Koniec anonimowych noclegów w blokach? Spór o najem krótkoterminowy

Zjawisko udostępniania mieszkań turystom na kilka dni na stałe wpisało się w krajobraz polskich miast, jednak rośnie presja na uregulowanie tej kwestii. Jak zwraca uwagę Portal Samorządowy, właściciele lokali oraz zarządcy nieruchomości coraz głośniej mówią o konieczności zakończenia ery pełnej anonimowości w tym sektorze. Stali mieszkańcy chcą mieć prawo do wiedzy, kto faktycznie przebywa w ich bezpośrednim sąsiedztwie. Obecnie proces rezerwacji i zameldowania w apartamentach na wynajem często odbywa się całkowicie bezkontaktowo. Klienci platform rezerwacyjnych otrzymują kody do skrzynek z kluczami lub inteligentnych zamków. W efekcie zarządcy budynków nie mają żadnych informacji o tożsamości osób przebywających w danym lokalu. Jak wskazują analizy, które publikuje serwis Domiporta.pl, rynek najmu przechodzi dynamiczne zmiany, a kwestia bezpieczeństwa w budynkach wielorodzinnych staje się kluczowym tematem dla wielu osób poszukujących własnego lokum w bazie ogłoszeń nieruchomości. Bezpieczeństwo mieszkańców na pierwszym miejscu Przedstawiciele wspólnot mieszkaniowych podkreślają, że brak jakiejkolwiek kontroli nad najmem krótkoterminowym prowadzi do licznych problemów w codziennym funkcjonowaniu budynków. Chodzi nie tylko o hałas zakłócający ciszę nocną czy szybszą eksploatację części wspólnych, ale przede wszystkim o kwestie odpowiedzialności. W przypadku incydentów lub zniszczeń na klatkach schodowych, ustalenie tożsamości sprawców bywa dla zarządców niemal niemożliwe.

Zjawisko to wpływa bezpośrednio na komfort życia stałych lokatorów. Wiele osób traktuje swoje mieszkania jako prywatny azyl i nie zgadza się na funkcjonowanie ich budynków w trybie zbliżonym do rotacyjnego hotelu. Brak możliwości weryfikacji, kto danego dnia mija ich na korytarzu, potęguje poczucie dyskomfortu i braku stabilności w miejscu zamieszkania.

Oczekiwania wobec ustawodawcy

Aktualny stan prawny w Polsce nie daje wspólnotom mieszkaniowym skutecznych narzędzi do zakazania lub ścisłego kontrolowania najmu krótkoterminowego w budynkach wielorodzinnych. Prawo własności pozwala na swobodne dysponowanie lokalem, co w praktyce ogranicza możliwości interwencji ze strony niezadowolonych sąsiadów.

 

Eksperci rynku nieruchomości oraz samorządowcy wskazują, że konieczne jest wypracowanie kompromisu na szczeblu ustawowym. Rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie obowiązkowej rejestracji obiektów świadczących usługi najmu krótkoterminowego oraz wymóg weryfikacji tożsamości klientów, analogicznie do procedur obowiązujących w tradycyjnych obiektach hotelowych. Takie regulacje ułatwiłyby również miastom ściąganie opłat miejscowych, które obecnie często omijają lokalne budżety z powodu funkcjonowania części tego rynku w szarej strefie.

 

Zmiany w prawie wymagałyby jednak ostrożnego podejścia. Zbyt restrykcyjne przepisy mogłyby uderzyć w inwestorów, dla których krótkoterminowe udostępnianie lokali stanowi legalne i ważne źródło dochodu. Kluczem pozostaje znalezienie balansu między prawem do dysponowania własnością a prawem stałych mieszkańców do spokoju i bezpieczeństwa.