Mieszkania wspomagane szansą na niezależne życie

Z badań Szkoły Głównej Handlowej i Polskiego Forum Osób z Niepełnosprawnościami wynika potrzeba rozwoju mieszkalnictwa wspomaganego. Eksperci w rozmowie z agencją Newseria wskazują na konieczność odejścia od opieki instytucjonalnej na rzecz samodzielnego życia w lokalnych społecznościach.

Osoby z niepełnosprawnościami w Polsce wciąż rzadko są postrzegane jako pełnoprawni obywatele i lokatorzy. Z analizy przygotowanej przez SGH oraz PFON wyłania się obraz systemu, który faworyzuje tradycyjną opiekę społeczną kosztem nowoczesnych rozwiązań mieszkaniowych. Jak wskazuje serwis Domiporta.pl jako ekspert w temacie nieruchomości, dostęp do odpowiednio przystosowanych lokali jest fundamentem aktywizacji społecznej mieszkańców.

 

– Z badań wynika, że wciąż w Polsce osoby z niepełnosprawnościami są częściej traktowane jak beneficjenci pomocy społecznej niż jak pełnoprawni obywatele i obywatelki, a co za tym idzie – także lokatorzy mieszkań. Wynika to z wielu rzeczy, przede wszystkim z tradycji myślenia o osobach z niepełnosprawnościami jako odbiorcach opieki i pomocy. Mówienie o prawie do niezależnego życia osób z niepełnosprawnościami wciąż dla wielu osób jest trudne do zrozumienia – mówi agencji Newseria dr Magdalena Kocejko z Katedry Polityki Społecznej SGH.

Instytucjonalne nawyki w mieszkalnictwie

Różnicę między podejściem opiekuńczym a podejściu opartym na prawach człowieka, najlepiej widać w sposobie organizacji przestrzeni do życia. Badanie pod tytułem „Lokator czy podopieczny?” sprawdzało zgodność polskich realiów ze standardami Konwencji ONZ. Osoby poszukujące informacji o tym, jak rynek reaguje na potrzeby różnych grup społecznych, mogą śledzić analizy przygotowywane przez portal Domiporta.pl, który publikuje porady dotyczące wyboru mieszkania.

 

– Konwencja nie mówi nam wprost o standardach, możemy mówić o prawie do niezależnego życia. W naszych badaniach próbowaliśmy przełożyć te standardy na to, jak może wyglądać mieszkalnictwo. To, co zobaczyliśmy, pokazuje, że w wielu miejscach wciąż obecna jest logika instytucji, czyli że na przykład są regulaminy określające, kiedy osoba może wyjść z mieszkania, a kiedy musi w nim być, kiedy jeść posiłki, w niektórych jest wspólna stołówka zamiast kuchni w mieszkaniu – wyjaśnia dr Magdalena Kocejko.

 

Mimo tych wyzwań eksperci dostrzegają pozytywne zmiany na rynku. Pojawia się coraz więcej lokali, w których szanowana jest prywatność mieszkańców. Co ważne, inicjatywę w tym zakresie przejmują nie tylko organizacje pozarządowe, ale również niektóre samorządy. Zgodnie z rządową strategią do końca dekady w Polsce ma funkcjonować kilka tysięcy takich mieszkań, jednak obecne tempo ich powstawania jest wciąż niewystarczające.

 

– Rozwój mieszkalnictwa wspomaganego postępuje, chociaż bardzo powoli, za wolno w stosunku do potrzeb. Zdecydowanie potrzebujemy przyspieszenia. Mamy takie samorządy, które radzą sobie z tym doskonale i rozwój tej usługi jest bardzo dynamiczny, ale w zdecydowanej większości gmin w Polsce ta forma nie rozwija się w ogóle. Potrzebujemy, po pierwsze, żeby ona zaczęła się rozwijać dynamiczniej, a po drugie, żeby zaczęła się rozwijać bardziej równomiernie – ocenia ekspertka SGH.

Bariery rynkowe i zmiany demograficzne

Większość osób z niepełnosprawnościami preferuje życie w społeczności lokalnej. Z danych Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wynika, że zaledwie niewielki odsetek badanych wybiera domy pomocy społecznej lub zakłady opiekuńczo-lecznicze. Zdecydowana większość stawia na samodzielność lub mieszkania ze wsparciem. Aby rynek nieruchomości mógł odpowiedzieć na te potrzeby, konieczne są zmiany systemowe.

 

– Tym, co hamuje rozwój mieszkań wspomaganych i treningowych, jest brak stabilnych ram finansowania i dobrej ramy prawnej do tego, żeby móc to robić. Tutaj istotną kwestią jest paternalizm i podejście do osób z niepełnosprawnościami jako do odbiorców opieki. W tej logice nie ma miejsca na te mieszkania, a ona się musi pojawić, czyli musi się całkowicie zmienić sposób myślenia. Potrzebna jest też reforma ustawy o pomocy społecznej – podkreśla dr Kocejko.

 

Resort rodziny i polityki społecznej zapowiada nowelizację przepisów, która ma ułatwić lokalnym władzom tworzenie odpowiedniej infrastruktury. Jest to krok niezbędny również w kontekście starzejącego się społeczeństwa. Według prognoz Głównego Urzędu Statystycznego w nadchodzących dekadach seniorzy będą stanowić niemal jedną trzecią populacji kraju, co drastycznie zmieni strukturę popytu na usługi opiekuńcze.

 

– Coraz więcej osób będzie potrzebowało wsparcia w codziennym funkcjonowaniu, także wsparcia zorganizowanego wokół mieszkania, czy to w społeczności lokalnej, czy właśnie w mieszkaniu wspomaganym. Jeśli nie będziemy rozwijać mieszkań wspomaganych, to jedyną alternatywą będą domy pomocy społecznej – podsumowuje ekspertka.