Zaprojektowana w 1926 roku przez austriacką architektkę Margarete Schütte-Lihotzky kuchnia frankfurcka jest powszechnie uznawana za pierwowzór współczesnych kuchni pod zabudowę. Dziś zintegrowane meble i sprzęty to standard, który można obserwować, analizując nowoczesne inwestycje na rynku pierwotnym prezentowane przez portal Domiporta.pl. Niemal wiek temu rozwiązania te stanowiły rewolucyjną odpowiedź na głęboki kryzys mieszkaniowy. Jak wynika z materiałów źródłowych, oryginalne elementy tego wyposażenia osiągają obecnie na aukcjach wysokie ceny, a zachowane w całości pomieszczenia stanowią eksponaty muzealne.
Po zakończeniu pierwszej wojny światowej europejskie miasta zmagały się z ogromnym deficytem powierzchni mieszkalnych. Władze Republiki Weimarskiej zainicjowały programy budownictwa socjalnego, których celem było szybkie dostarczenie tanich lokali. Nowe podejście do projektowania zakładało zmniejszenie ogólnego metrażu mieszkań na rzecz zapewnienia lokatorom lepszego dostępu do światła słonecznego oraz świeżego powietrza. W ramach programu we Frankfurcie zadanie optymalizacji przestrzeni do gotowania powierzono właśnie Margarete Schütte-Lihotzky.
Architektka podeszła do aranżacji małego pomieszczenia z naukową precyzją, opierając się na badaniach wydajności pracy. Kuchnia w nowych lokalach socjalnych miała wymiary zaledwie 1,9 na 3,4 metra. Ponieważ autorka projektu wywodziła się z zamożnej rodziny i nie miała dużego doświadczenia kulinarnego, swój proces twórczy oparła na wnikliwej obserwacji innych kobiet. Mierzyła pokonywane przez nie odległości oraz czas potrzebny na wykonanie poszczególnych czynności domowych.
Efektem tych analiz było stworzenie wysoce ergonomicznego układu, w którym każdy centymetr przestrzeni miał swoje ściśle określone przeznaczenie. Wzdłuż ścian zainstalowano ciąg szafek, kuchenkę gazową oraz zlewozmywak. Wprowadzono innowacyjne, aluminiowe szuflady z etykietami, przeznaczone do przechowywania produktów sypkich. Zadbano również o detale materiałowe. Pojemniki na mąkę wykonywano z drewna dębowego, które miało odstraszać szkodniki, natomiast fronty mebli malowano na niebiesko, ponieważ ówcześni badacze twierdzili, że kolor ten zniechęca muchy. Ciekawym rozwiązaniem była także rozkładana deska do prasowania zamontowana tuż pod oknem.
Wdrożenie ujednoliconego konceptu okazało się ogromnym sukcesem komercyjnym. Pod koniec lat dwudziestych ubiegłego wieku we frankfurckich mieszkaniach zamontowano kilkanaście tysięcy takich ustandaryzowanych kuchni. Koszt w pełni wyposażonego pomieszczenia był stosunkowo umiarkowany i doliczano go lokatorom do miesięcznego czynszu. Osoby poszukujące dzisiaj własnego lokum, przeglądając ogłoszenia sprzedaży mieszkań w serwisie Domiporta.pl, mogą zauważyć, jak bardzo ewoluowało podejście do projektowania stref kuchennych w stosunku do historycznych założeń.
W późniejszych dekadach projekt spotkał się również z krytyką ze strony środowisk feministycznych. Zwracano uwagę, że ekstremalnie skondensowany metraż pozwalał na wygodną pracę tylko jednej osobie, co w praktyce izolowało kobietę od reszty domowników. Mimo tych zastrzeżeń, funkcjonalne zasady kuchni frankfurckiej rozprzestrzeniły się na cały świat. Po drugiej wojnie światowej podobne rozwiązania przestrzenne stały się fundamentem przy projektowaniu mieszkań w budownictwie wielkopłytowym, kształtując standardy rynku nieruchomości na kolejne dziesięciolecia. Portal Domiporta.pl regularnie analizuje, jak te historyczne doświadczenia wpływają na obecne preferencje kupujących, co opisano szerzej w sekcji blogowej serwisu Domiporta.pl.
