Spis treści
- Dlaczego właściciele domów mają problem z odszkodowaniami
- Samorządy planują wspólny odłów zwierząt z osiedli
- Rozwój zabudowy podmiejskiej wpływa na migracje zwierząt
Zniszczone trawniki i rozkopane ogrody to obecnie częsty widok dla wielu właścicieli nieruchomości w powiecie myślenickim. Osoby, które planują zakup domu w tej okolicy, powinny zapoznać się z lokalnymi wyzwaniami. Zwierzęta pojawiają się już nie tylko na polach uprawnych, ale podchodzą bezpośrednio pod domy mieszkalne. Problem ten od kilku tygodni jest głównym tematem w gminie Sułkowice, gdzie na początku października zaplanowano specjalne spotkanie z udziałem samorządu, policji i kół łowieckich.
Jak wynika z relacji mieszkańców, dziki regularnie odwiedzają prywatne działki w całym regionie. Stada tych zwierząt widywane są między innymi w miejscowościach takich jak Jawornik, Stróża, Rudnik, Krzywaczka, a także na terenie myślenickiego Górnego Przedmieścia. Sytuacja ta wywołuje obawy właścicieli posesji przed wychodzeniem z domów po zmroku oraz generuje wymierne straty materialne w infrastrukturze przydomowej.
Dlaczego właściciele domów mają problem z odszkodowaniami
Prawo łowieckie przewiduje system rekompensat za szkody, które wyrządza dzika zwierzyna, jednak przepisy te są ściśle określone. System odszkodowań dotyczy wyłącznie zniszczeń w uprawach i płodach rolnych. Właściciele prywatnych posesji i zniszczonych ogródków w miastach nie mogą liczyć na pokrycie strat z tego tytułu. Podczas sesji rady powiatu radny Marek Lenczowski zwracał uwagę, że dziki przekroczyły kolejną barierę, wkraczając z terenów rolniczych do miejskich ogródków.
Dodatkowo koła łowieckie mają bardzo ograniczone możliwości interwencji na terenach zamieszkanych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami myśliwi nie mogą oddawać strzałów w odległości mniejszej niż 150 metrów od zabudowań mieszkalnych. Starosta myślenicki Józef Tomal przypomina również, że odstrzał redukcyjny w myśl ustawy dotyczy tylko sytuacji szczególnego zagrożenia dla zakładów produkcyjnych oraz instytucji użyteczności publicznej. Przepisy nie przewidują możliwości przeprowadzenia odstrzału wyłącznie na podstawie zagrożenia dla prywatnego domostwa.
Samorządy planują wspólny odłów zwierząt z osiedli
Z uwagi na ograniczenia prawne związane z odstrzałem władze powiatu proponują inne podejście do problemu obecności zwierząt na osiedlach. Zamiast eliminacji przez myśliwych planowane jest zastosowanie odłowu. Powiat myślenicki zamierza sfinansować zakup tak zwanego sprzętu Palmera, który służy do bezpiecznego usypiania zwierząt na odległość.
Podczas ostatniej sesji rady powiatu starosta zapowiedział kolejne spotkania z wójtami i burmistrzami, które mają odbyć się w ciągu kilku najbliższych tygodni. Ich celem jest wypracowanie wspólnego systemu działania dla wszystkich gmin w regionie. Samorządy rozważają wynajęcie jednej wyspecjalizowanej firmy, która zajmuje się humanitarnym odłowem i relokacją zwierząt z terenów zabudowanych. Działanie w ramach jednego podmiotu ma być szybsze i bardziej opłacalne niż organizowanie odłowów przez każdą gminę z osobna.
Rozwój zabudowy podmiejskiej wpływa na migracje zwierząt
Zmiany w sposobie zagospodarowania przestrzennego mają bezpośredni wpływ na częstsze wizyty dzikich zwierząt na prywatnych działkach. Samorządowcy zwracają uwagę, że nowa zabudowa mieszkaniowa coraz bardziej zbliża się do granic lasów. Osoby, które są zainteresowane zakupem działki budowlanej w regionie, mogą sprawdzić dostępne oferty w serwisie Domiporta.pl. Domy, które powstają w atrakcyjnych przyrodniczo okolicach, skracają naturalny dystans między siedliskami zwierząt a ludźmi. Dodatkowym czynnikiem przyciągającym zwierzynę na tereny posesji są przydomowe kompostowniki oraz gromadzone bioodpady. Więcej porad o zabezpieczaniu posesji przed dzikimi zwierzętami znajdziesz w serwisie Domiporta.pl.
Zjawisko to nie ogranicza się wyłącznie do dzików. Według informacji przekazanych przez lokalne nadleśnictwo, w ostatnich latach populacja jeleni w regionie wzrosła z około 200 do blisko 900 osobników. Zwierzęta te stanowią z kolei poważne zagrożenie na drogach dojazdowych do osiedli. Zderzenie samochodu osobowego z jeleniem, który waży nawet 200 kilogramów, niesie za sobą ryzyko dla kierowców i pasażerów, którzy poruszają się po lokalnych trasach.