Jest drogo, a dodatkowo liczba ogłoszeń się zmniejsza. Dochodzimy do granic

Nie brakuje osób, które od lat czekają na mityczną wręcz obniżkę cen mieszkań. Póki co, z perspektywy nabywcy jest tylko gorzej. Mieszkania drożeją, a od kilku tygodni liczba nowych ofert się zmniejsza. Znalezienie "okazji" graniczy z cudem.

Żyją na wynajmie, jednocześnie szukają idealnej oferty zakupu mieszkania. Niestety, to droga donikąd. Najlepsze oferty negocjują klienci kupujący kilka lokali jednocześnie, ceny rosną, a liczba ofert się zmniejsza. 

Poszukiwanie nieruchomości

Wybór mieszkania, domu czy działki to wybór na całe lata. To nie kupno butów, w których przechodzi się trzy-cztery sezony, tylko w przypadku dużej części Polaków jedyny taki zakup w życiu. Trzeba go dobrze przemyśleć, pozbierać zasoby i dobrze wybrać. Ale co, jeżeli nie ma z czego wybierać? 

Klienci o zasobnym portfelu problemu nie odczują, ale osoby o bardzo wyśrubowanym budżecie na pewno. Jak informuje serwis unirepo.pl, który przebadał 38 największych serwisów nieruchomości, liczba ogłoszeń w lipcu spadła o przynajmniej 15 proc. licząc rok do roku

Będzie tylko gorzej?

To zła informacja dla każdego, kto poszukuje swojego wymarzonego miejsca na ziemi. Mniejsza liczba ogłoszeń może zaowocować jeszcze wyższymi cenami nieruchomości. A czy tych będzie przybywać? Trudno powiedzieć.

Według danych GUS, liczba mieszkań oddawanych do użytkowania spada od grudnia 2020 roku. Tylko w porównaniu do czerwca 2021 spadła liczba mieszkań oddanych do użytkowania o 1,1 proc., a liczba lokali, na których budowę wydano pozwolenie (bądź dokonano zgłoszenia), spadła o 4 proc

Być może wzrosty odbiorów, jakich byliśmy świadkami pod koniec 2020 roku były efektem "gonienia wiosny", gdy branża budowlana nadrabiała wiosenne opóźnienia spowodowane lockdownem. Spadek liczby rozpoczętych budów oraz mieszkań oddanych do użytkowania obserwowany od marca można więc uznać za stabilizację.