Metamorfoza łazienki bez kucia. Jak odnowić płytki

W dobie wysokich cen na rynku nieruchomości, zakup własnego lokum z rynku wtórnego często pochłania lwią część zgromadzonych oszczędności. Nabywcy stają wówczas przed trudnym dylematem: jak odświeżyć przestrzeń do życia, gdy budżet na prace wykończeniowe drastycznie się skurczył. Zdecydowanie najdroższymi i najbardziej problematycznymi pomieszczeniami do renowacji są kuchnie i łazienki, które zazwyczaj w całości pokryte są ceramiką. Na szczęście współczesne rozwiązania rynkowe pozwalają na diametralną zmianę ich wyglądu bez konieczności przeprowadzania kosztownego i brudnego remontu.

Remonty łazienek od zawsze kojarzyły się z kuciem ścian, wszechobecnym pyłem, hałasem i koniecznością zatrudnienia wyspecjalizowanej ekipy glazurniczej. Dziś jednak, dzięki nowym materiałom dostępnym w marketach budowlanych, metamorfozę można przeprowadzić samodzielnie, zaledwie w jeden weekend. To idealne rozwiązanie nie tylko dla nowych właścicieli mieszkań z rynku wtórnego — aktualną bazę takich ofert gromadzi między innymi serwis Domiporta.pl w sekcji ogłoszeń sprzedaży mieszkań — ale również dla osób wynajmujących, którym nie opłaca się inwestować w cudzą nieruchomość, a chcą mieszkać w estetycznym otoczeniu.

Zaszłość z poprzedniej epoki, ale wciąż funkcjonalna

Zanim przejdziemy do metod renowacji, warto zrozumieć, dlaczego ceramika jest tak powszechnie stosowana. Typowa kuchnia i łazienka wykończone są płytkami ze względu na ich niezrównaną funkcjonalność – materiał ten jest wysoce odporny na wodę, wilgoć oraz niezwykle łatwy w utrzymaniu w czystości. Właśnie dlatego, wprowadzając się do mieszkania po poprzednich lokatorach, często zastajemy ściany w doskonałym stanie technicznym, choć ich design pamięta minione dekady.

 

W przeszłości wybór wzorów i kolorów był specyficzny, a intensywne barwy czy krzykliwe dekory często dominowały całą aranżację. Zdarza się, że stan techniczny kafli jest bez zarzutu, fugi trzymają się mocno, a jedynym problemem jest nietrafiona estetyka. Rwanie dobrze położonej glazury tylko po to, by zmienić jej kolor, z ekonomicznego punktu widzenia bywa po prostu nieracjonalne. Właśnie w takich sytuacjach inwestorzy decydują się na metody maskujące, które pozwalają zachować właściwości wodoodporne ściany, całkowicie zmieniając jej oblicze.

Malowanie: najpopularniejszy sposób na metamorfozę

Najlepszą i zarazem najbardziej efektowną metodą na szybką i tanią odmianę wyglądu starych kafli jest ich pomalowanie. Na półkach współczesnych supermarketów budowlanych bez trudu znajdziemy specjalistyczne farby renowacyjne, które są przystosowane do pokrywania śliskich powierzchni ceramicznych. Technologia tych preparatów sprawia, że po odpowiednim przygotowaniu podłoża – głównie jego dokładnym umyciu i odtłuszczeniu – farba tworzy trwałą, odporną na zmywanie powłokę.

 

Opcje aranżacyjne przy użyciu farb są niemal nieograniczone. Możemy zdecydować się na klasyczną, czystą biel, która optycznie powiększy ciasną łazienkę w bloku z wielkiej płyty, albo połączyć kilka różnych odcieni, tworząc nowoczesne strefy kolorystyczne. Co więcej, jeśli jednolita ściana wydaje nam się zbyt monotonna, rynek oferuje dedykowane szablony malarskie. Dzięki nim, przy użyciu gąbki lub małego wałka, można nanieść na stare płytki interesujące wzory, na przykład modne motywy marokańskie czy geometryczne kształty, imitując tym samym drogą glazurę z wyższej półki.