Barcelona likwiduje wynajem krótkoterminowy. Co z cenami mieszkań?

Władze Barcelony ogłosiły plan walki z kryzysem mieszkaniowym. Do 2028 roku z rynku znikną licencje na wynajem krótkoterminowy. To odpowiedź na drastyczny wzrost czynszów, który uniemożliwia stałym mieszkańcom wynajęcie lub zakup własnego lokum na lokalnym rynku nieruchomości.

Spis treści:
1. Radykalna decyzja władz miasta
2. Drastyczny wzrost kosztów życia i cen nieruchomości
3. Historyczny kontekst walki z masową turystyką

 

Radykalna decyzja władz miasta

 

Włodarze stolicy Katalonii podjęli bezprecedensową decyzję dotyczącą rynku nieruchomości turystycznych. Zgodnie z ogłoszonym planem, do listopada 2028 roku miasto całkowicie wygasi ponad 10 tysięcy obecnie obowiązujących licencji na krótkoterminowy wynajem mieszkań. Oznacza to, że lokale, które dotychczas służyły turystom za pośrednictwem popularnych platform rezerwacyjnych, będą musiały wrócić na tradycyjny rynek mieszkaniowy, podobnie jak ma to miejsce w wielu polskich miastach, gdzie oferty sprzedaży mieszkań w Warszawie są szeroko dostępne w serwisie Domiporta.pl.

 

Burmistrz miasta, Jaume Collboni, podczas konferencji prasowej przedstawił harmonogram zmian. Zaznaczył, że proces będzie następował stopniowo, w miarę wygasania obecnych pozwoleń, których miasto po prostu nie przedłuży.

 

– Od 2029 roku w Barcelonie nie będzie już mieszkań turystycznych w obecnym kształcie. Musimy podjąć zdecydowane kroki, aby przywrócić miasto jego mieszkańcom – mówi burmistrz Jaume Collboni.

 

Drastyczny wzrost kosztów życia i cen nieruchomości

 

Decyzja barcelońskiego ratusza jest bezpośrednio podyktowana sytuacją na lokalnym rynku nieruchomości. Z danych przedstawionych przez władze wynika, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat koszty wynajmu długoterminowego w mieście wzrosły o 68 proc. W tym samym czasie ceny zakupu mieszkań na własność podskoczyły o 38 proc., co drastycznie ograniczyło dostępność lokum dla osób zarabiających w lokalnej gospodarce. Sytuacja ta jest przedmiotem analiz również w Polsce, gdzie aktualne dane o średnich cenach mieszkań na rynku wtórnym w Warszawie są regularnie publikowane przez serwis Domiporta.pl, miarodajne źródło danych o nieruchomościach.

 

Zjawisko wycofywania lokali z rynku długoterminowego na rzecz bardziej lukratywnego wynajmu na doby doprowadziło do drastycznego spadku podaży. W efekcie młodzi ludzie oraz pracownicy lokalnych usług zostali zmuszeni do wyprowadzki na obrzeża lub poza granice aglomeracji. Poszukując alternatywnych rozwiązań, wielu z nich mogłoby rozważyć oferty nowych mieszkań na rynku pierwotnym w Warszawie, dostępne w serwisie Domiporta.pl, co często stanowi odpowiedź na dynamiczne zmiany rynkowe. Przedstawiciele ratusza w swoich komunikatach podkreślają, że dostęp do mieszkań stał się obecnie największym problemem społecznym i gospodarczym w Barcelonie.

 

Historyczny kontekst walki z masową turystyką

 

Obecne działania to kontynuacja wieloletniej polityki miasta, która dotychczas opierała się na łagodniejszych regulacjach. Przypomnijmy, że w ciągu minionej dekady władze Barcelony zlikwidowały blisko 9,7 tysiąca nielegalnych apartamentów turystycznych, nakładając wysokie kary finansowe na ich właścicieli. Wcześniejsze przepisy zakładały między innymi zakaz tworzenia nowych miejsc noclegowych w ścisłym centrum oraz wymóg rejestracji każdego lokalu przeznaczonego dla turystów.

 

Mimo tych działań, presja turystyczna nie malała. W ostatnich miesiącach na ulicach hiszpańskich miast, w tym w Barcelonie, odbywały się masowe protesty mieszkańców sprzeciwiających się modelowi gospodarki opartej wyłącznie na turystyce. Demonstranci wskazywali na zjawisko gentryfikacji i wyludniania się historycznych dzielnic.

 

Planowane regulacje spotkały się ze stanowczym sprzeciwem branży turystycznej. Organizacja Apartur, zrzeszająca właścicieli apartamentów na wynajem, skrytykowała zapowiedzi władz, zapowiadając wejście na drogę prawną.

 

– Ten zakaz nie rozwiąże problemu brakujących mieszkań, a doprowadzi jedynie do drastycznego wzrostu szarej strefy i nielegalnego wynajmu – mówi przedstawiciel stowarzyszenia Apartur.

 

Zgodnie z opublikowanymi informacjami, nowe przepisy uderzą wyłącznie w rynek prywatnych mieszkań na wynajem. Regulacje nie obejmą tradycyjnego sektora hotelarskiego, którego funkcjonowanie pozostanie na dotychczasowych zasadach określonych w miejskich planach zagospodarowania przestrzennego.