hałas, który wytwarzają instalacje techniczne.
Kolejna ważna zmiana dotyczyła ochrony przeciwpożarowej. Ustawodawca zaplanował surowsze wymogi dla materiałów budowlanych. Nowe zasady mają skuteczniej ograniczać rozprzestrzenianie się ognia i dymu. Zmienią się także warunki ewakuacji z budynków. Największe emocje budził jednak obowiązek instalacji wind. Zgodnie z projektem miały one trafiać do wszystkich nowych budynków wielorodzinnych o wysokości minimum trzech kondygnacji. Obecnie prawo nie wymusza takiego rozwiązania w niskich blokach. Zmiana ta ułatwiłaby życie seniorom, osobom z niepełnosprawnościami oraz rodzinom z małymi dziećmi.
Dlaczego deweloperzy krytykują opóźnienie
Przedstawiciele branży budowlanej zwracają uwagę na chaos prawny. Pierwotny plan zakładał wprowadzenie jasnego okresu przejściowego. W tym czasie inwestorzy mieli samodzielnie wybierać między starym a nowym reżimem prawnym. Brak uchwalenia rozporządzenia przekreślił tę możliwość. Pozostawił jedynie opcję budowania na starych zasadach.
Brak uchwalenia nowych przepisów uderza w tych inwestorów, którzy aktywnie przygotowywali się do uruchomienia swoich przedsięwzięć w oparciu o nowe regulacje – mówi Patryk Kozierkiewicz z Polskiego Związku Firm Deweloperskich. Ekspert przypomina, że projekt przeszedł już procedurę notyfikacji w Komisji Europejskiej. Wielu deweloperów wydało pieniądze na dostosowanie dokumentacji do wymogów, które miały obowiązywać od 20 września. Przygotowanie inwestycji trwa wiele miesięcy. Zmiana wytycznych oznacza konieczność przeprojektowania budynków i ponownego uzgadniania dokumentów.
Branża analizuje również wpływ nowych norm na koszty budowy. Obowiązkowe windy i lepsza akustyka oznaczają wyższe wydatki dla firm. Wymogi te mogą także ograniczyć powierzchnię użytkową na działkach. Kozierkiewicz zaznacza jednak, że nie musi to automatycznie oznaczać drastycznego wzrostu cen mieszkań. Serwis Domiporta.pl, który analizuje średnie ceny mieszkań w Polsce, wskazuje, że koszty zakupu nieruchomości i tak utrzymują się na wysokim poziomie. Skala ewentualnych podwyżek będzie zależała od lokalizacji i konkretnych rozwiązań projektowych w danej inwestycji.
Co decyzja rządu oznacza dla kupujących
Osoby, które poszukują własnego lokum, muszą zachować szczególną ostrożność. Przesunięcie terminu oznacza brak powszechnego standardu na rynku pierwotnym. Nabywcy nie mogą zakładać obecności wind czy lepszej akustyki w każdym nowym bloku. Część deweloperów dobrowolnie stosuje wyższe standardy i buduje obiekty bez barier architektonicznych. Inni pozostaną przy minimalnych wymogach ze starych przepisów.
Klienci powinni dokładnie sprawdzać parametry techniczne całego budynku przed podpisaniem umowy deweloperskiej. Aby ułatwić sobie zadanie, osoby, które przeglądają oferty nowych mieszkań w serwisie Domiporta.pl, mogą bezpośrednio dopytywać sprzedawców o izolacyjność przegród oraz zastosowane rozwiązania wentylacyjne. Znaczenie ma także sposób zaprojektowania wejść i części wspólnych. Obecnie na rynku będą powstawać inwestycje, które podążają za zupełnie różnymi standardami jakościowymi. Z tego względu wielu klientów wybiera mieszkania na sprzedaż z rynku wtórnego, gdzie stan techniczny budynku można łatwo ocenić podczas oględzin. Takie zróżnicowanie ofert na rynku utrzyma się przynajmniej do wiosny 2028 roku.
