Dlaczego nieruchomości stale drożeją? To kwestia tego, że Polacy nie umieją inwestować

Przez ostatni rok mieszkania podrożały średnio o ok. 10 procent. Na ich rosnące ceny wpływają tak oczywiste czynniki, jak rosnące koszty robocizny czy materiałów. Ale najbardziej na tempo wzrostu wpływa duża przewaga popytu nad podażą. Kto może, ten inwestuje w nieruchomości. Dlaczego? Bo nie umie zainwestować inaczej, bądź nie ma do tego narzędzi.  

Słynna maksyma handlu głosi "towar kosztuje, ile klient jest w stanie zapłacić". Dokładnie to powiedzenie kształtuje obecnie rynek nieruchomości w Polsce. Niezależnie, czy chodzi o rynek pierwotny czy wtórny, większość kupujących nabywa nieruchomości za gotówkę. Inwestują, podbijając tym samym ceny nieruchomości. 

Nieruchomości to łatwy interes

Mieszkanie przestało być w ostatnich latach produktem, który głównie zapewniał dach nad głową. Lokal stał się narzędzie inwestycyjnym. Co gorsza, narzędziem relatywnie prostym, praktycznie pozbawionym ryzyka. Daje również sporą elastyczność. Inwestor kupujący mieszkanie może je wynająć krótkoterminowo, długoterminowo, spróbować flipingu, bądź po prostu poczekać aż zdrożeje i wówczas je sprzedać. Na żadnym pomyśle nie straci. 

 

Łatwość inwestowania w nieruchomości powoduje to, że nawet 70 proc. nowych mieszkań jest wykupowana za gotówkę, najczęściej w celu inwestycyjnym. Tymczasem rosną ceny i brakuje mieszkań dla osób, które chciałyby po prostu w nich zamieszkać. Natomiast deweloperzy nie są w stanie budować szybciej i więcej, ponieważ brakuje gruntów pod budowę, a procedury administracyjne są przedłużane. Tak działa mechanizm, który sprawia, że nieruchomości nie mają nawet miejsca na to, by ceny nie rosły tak szybko.  

Nie ma w co inwestować

Niestety, przed ostatnie lata stopy procentowe utrzymywane były przez Radę Polityki Pieniężnej na bardzo niskim poziomie, co powodowało, że trzymanie pieniędzy na lokatach w ogóle się nie opłacało. I nie opłaca nadal. Z inny prostych sposobów na inwestycje, zostaje jedynie giełda, ale to miejsca dla osób, które przede wszystkim są gotowe zaryzykować, a ponadto mają jakieś doświadczenie. 

 

 

Polacy po prostu nie umieją inwestować w coś innego niż nieruchomości, które są dla większości z nas bezpieczną przystanią dla gotówki. A te tracą wartość wraz z inflacją. Pewnym ratunkiem dla takiej sytuacji mogłyby być REIT-y. To specjalny fundusz, który umożliwia inwestowanie mniejszych graczy w dużych nieruchomościach komercyjnych (magazynach, galeriach handlowych itp.). Gdyby REIT-y* działały w Polsce, to przynajmniej część obecnych inwestorów, która kupuje mieszkania, przerzuciłoby się na zakupy nieruchomości komercyjnych. Ceny mieszkań wówczas nie rosłyby tak gwałtownie. 

 

- Brak REIT-ów w Polsce niesie ze sobą spore ograniczenia dla potencjalnych inwestorów. Szkoda, bo to wielka szansa na inwestowanie w nieruchomości, bez konieczności posiadania dużych oszczędności. Nie musimy martwić się też o bieżące utrzymanie, co jest niemożliwe w przypadku np. najmu. Poza tym REIT-y dają możliwość inwestowania w nieruchomości komercyjne. Dziś mogą pozwolić sobie na to tylko dobrze prosperujące firmy. – mówi Michał Sapota, prezes HRE Investments. 

 

*REIT (z ang. Real Estate Investment Trust) - typ funduszu inwestycyjnego.

Zdjęcie główne: zdjęcie ofertowe / domiporta.pl