Dla porównania średnia dla całej Unii Europejskiej wynosi 70 proc. na korzyść własności. Z badania zrealizowanego przez Ipsos dla ING Banku Śląskiego wynika, że dla zdecydowanej większości osób w wieku od 18 do 65 lat posiadanie własnego lokum jest kwestią niezwykle istotną. Jak wynika z danych prezentowanych przez serwis Domiporta.pl, osoby poszukujące własnego kąta najczęściej sprawdzają aktualne oferty sprzedaży mieszkań na rynku wtórnym, traktując je jako długoterminową inwestycję.
Eksperci zwracają uwagę, że dążenie do własności ma w Polsce głębokie korzenie. Socjolożka i ekonomistka doktor Anna Gromada wskazuje, że obywatele wolą posiadać niż wynajmować, a dokładniej rzecz ujmując, preferują spłacanie kredytu hipotecznego od płacenia czynszu za wynajem. Badaczka tłumaczy to kwestiami kulturowymi oraz faktem, że na przestrzeni ostatniego ćwierćwiecza takie podejście było po prostu bardziej opłacalne z perspektywy finansowej.
Istotnym zjawiskiem kształtującym polski rynek nieruchomości jest tak zwane gniazdownictwo, czyli przedłużające się zamieszkiwanie dorosłych dzieci z rodzicami. Dotyczy to ponad połowy przedstawicieli Pokolenia Z oraz blisko jednej czwartej millenialsów. Motywacje do pozostawania w rodzinnym domu są złożone i różnią się w zależności od wieku.
Starsi skupiają się głównie na korzyściach ekonomicznych, takich jak współdzielenie kosztów utrzymania. Z kolei najmłodsi dorośli częściej dostrzegają w tym układzie benefity emocjonalne. Mimo to eksperci zauważają, że standard takich rozwiązań pozostawia wiele do życzenia. Główny Ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki podkreśla, że Polacy mieszkają w przeludnionych mieszkaniach, z jednym z najniższych współczynników pokoi i metrażu na osobę w Unii Europejskiej.
Raport rzuca światło na poważny problem braku długoterminowego planowania przy wyborze miejsca zamieszkania. Społeczeństwo szybko się starzeje, a prognozy wskazują, że w okolicach 2050 roku połowa populacji będzie miała powyżej 50 lat. Architektka i urbanistka doktor inżynier architekt Agnieszka Labus określa to mianem zasady 3x50. Zwraca ona uwagę, że domy i mieszkania powinny podążać za naszym cyklem życia.
Tymczasem zaledwie ułamek kupujących bierze pod uwagę udogodnienia dla osób starszych podczas wyboru nieruchomości. Zamiast braku barier architektonicznych nabywcy kierują się głównie bliskością terenów zielonych czy dobrą komunikacją. Problem ten ma wymiar makroekonomiczny. Rafał Benecki zauważa, że około 3 miliony mieszkań w Polsce znajdują się na wysokich piętrach bez odpowiedniej infrastruktury dla emerytów.