Mamy kilka programów wspierających mieszkalnictwo, a wydajemy na nie rocznie mniej niż na TVP

Prezes PiS - Jarosław Kaczyński – przyznał na ostatnim spotkaniu z wyborcami w Oleśnicy, że w ramach programu Mieszkanie Plus buduje się za mało lokali. Państwo prowadzi równocześnie kilka programów mających poprawić sytuację mieszkaniową Polaków, ale wydaje na nie dużo mniej niż inne kraje UE.

W 2016 roku, ówczesna premier Beata Szydło zapowiedziała start programu Mieszkanie Plus. Był to jeden z pierwszych pomysłów obecnego rządu na walkę z brakiem mieszkań wśród Polaków. Problem własnego M powinien być dla rządzących istotny, ponieważ bez możliwości zdobycia mieszkania, młodzi ludzie coraz rzadziej  (bądź w późniejszym wieku) decydują się na założenie rodziny.

 

Przez lata rządów PiS zapowiedziano i wdrożono wiele pomysłów, ustaw, specustaw i rozporządzeń, które miały ułatwić, zwłaszcza rodzinom, uzyskanie dachu nad głową. Sprawdzamy, co wprowadzono i jakie są prognozy dla obecnie działających programów.

Mieszkanie Plus

Największy element polityki mieszkaniowej obecnego rządu. Program, który miał dostarczyć na rynek 100 tys. mieszkań do końca 2019 roku. Według stanu na koniec października 2021 roku, do użytkowania oddano zaledwie 15 tys. lokali, a 20,5 tys. znajdowało się w budowie, wynikało z opublikowanego raportu NIK. Liczba ta w żaden sposób nie może wpłynąć na ogólną poprawę jakości mieszkalnictwa w Polsce.

- Działania podejmowane przez kolejnych ministrów w ramach programu Mieszkanie Plus (w latach 2016 – 2021) nie przyniosły oczekiwanych efektów, a tym samym nie wpłynęły znacząco na poprawę warunków i rozwiązanie problemów mieszkaniowych lokalnych społeczności – można przeczytać w najważniejszych ustalenia kontroli NIK.

Polskie Domy Drewniane

Innym bardzo ciekawym rozwiązaniem mieszkaniowym miało być uruchomienie programu Polskich Domów Drewnianych, czyli PDD. Elementami programu miało być nie tylko budowanie ekologicznych domów drewnianych, ale również opracowanie technologii, pozyskiwanie gruntów i materiału oraz edukacja. Założenia były śmiałe, a w całość z początku były zaangażowane nawet Lasy Państwowe. Ostatecznie po wielu latach prac koncepcyjnych, prawnych i technologicznych, z budżetem wynoszącym ok. pół miliarda złotych, PDD wybudowano pierwszych 30 mieszkań i 2 lokale usługowe do końca maja 2022 roku. Według zapowiedzi, samych mieszkań miało być ok. 5 tys. do końca 2019 roku.

Mieszkanie na Start

Kolejnym elementem strategii mieszkaniowej jest wdrożony program Mieszkania na Start. Jest to system dopłat do najmu mieszkań uruchomionych w ramach Mieszkania Plus. Ile można na nim zyskać? To zależy od lokalizacji i wielkości gospodarstwa domowego. Np. we Wrocławiu rodzina 2+1 może otrzymać 500 zł dopłaty do najmu. Niestety, program jest ograniczony jedynie do inwestycji, które powstały w ramach współpracy inwestorów z gminami. W momencie startu programu przystąpiło do niego zaledwie pięć gmin, które łącznie oferowały 14 inwestycji. Zapytaliśmy Ministerstwo Rozwoju i Technologii o obecną liczbę, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Kredyt bez wkładu własnego

Pora na najnowsze pomysły obecnie rządzącej ekipy. Jednym z nich jest wprowadzenie możliwości otrzymania kredytu bez wkładu własnego. Bardzo dobry pomysł! Rozwiązuje bowiem problem dużej części młodych ludzi, którzy mogą zapomnieć o kredycie bez posiadania uzbieranego wkładu własnego. Niestety został on wprowadzony w nie najlepszym momencie i nie ciszy się dużym zainteresowaniem.

 

- Niestety, póki co w praktyce tak nie jest, bo w międzyczasie zakręcono kurki z kredytami. W efekcie w międzyczasie, w którym procedowany był pomysł gwarancji kredytowych, zmienił się podstawowy problem, przed którym stoją potencjalni nabywcy mieszkań. Jeszcze rok czy dwa lata temu ważnym problemem był brak wymaganego wkładu własnego. Teraz problemem tym jest brak zdolności kredytowej. W efekcie, póki dostęp do kredytów nie wróci do normalności, to program kredytów bez wkładu własnego będzie martwy lub co najwyżej mało popularny – tłumaczy Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments.

Likwidacja pozwolenia na budowę

Innym świeżym pomysłem jest likwidacja pozwolenia na budowę, co jest pochodną głośnego programu budowy domów do 70 m2 bez pozwolenia (jedynie na zgłoszenie), który został ogłoszony w 2021 roku. Ówczesny pomysł przerodził się w projekt nowelizacji ustawy o Prawie Budowlanym, która miałaby znieść obecne pozwolenie na budowę domu jednorodzinnego. Zgodnie z zamiarem resortu rozwoju i technologii do budowy domu jednorodzinnego wymagane byłoby tylko zgłoszenie. To ciekawa koncepcja i warto śledzić jej dalsze losy oraz ostateczny kształt przepisów. 17 sierpnia projekt nowelizacji ustawy Prawo budowlane opublikowano w wykazie prac rządu, a całość miałaby wejść w życie na początku przyszłego roku.

Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe

SIMy to stosunkowe nowe rozwiązanie, które jest rozwinięciem słynnych TBS-ów (Towarzystw Budownictwa Społecznego). Najemcy po poniesieniu ok. 30 proc. kosztów budowy lokalu otrzymują dużo niższy czynsz mieszkania oraz możliwość Dojścia Do Własności w tak uzyskanym mieszkaniu. Całość jest dotowana przez Skarb Państwa, ale chętnych nie ma wielu.

 

- Bardzo hojne dotacje dla SIM prowadzą do tego, że w tej formule buduje się znacznie więcej niż dotychczas. Jest to bardzo dobra informacja, bo takich mieszkań (tańszych w wynajmie) po prostu brakuje. Wciąż jest to i będzie jednak nisza rynkowa – potrzebna, ale jednak nisza – tłumaczy ekspert.

Kooperatywy mieszkaniowe

Równie ciekawym, choć nie liczącym na wielką popularność, pomysłem są kooperatywy mieszkaniowe. To przedsięwzięcie non-for-profit o charakterze partycypacyjnym i wspólnotowym. Polega na połączeniu sił kilku (przynajmniej trzech) osób fizycznych i współdziałaniu w celu budowy mieszkań na działkach należących do gminy.

 

-  Jest to bardzo fajna idea, która może pomóc niektórym rodakom zaspokoić potrzeby mieszkaniowe, ale też gminom zagospodarować działki, których nie chcą deweloperzy lub pomóc w rewitalizacji miast. Problem w tym, że nawet samo ministerstwo ocenia, że w tej formule przez najbliższe lata ma powstawać średnio około 100-300 mieszkań i to w skali całego kraju. Jest to więc co najwyżej ciekawostka niż pomysł, który może rozwiązać problemy mieszkaniowe w Polsce – wyjaśnia ekspert, Bartosz Turek.

Kredyt hipoteczny dla młodych rodzin

Wśród ostatnich wypowiedzi prezesa PiS, pojawiła się zapowiedź nowego pomysłu skierowanego dla młodych małżeństw. Miałby to być kredyt dla małżeństw udzielany na preferencyjnych warunkach.

 

- Minusem ewentualnego programu dopłat do kredytów jest koszt tego rozwiązania – jeśli takich kredytów udzielanych byłoby po 50 tysięcy sztuk rocznie, to przy obecnych warunkach rynkowych i przeciętnej wartości długu na poziomie co najmniej 300 tys. złotych, otrzymalibyśmy kwotę dopłat przekraczającą miliard złotych rocznie. Chodzi tu nie tylko o troskę o budżet państwa, ale też o to, aby rządowy program nie sprzyjał nadmiernie wzrostom cen nieruchomości – wyjaśnia ekspert, Bartosz Turek.

 

- Warto zastanowić się, czy programem tanich kredytów należy zastąpić obowiązujący, ale niedziałający program gwarancji kredytowych, czy raczej połączyć te idee. W ocenie HRE Think Tank dobrym rozwiązaniem mogłoby być poszerzenie już uchwalonego programu kredytów bez wkładu własnego o rozwiązanie w postaci taniego kredytu – dodaje.

 

- Idea rządowego programu tanich kredytów, choć dziś jest na etapie wstępnie zaanonsowanego pomysłu, to wydaje się szczególnie potrzebna. Byłoby to rozwiązanie o charakterze antycyklicznym, które dziś mogłoby wesprzeć koniunkturę i podtrzymać aktywność w sektorze budownictwa mieszkaniowego, ale też ograniczyć ryzyko dynamicznych wzrostów cen w 2024 roku, gdy bez rządowej interwencji można spodziewać się zderzenia rosnącego popytu na mieszkania (konsekwencja obniżek stóp procentowych) z małą liczbą mieszkań oddawanych do użytkowania (następstwo spadku liczby rozpoczynanych obecnie inwestycji) – prognozuje.

Pomysłów wiele, a efekty marne

Jak widać, pomysłów wdrożonych i planowanych, aby uzdrowić polską mieszkaniówkę jest wiele. Niestety, nie przynoszą one dużych efektów. Mimo starań ustawodawców statystyki dotyczące mieszkaniówki w Polsce nie rosną tak szybko, jak powinny.

 

Najnowsze dane Eurostatu pokazują, jak niewielką drogę pod kątem przeludnienia mieszkań przebyliśmy od 2015 roku. Odsetek ludności mieszkającej w przepełnionych mieszkaniach w 2020 roku wynosił 36,9 proc. to niemal najwyższy wskaźnik w UE. Od 2015 roku wynik ten poprawił się o 6,5 proc., ale średnia wynosząca 17,8 proc. nadal jest daleko poza zasięgiem w najbliższych latach.

 

Co zaskakujące, mimo kilku programów mających poprawić sytuację mieszkaniową Polaków, z roku na rok, Polska wydaje na ten cel coraz mniej. W 1991 roku bezpośrednie wydatki z budżetu państwa na sferę mieszkaniową wynosiły 1,8 PKB. Po 15 latach było to już zaledwie 0,1 proc. PKB. Kolejne lata przynosiły coraz mniejsze wydatki na ten sektor. W 2019 roku wydatki na mieszkalnictwo wyniosły budżet zaledwie 0,08 proc. PKB, czyli ok. 1,2 mld zł. Warto przypomnieć, że chociażby TVP otrzymuje z budżetu 2 mld zł rocznie na bieżącą działalność.

 

To zaskakujące o tyle, że średnie wydatki na cele mieszkaniowe w krajach Unii Europejskiej wynoszą ok. 0,5 proc. PKB. Co oznacza, że wydatki budżetu państwa na sferę mieszkaniową w Polsce należą do najniższych w Unii Europejskiej i wynoszą zaledwie 16 proc. średniej unijnej.

 

Zdjęcie główne: archiwum prywatne