Rynek nieruchomości. Nowy raport pokazuje stabilizację cen i rekordy kredytowe

Według najnowszego raportu AMRON SARFiN drugi kwartał przyniósł uspokojenie na rynku nieruchomości. Choć deweloperzy budują więcej, a ceny stabilizują się na wysokich poziomach, to sektor bankowy notuje historyczne rekordy w udzielaniu nowych hipotek.

Związek Banków Polskich opublikował sześćdziesiątą ósmą edycję raportu podsumowującego sytuację na rynku finansowania nieruchomości. Z obszernego dokumentu wynika, że drugi kwartał bieżącego roku to czas wyraźnego przejścia z fazy gwałtownego ożywienia popytowego do etapu równoważenia sił rynkowych. Klienci kupują mieszkania nieco spokojniej, co jest naturalną reakcją na wcześniejsze, bardzo intensywne miesiące, w których obawy przed rosnącymi kosztami kredytów napędzały sprzedaż.

 

Mimo tego rynkowego uspokojenia w biurach sprzedaży deweloperów, sektor bankowy przeżywa prawdziwy rozkwit. Jak wynika z danych zebranych w systemie SARFiN, instytucje finansowe udzieliły w badanym okresie ponad osiemdziesiąt trzy tysiące nowych kredytów mieszkaniowych. Ich łączna wartość zbliżyła się do granicy czterdziestu miliardów złotych. Oznacza to absolutny rekord wartościowy i najlepszy wynik pod względem liczby zawartych umów od blisko dwóch dekad.

Hipoteki biją historyczne rekordy

Obecna sytuacja na rynku kredytowym to kontynuacja trendu wzrostowego, który rozpoczął się kilkanaście miesięcy temu. Warto przypomnieć, że dzisiejsze wyniki wyraźnie przewyższają poziomy notowane zarówno w okresie funkcjonowania rządowego programu Bezpieczny Kredyt, jak i w czasie poprzedniego boomu na rynku mieszkaniowym. Przeciętna wartość pojedynczego zobowiązania systematycznie rośnie i w drugim kwartale przekroczyła już poziom czterystu siedemdziesięciu pięciu tysięcy złotych.

 

Eksperci zwracają uwagę na interesującą zmianę w zachowaniach samych kredytobiorców. Polacy coraz częściej decydują się na skracanie okresu kredytowania, a dominującą grupą pozostają zobowiązania zaciągane na okres od dwudziestu pięciu do trzydziestu pięciu lat. Spada również odsetek kredytów o najwyższym i najniższym ryzyku, co sugeruje, że gospodarstwa domowe odbudowały swoją zdolność kredytową i dążą do optymalizacji kosztów odsetkowych przy umiarkowanym wkładzie własnym.

Deweloperzy wracają na place budowy

Zwiększona dostępność finansowania i wciąż relatywnie wysoki popyt przełożyły się bezpośrednio na nastroje w branży budowlanej. Po dość ostrożnym początku roku firmy deweloperskie zdecydowały się na masowe uruchamianie wcześniej przygotowywanych projektów. W drugim kwartale rozpoczęto budowę blisko czterdziestu tysięcy nowych mieszkań, co oznacza powrót do poziomów aktywności obserwowanych w okresach najlepszej koniunktury gospodarczej.

 

Efektem tych działań jest znaczący wzrost całkowitej oferty, która na największych krajowych rynkach przekroczyła poziom siedemdziesięciu tysięcy dostępnych lokali. Twórcy raportu zauważają, że tak duży wybór wymusza na sprzedających elastyczność. Deweloperzy coraz częściej muszą kusić klientów rabatami i promocjami, aby podtrzymać odpowiednie tempo komercjalizacji swoich inwestycji, co skutecznie hamuje ryzyko drastycznych podwyżek cen. Czytaj też: Dla niektórych hiszpański sen o mieszkaniu zmienia się w koszmar. Oto powody.