Najgorzej od 12 lat. Tak mało kredytów mieszkaniowych ostatni raz było w 2010 roku

Tak mało kredytów hipotecznych nie wzięliśmy od 12 lat - wynika z danych udostępnionych przez Biuro Informacji Kredytowych. Polacy tracą szansę na kredyty z powodu rosnącej inflacji i zaostrzonych wymagań kredytowych. Zwykłemu Kowalskiemu w chwili obecnej nie opłaca się po prostu brać kredytu. 

Jak urządzić małe mieszkanie 35 m

-62,7 proc. wyniósł w lipcu spadek liczby udzielonych kredytów hipotecznych, licząc rok do roku, poinformował BIK. Podobne dane dotyczą samej wartości udzielonych kredytów. Ta spadła o -62,5 proc. licząc do analogicznego okresu roku 2021.

Niewielu stać na kredyt

Chwilowo, wielu Polaków zmienia swoje plany nabycia mieszkania i odkłada je w czasie. Powodem nie są jedynie wysokie ceny mieszkań, ale głównie trudności z zaciągnięciem zobowiązania. Na przeszkodzie stoją między innymi wysokie stopy procentowe (obecnie wynoszą 6,5 proc.).

 

Ale nie tylko stopy procentowe są utrudnieniem. Rada Polityki Pieniężnej również zaostrzyła rekomendację dla analityków banków. Zgodnie z nową regulacją zespół analiz w czasie obliczania zdolności kredytowej ma brać pod uwagę jeszcze 5 proc. podwyżkę stóp. Co oznacza, że obecny kredytobiorca musi być w stanie spłacać raty przy założeniu, że stopy procentowe mogłyby wynosić nawet 11,5 proc. Niewielu kredytobiorców miałoby szansę na kredyt przy takim założeniu. 

 

Obecnie jesteśmy w cyklu zacieśniania polityki monetarnej. Za nami już 10 podwyżek stóp procentowych. Obecna stopa referencyjna NBP wynosi 6,5% i jest na poziomie nie widzianym od 18 lat, czyli sierpnia 2004 r. Ostatnia lipcowa podwyżka nie znalazła jeszcze, bo nie mogła, swojego odzwierciedlenia w samej akcji kredytowej. Natomiast już poprzednie podwyżki stóp procentowych obniżyły bardzo znacząco zdolność kredytową – zamrażając popyt na kredyty mieszkaniowe. Do tego dochodzą działania KNF, zaostrzające wymogi liczenia zdolności kredytowej, które również negatywnie wpływają na zdolność kredytową. Wszystkie te czynniki w konsekwencji bardzo wyhamowały akcję kredytową - wyjaśnia prof. Waldemar Rogowski, główny analityk Biura Informacji Kredytowej.

Najgorzej od 12 lat

Analizując sytuację w poszczególnych przedziałach kwotowych określających wartość udzielanego kredytu mieszkaniowego, w okresie styczeń - lipiec 2022 r. widać duże zróżnicowanie. Najniższe ujemne dynamiki sprzedaży kredytów mieszkaniowych, zarówno w ujęciu liczbowym, jak i wartościowym, dotyczyły kredytów z przedziału powyżej 500 tys. zł, w ujęciu liczbowym (-14,4 proc.) i w wartościowym (-11,9 proc.). Najwyższe ujemne dynamiki zarówno w ujęciu liczbowym, jak i wartościowym wystąpiły w kredytach do 150 tys. zł odpowiednio (-47,0 proc.) oraz (-45,5 proc.).

- Dla kredytów mieszkaniowych lipiec był katastrofalny. Tak złego wyniku w ujęciu liczbowym nie było od ponad 12 lat, czyli od stycznia 2010 r., bowiem w lipcu banki udzieliły tylko 9 tys. kredytów. W ujęciu wartościowym banki udzieliły w lipcu kredytów mieszkaniowych na wartość 2,967 mld zł. Jest to najmniej od ponad 7 lat, czyli od lutego 2015 r. Mamy więc klif również w ujęciu wartościowym - dodaje ekspert BIK.