Trybunał zastopował rozdawnictwo mieszkań

Lokatorzy z byłych zakładowych czynszówek, które przejęły nieodpłatnie spółdzielnie, nie dostaną swoich mieszkań na własność za darmo
Trybunał Konstytucyjny (TK) uchylił w środę stosowny przepis w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych. Nie tylko ten. Na wniosek posłów Lewicy sędziowie uznali za niekonstytucyjne rozwiązanie, które miało udobruchać tych spółdzielców, którzy nie załapali się na superkorzystne zasady wykupu mieszkań. Spółdzielnie miały umorzyć należności wyłącznie tym lokatorom, którzy nie zdążyli spłacić pełnych kosztów z tytułu wykupu, bo te mieli rozłożone na raty. Teraz ci lokatorzy najprawdopodobniej będą musieli dopłacić brakującą kwotę. W grę mogą wchodzić nawet dziesiątki tysięcy złotych!

Dodajmy, że z najbardziej kontrowersyjnym przepisem, który zakładał wykup mieszkań lokatorskich w spółdzielniach "za złotówkę", TK rozprawił się w grudniu 2008 r. Przepis ten ma jednak obowiązywać do końca tego roku.

Wczoraj TK wziął pod lupę aż 13 przepisów. Zakwestionował cztery. Działaczy spółdzielni najbardziej rozczarowało to, że sędziowie nie uchylili przepisu nakazującego zarządom prowadzenie odrębnie dla każdej nieruchomości ewidencji i rozliczenia przychodów oraz kosztów. Teoretycznie mieszkańcy powinni więc łożyć wyłącznie na swój blok. Jednak do tej pory zarządy obchodziły ten wymóg. Dyrektor Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP Ryszard Jajszczyk twierdzi, że teraz prezesi zaczną rygorystycznie stosować ten przepis. - Np. jeśli kilku lokatorów nie zapłaci rachunków, pozostali w bloku będą musieli ich sfinansować, żeby nie mieć np. odciętej wody - mówi.