Pierwotny plan zakładał, że bliscy zmarłego najemcy mieliby zaledwie trzy miesiące na złożenie wniosku o nową umowę, a gmina mogłaby jej odmówić lub przenieść lokatorów do mniejszego metrażu. Obrońcy praw lokatorów argumentowali, że takie rozwiązanie uderzyłoby w stabilność życiową wielu rodzin i mogłoby doprowadzić do utraty dachu nad głową przez osoby nieporadne życiowo. Ostatecznie mechanizm automatycznego przejmowania umowy najmu pozostanie w przepisach, jednak urzędnicy otrzymają potężne narzędzia kontrolne. Warto zauważyć, że eksperci portalu Domiporta.pl w sekcji z informacjami o rynku nieruchomości często podkreślają, jak istotna dla stabilności sektora jest przejrzystość zasad gospodarowania zasobem mieszkaniowym gmin.
Nowe przepisy wprowadzają system, w którym gmina nie odbierze mieszkania z automatu, ale dokładnie prześwietli sytuację finansową nowych najemców. Samorządy zyskają prawo do wystąpienia z oficjalnym żądaniem złożenia deklaracji dochodowej oraz oświadczenia o stanie majątkowym. Procedura ta ma wyeliminować zjawisko przetrzymywania lokali komunalnych z pokolenia na pokolenie przez osoby, których sytuacja finansowa uległa znacznej poprawie i mogłyby one pozwolić sobie na zakup własnego mieszkania na rynku wtórnym.
Aby uniknąć uznaniowości, urzędnicy będą opierać się na konkretnym wzorze oceny stanu majątkowego. Gminy otrzymają bezpośredni dostęp do ksiąg wieczystych, co pozwoli błyskawicznie sprawdzić, czy nowy najemca nie jest już właścicielem innej nieruchomości. Dodatkowo samorządy będą mogły weryfikować informacje w urzędach skarbowych, aby ustalić, czy lokator nie ma innych aktywów przynoszących dochody. Weryfikacja ma być przeprowadzana systematycznie, a nie tylko w momencie zmiany głównego najemcy.
Zebrane w ten sposób dane posłużą do podjęcia decyzji o dalszych losach mieszkania i wysokości opłat. Jeśli dochody nowych najemców okażą się wyższe niż zmarłej osoby, ale wciąż nie pozwolą na usamodzielnienie się na rynku komercyjnym, gmina po prostu podniesie czynsz do poziomu adekwatnego do zarobków. W projekcie przewidziano specjalne progi dochodowe, których przekroczenie uruchomi mechanizm podwyżki.
Zupełnie inaczej sytuacja będzie wyglądać w przypadku osób dysponujących znacznym kapitałem. Tomasz Lewandowski, wiceminister rozwoju i technologii, cytowany przez "Rzeczpospolitą", tłumaczy ten mechanizm wprost. – Jeśli analiza tego oświadczenia pokaże, że majątek wszystkich osób, które tworzą gospodarstwo, pozwala na zakup mieszkania, to wówczas gmina będzie mogła rozwiązać umowę najmu z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia – mówi wiceminister Lewandowski.
Przedstawiciel resortu dodaje, że jest to rozwiązanie sprawiedliwe, ponieważ opinia publiczna słusznie bulwersuje się sytuacjami, w których osoby zamożne korzystają z mieszkań przeznaczonych z założenia dla mniej zarabiających. Zmiany popierają również przedstawiciele samorządów. Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich zauważa na łamach dziennika, że choć weryfikacja majątku w polskich warunkach nie jest prosta, to obecny stan rzeczy wymagał reformy. Osoby poszukujące lokum, które nie kwalifikują się do pomocy gminnej, mogą sprawdzać aktualne oferty na rynku pierwotnym.