Wielu zagranicznych inwestorów musi bezradnie patrzeć na zrównywanie z ziemią ich posiadłości na Półwyspie Iberyjskim. Jak donosi brytyjski dziennik "The Telegraph", problem dotyczy przede wszystkim regionu Andaluzji, gdzie na teren prywatnych posesji wjechał ciężki sprzęt. Właściciele tracą w ten sposób nieruchomości, w które nierzadko zainwestowali oszczędności całego życia, licząc na spokojną emeryturę w ciepłym klimacie.
Dramat właścicieli wynika z faktu, że ich domy zostały wzniesione niezgodnie z lokalnym prawem budowlanym. Dekady temu deweloperzy masowo stawiali wille na terenach rolniczych, które w ogóle nie były przeznaczone pod zabudowę mieszkalną. Władze lokalne przez pewien czas zdawały się nie zauważać tego procederu, jednak ostatecznie wyższe instancje podjęły decyzję o rygorystycznym egzekwowaniu przepisów o planowaniu przestrzennym.
Nabywcy z reguły nie byli świadomi wad prawnych kupowanych budynków. Wielu z nich podczas transakcji korzystało z usług hiszpańskich prawników oraz profesjonalnych pośredników nieruchomości, którzy zapewniali o całkowitej legalności inwestycji. Dopiero po upływie lat okazało się, że wydane wcześniej przez lokalnych urzędników licencje na budowę zostały uznane za nieważne przez sądy regionalne.
Brytyjska prasa opisuje historie emerytów, którzy z dnia na dzień zostali bez dachu nad głową i bez szans na szybkie odzyskanie zainwestowanego kapitału. Dziennikarze "The Telegraph" relacjonują, że poszkodowani czują się oszukani zarówno przez nieuczciwych deweloperów, jak i niewydolny system weryfikacji prawnej. Z kolei przedstawiciele hiszpańskich władz tłumaczą w mediach, że wyburzenia są niezbędnym krokiem do przywrócenia porządku urbanistycznego oraz ochrony środowiska naturalnego przed dziką zabudową.
Obecna sytuacja w Hiszpanii stanowi poważne ostrzeżenie dla osób planujących zakup zagranicznych nieruchomości. Eksperci rynku mieszkaniowego przypominają, że przed finalizacją jakiejkolwiek transakcji poza granicami kraju niezbędna jest rygorystyczna i niezależna weryfikacja statusu gruntów. Dotyczy to szczególnie popularnych destynacji turystycznych, gdzie w okresie boomu budowlanego często dochodziło do nadużyć w procesach wydawania pozwoleń na budowę. Serwis Domiporta.pl podkreśla, że wnikliwa analiza dokumentacji prawnej nieruchomości jest kluczowa dla bezpieczeństwa transakcji, niezależnie od kraju, w którym decydujemy się na zakup mieszkania czy domu.
Czytaj też: Wynajem na nowych zasadach. Sprawdź
