Znowelizowane przepisy dotyczące instalacji wodnych w budynkach nakładają na podmioty zarządzające nieruchomościami zupełnie nowe zadania. Zmiany wchodzące w życie 21 maja wynikają bezpośrednio z unijnej dyrektywy, która została zaimplementowana do polskiego porządku prawnego poprzez nowelizację ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę. Dotychczas odpowiedzialność przedsiębiorstw wodociągowych kończyła się zazwyczaj na głównym wodomierzu, a za stan rur wewnątrz obiektu odpowiadali jego zarządcy. W starszym budownictwie często dochodzi do wtórnego zanieczyszczenia surowca, gdy woda wypłukuje ze starych instalacji osady czy metale ciężkie. Jak zauważają eksperci serwisu Domiporta.pl, stan techniczny instalacji jest jednym z kluczowych czynników sprawdzanych przez osoby przeglądające oferty mieszkań na rynku wtórnym. Nowe ramy prawne mają docelowo zlikwidować tę lukę systemową, precyzując zasady analizy ryzyka sanitarnego wewnątrz budynków mieszkalnych.
Ustawa kategorycznie wymaga od właścicieli obiektów wielorodzinnych oraz zarządców budynków użyteczności publicznej przeprowadzenia kompleksowej oceny ryzyka dla całego wewnętrznego układu przesyłowego. Zgodnie z nowymi regulacjami zarządcy będą musieli aktualizować taki audyt bezpieczeństwa sanitarnego nie rzadziej niż co sześć lat. Przepisy nie sprowadzają się wyłącznie do kwestii dokumentacyjnych, ale wymuszają konkretne działania eksploatacyjne. Administratorzy nieruchomości zostali zobligowani do regularnego monitorowania temperatury wody oraz cyklicznego płukania rur.
Głównym celem tych zabiegów technicznych jest zapobieganie powstawaniu niebezpiecznych zastoin i walka z drobnoustrojami. Ustawodawca położył szczególny nacisk na eliminację bakterii Legionella, która ma optymalne warunki do namnażania się w ciepłej i stojącej wodzie. Jeśli przeprowadzony audyt wykaże nieprawidłowości, właściciele nieruchomości zostaną zobligowani do niezwłocznego przeprowadzenia prac modernizacyjnych. Choć prawo nie nakazuje z góry automatycznej wymiany całych pionów wodno-kanalizacyjnych w każdym bloku, to konieczne będzie usunięcie zdiagnozowanego zagrożenia, co z pewnością wygeneruje dodatkowe koszty w budżetach wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. Aby ominąć widmo tego typu opłat remontowych, część inwestorów decyduje się na nowe mieszkania od dewelopera prezentowane na portalu Domiporta.pl, w których instalacje projektowane są zgodnie z najnowszymi standardami sanitarnymi.
Nadzór nad przestrzeganiem nowych przepisów powierzono urzędnikom Państwowej Inspekcji Sanitarnej, którzy otrzymali doprecyzowane kompetencje weryfikacyjne. Jeżeli woda pitna w budynku okaże się skażona lub jej parametry będą odbiegać od rygorystycznych norm, na podmioty zarządzające spadną bardzo dotkliwe kary finansowe. Sankcje uderzą bezpośrednio w spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty oraz prywatnych właścicieli kamienic, a grzywny za każde stwierdzone uchybienie mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych. W skrajnych przypadkach rażącego naruszenia zasad bezpieczeństwa sprawy mogą być kierowane do prokuratury pod zarzutem sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia mieszkańców.
Koszty dostosowania budynków do nowych wymogów najprawdopodobniej zostaną ostatecznie przenoszone na lokatorów w formie wyższych zaliczek na fundusz remontowy. Wzrost opłat eksploatacyjnych może z kolei wpłynąć na ogólną rentowność inwestycji mieszkaniowych, co jest istotnym zjawiskiem z perspektywy danych analitycznych gromadzonych przez serwis Domiporta.pl, w którym można na bieżąco sprawdzać średnie ceny nieruchomości na rynku wtórnym. Nowelizacja ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę nakłada również dodatkowe obowiązki na władze lokalne w zakresie walki z wykluczeniem sanitarnym. Gminy zostały zobligowane do aktywnego wyszukiwania osób trwale pozbawionych dostępu do czystej wody z kranu i zapewnienia im odpowiedniego wsparcia z urzędu. Wprowadzane zmiany wymuszą na rynku nieruchomości głęboką transformację w podejściu do utrzymania infrastruktury technicznej w nadchodzących latach.

