Problemy lokatorów z nowymi mieszkaniami komunalnymi w Lublinie

Nowe bloki na lubelskim Felinie miały być gwarancją stabilności dla osób w trudnej sytuacji życiowej. Rzeczywistość zweryfikowała te plany ze względu na bardzo wysokie koszty utrzymania. Pierwsi najemcy po niespełna trzech tygodniach od wprowadzki decydują się na zwrot lokali.

Spis treści

  1. Koszty utrzymania przewyższają możliwości najemców
  2. Zasady ustalania stawek w zasobie komunalnym
  3. Dalsze losy inwestycji i rezygnujących rodzin

 

Na początku września miasto przekazało klucze do 121 nowych mieszkań zlokalizowanych przy ulicy Królowej Bony. Lokale zostały oddane do użytku w pełni przygotowane do zamieszkania, oferując wysoki standard wykończenia. W każdym z nich zamontowano kuchenki elektryczne oraz w pełni wyposażono łazienki, a w klatkach schodowych zainstalowano windy. Dla wielu osób, które wcześniej gnieździły się w niewielkich kawalerkach lub budynkach o bardzo niskim standardzie, przeprowadzka miała być początkiem nowego etapu w życiu.

 

Radość z otrzymania przydziału szybko jednak ustąpiła miejsca poważnym obawom o domowy budżet. Już po niespełna trzech tygodniach od uroczystego wręczenia kluczy, które miało miejsce 3 września, do zarządcy budynków zaczęły spływać pierwsze rezygnacje. Okazało się, że opłaty związane z eksploatacją nowych lokali stanowią barierę nie do pokonania dla osób, które z założenia kwalifikują się do pomocy mieszkaniowej ze strony gminy ze względu na swoją trudną sytuację materialną. Analizując sytuację na rynku nieruchomości, warto sprawdzić raporty eksperckie Domiporta.pl, które dostarczają rzetelnych danych na temat czynszów i cen mieszkań.

 

Koszty utrzymania przewyższają możliwości najemców

 

Głównym powodem, dla którego lokatorzy decydują się na oddanie kluczy, są niespodziewanie wysokie rachunki. Jak informuje Portal Samorządowy, powołując się na doniesienia "Kuriera Lubelskiego", miesięczne koszty utrzymania niektórych mieszkań komunalnych na nowym osiedlu mogą sięgać nawet 2240 złotych. W skład tej kwoty wchodzi nie tylko sam czynsz, ale również wysokie zaliczki na poczet kosztów eksploatacyjnych.

 

Przedstawiciele lokalnych spółdzielni mieszkaniowych zwracają uwagę, że są to stawki wyjątkowo wysokie jak na warunki lubelskie. Z wyliczeń ekspertów wynika, że opłaty na osiedlu komunalnym są niemal dwukrotnie wyższe niż w tradycyjnych zasobach spółdzielczych. Dla porównania, standardowe mieszkanie o powierzchni 60 metrów kwadratowych, w którym mieszkają dwie osoby, generuje w lubelskiej spółdzielni koszty na poziomie około 1200 złotych miesięcznie. Warto również zaznaczyć, że do bazowych opłat komunalnych najemcy muszą doliczyć indywidualne rachunki za zużycie prądu oraz ewentualnie gazu.

 

Zasady ustalania stawek w zasobie komunalnym

 

Zarząd Nieruchomości Komunalnych w Lublinie szczegółowo wyjaśnia mechanizm naliczania opłat w nowych budynkach. Punktem wyjścia dla wszystkich kalkulacji jest bazowa stawka czynszu, która jest ustalana zarządzeniem prezydenta miasta i wynosi obecnie 8,72 zł za metr kwadratowy. Kwota ta ulega jednak modyfikacjom w zależności od parametrów konkretnego lokalu mieszkaniowego.

 

W przypadku inwestycji przy ulicy Królowej Bony zastosowanie mają dodatkowe mnożniki zwiększające ostateczny koszt. Ze względu na fakt, że są to budynki nowo wybudowane, stawka rośnie o 4 procent, a usytuowanie mieszkania na pierwszym lub drugim piętrze oznacza doliczenie kolejnych 4 procent do kwoty bazowej. Do tego dochodzą opłaty niezależne od właściciela, takie jak zaliczki na wodę, odprowadzanie ścieków, podgrzanie wody, centralne ogrzewanie oraz stały abonament za wodomierz.

 

– Z lokali przy ul. Królowej Bony zrezygnowały dotychczas dwie rodziny z powodów finansowych, które wcześniej zajmowały znacznie mniejsze lokale lub mieszkania o niższym standardzie, a związane z nimi opłaty były odpowiednio niższe – mówi Joanna Stryczewska z biura prasowego lubelskiego ratusza, potwierdzając oficjalne przyczyny oddawania mieszkań przez lokatorów. Osobom szukającym bardziej przystępnych cenowo rozwiązań, portal Domiporta.pl udostępnia szeroki wybór ofert mieszkań z rynku wtórnego.

 

Dalsze losy inwestycji i rezygnujących rodzin

 

Budowa kompleksu trzech nowoczesnych bloków na Felinie była znaczącym przedsięwzięciem dla budżetu miasta. Prace budowlane trwały dwa lata, a łączny koszt realizacji tej inwestycji mieszkaniowej wyniósł 35 milionów złotych. Mimo początkowych trudności i rezygnacji części najemców, lokale nie pozostaną puste, ponieważ zapotrzebowanie na wsparcie mieszkaniowe w mieście wciąż jest ogromne.

 

Przedstawiciele lubelskiego magistratu zapewniają, że rodziny zmuszone do rezygnacji z nowych mieszkań nie zostaną pozbawione pomocy. Osoby te nadal figurują w oficjalnym wykazie zamian i otrzymują od urzędników propozycje innych lokali, które są znacznie lepiej dostosowane do ich aktualnych możliwości finansowych. Z kolei mieszkania zwolnione na Felinie są płynnie przekazywane kolejnym osobom oczekującym na liście przydziałów. Więcej informacji o rynku nieruchomości oraz aktualnych stawkach czynszów można znaleźć sprawdzając dane o cenach mieszkań w serwisie Domiporta.pl.