Wymiana liczników ruszyła w całym kraju. Kara za odmowę do 10 tys. zł

W całym kraju trwa wielka operacja wymiany wodomierzy na urządzenia ze zdalnym odczytem. Choć wymiana jest bezpłatna, odmowa wpuszczenia instalatora może słono kosztować. To jednak niejedyna kontrola, jakiej mogą spodziewać się właściciele mieszkań.

Wielu Polaków w ostatnich tygodniach znajduje w swoich skrzynkach pocztowych lub na klatkach schodowych zawiadomienia o planowanych wizytach monterów. To efekt szeroko zakrojonej akcji modernizacyjnej, która wynika bezpośrednio z nowelizacji Ustawy o efektywności energetycznej z 2021 roku. Przepisy te nałożyły na zarządców nieruchomości obowiązek montażu wodomierzy umożliwiających zdalny odczyt.

 

Operacja jest w toku. Komunikaty o wymianach pojawiły się m.in. w Łochowie, Łapach, Bruzie i Lubaczowie. Choć ostateczny termin na dostosowanie się do nowych regulacji mija 1 stycznia 2027 roku, samorządy i spółdzielnie nie czekają na ostatnią chwilę i intensyfikują prace już teraz.

Obowiązek, którego nie można zignorować

Nowe urządzenia mają zrewolucjonizować sposób rozliczania zużycia wody. Dzięki modułom radiowym, inkasenci nie będą już musieli wchodzić do mieszkań, by spisać stan licznika, a lokatorzy zostaną zwolnieni z obowiązku samodzielnego podawania odczytów. Cały proces ma odbywać się automatycznie, a faktury – po wypełnieniu odpowiednich zgód – będą mogły trafiać do odbiorców drogą elektroniczną.

 

Dla właścicieli nieruchomości kluczowa jest informacja, że sama wymiana urządzenia jest zazwyczaj bezpłatna. Jednak opór przed wpuszczeniem montera może okazać się niezwykle kosztowny. Jak wynika z analiz prawnych, uporczywe uniemożliwianie wymiany licznika może skutkować nałożeniem grzywny w wysokości nawet do 10 tys. zł. Prawo w tym zakresie stoi po stronie zarządców infrastruktury - traktuje bowiem dostęp do urządzeń pomiarowych za niezbędny element utrzymania technicznego budynku.

 

Należy jednak zachować czujność. Administracje przypominają, że prawdziwy pracownik wodociągów lub firmy zewnętrznej powinien posiadać imienny identyfikator oraz stosowne upoważnienie. Wpuszczając obcą osobę do domu, warto zweryfikować jej tożsamość, by nie paść ofiarą oszustów wykorzystujących zamieszanie związane z wymianami.
 

 

Urzędnicy pukają coraz częściej

Wymiana wodomierzy to tylko wierzchołek góry lodowej w kontekście wizyt, jakich mogą spodziewać się właściciele nieruchomości. W ostatnim czasie zauważalna jest tendencja do uszczelniania systemów opłat publicznych poprzez wzmożone kontrole bezpośrednie.

 

Samorządy coraz chętniej weryfikują tzw. deklaracje śmieciowe. Proceder zaniżania liczby osób zamieszkujących dany lokal w celu obniżenia opłat za wywóz odpadów jest powszechny i generuje ogromne straty w budżetach gmin. Co ciekawe, to właśnie dane ze zużycia wody są dla urzędników głównym narzędziem weryfikacji. Jeśli system wykaże, że w mieszkaniu zadeklarowanym jako jednoosobowe zużycie wody jest kilkukrotnie wyższe od normy, urzędnicy mogą zapukać do drzwi w celu wyjaśnienia rozbieżności. Nieuczciwi lokatorzy muszą liczyć się z koniecznością uregulowania zaległości wraz z odsetkami, a w skrajnych przypadkach – z karami administracyjnymi.

 

Poczta i fiskus również sprawdzają

 

Równolegle do działań samorządów swoje uprawnienia kontrolne wykorzystuje Poczta Polska w zakresie abonamentu RTV. Kontrolerzy mają prawo sprawdzić, czy w gospodarstwie domowym znajdują się niezarejestrowane odbiorniki telewizyjne lub radiowe. Choć lokator nie ma obowiązku wpuszczenia kontrolera do mieszkania (chyba że jest to egzekucja komornicza lub prokuratorska), to w przypadku udowodnienia nieprawidłowości, kary są dotkliwe.

 

Opłata karna wynosi trzydziestokrotność miesięcznej stawki abonamentowej. Przy obecnych stawkach (30,50 zł miesięcznie za telewizor) sankcja przekracza 800 zł. Warto przypomnieć, że od początku 2026 roku obowiązują nowe, wyższe stawki opłat, co automatycznie przekłada się na wyższe kary za ich nieuiszczanie.

 

Kontrole skarbowe w mieszkaniach na wynajem

 

Pod lupą Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) znaleźli się z kolei właściciele mieszkań wynajmowanych krótkoterminowo. Fiskus dysponuje coraz lepszymi narzędziami analitycznymi, pozwalającymi wyłapywać osoby, które prowadzą de facto działalność hotelarską bez wymaganej kasy fiskalnej. Przekroczenie limitów obrotów bez ewidencjonowania sprzedaży na kasie może skończyć się wysokim mandatem skarbowym, który nierzadko przewyższa sezonowy zysk z najmu.

 

Bezpieczeństwo ponad prywatność

 

Osobną kategorię stanowią przeglądy techniczne – instalacji gazowych, wentylacyjnych i wodno-kanalizacyjnych. Tutaj przepisy są najbardziej restrykcyjne ze względu na bezpieczeństwo zbiorowe mieszkańców bloków. Spółdzielnie i wspólnoty mają prawo żądać dostępu do lokalu w celu weryfikacji stanu technicznego.

 

Utrudnianie takich kontroli może zakończyć się grzywną w wysokości do 5 tys. zł. Co więcej, w sytuacjach awaryjnych, gdy istnieje podejrzenie zagrożenia życia lub mienia (np. ulatniający się gaz, pęknięta rura zalewająca pion), służby mogą wejść do mieszkania nawet pod nieobecność właściciela, w asyście policji.

 

Kumulacja tych działań – od montażu nowych liczników, przez weryfikację deklaracji śmieciowych, aż po kontrole skarbowe – pokazuje wyraźny trend. Posiadanie nieruchomości wiąże się z coraz większą transparentnością wobec państwa i samorządu, a domowa prywatność ustępuje miejsca wymogom efektywności energetycznej i szczelności systemu podatkowego.