Wykaz prac legislacyjnych rządu ma wkrótce zostać uzupełniony o nowelizację przepisów dotyczących mieszkalnictwa. Według ustaleń gazety, Ministerstwo Rozwoju i Technologii planuje powrót do koncepcji preferencyjnego finansowania wpłat, które są niezbędne do uzyskania dostępu do najmu w budownictwie społecznym. Nowe przepisy mają stanowić rozszerzenie dotychczasowych ustaw o rodzinnym kredycie mieszkaniowym oraz bezpiecznym kredycie. Analizy rynku przeprowadzone przez serwis Domiporta.pl wskazują, że każda forma wsparcia dla osób poszukujących lokum jest istotna w kontekście utrzymujących się wysokich cen nieruchomości.
Główną przeszkodą dla wielu osób zainteresowanych tego typu lokalami jest konieczność wniesienia początkowego kapitału. W przypadku Towarzystw Budownictwa Społecznego, Społecznych Inicjatyw Mieszkaniowych oraz spółdzielni mieszkaniowych wymagany wkład wynosi zazwyczaj od kilkunastu do kilkudziesięciu procent wartości nieruchomości lub kosztów jej budowy. W realiach rynkowych przekłada się to na konieczność zgromadzenia znacznych sum, co według szacunków resortu rozwoju stanowi barierę dla blisko 40 proc. gospodarstw domowych w Polsce. Osoby, które nie chcą ograniczać się jedynie do najmu, mogą sprawdzić aktualne ogłoszenia sprzedaży mieszkań w serwisie Domiporta.pl, aby porównać koszty zakupu własnego lokum.
Odpowiedzią na te trudności ma być nowy instrument finansowy, który będzie kredytem konsumenckim, ale o parametrach zbliżonych do zobowiązań hipotecznych. Tomasz Lewandowski, wiceminister rozwoju i technologii, w rozmowie z dziennikiem wyjaśnił, że planowane rozwiązanie jest w pewnym stopniu analogiczne do funkcjonującego już kredytu bez wkładu własnego. Przedstawiciel resortu podkreślił, że intencją rządu jest, aby banki udzielały na ten cel pożyczek zabezpieczonych gwarancją Banku Gospodarstwa Krajowego, oferując w zamian oprocentowanie właściwe dla standardowych kredytów mieszkaniowych.
Z opisywanego projektu wynika, że z nowej formy pomocy będą mogły skorzystać wyłącznie osoby, które nie posiadają własnego domu, mieszkania ani spółdzielczego prawa do lokalu. Gwarancja państwowa ma obejmować kwoty do 100 tysięcy złotych, a maksymalny koszt jej udzielenia ustalono na poziomie jednego procenta. Okres spłaty zobowiązania zaplanowano na czas od pięciu do piętnastu lat. Przewidziano również mechanizmy zabezpieczające na wypadek konieczności uruchomienia gwarancji, w tym procedury rozwiązania umowy i zwrotu zwaloryzowanej partycypacji po zakończeniu okresu najmu, co może potrwać do dwunastu miesięcy.
Przedstawiciele sektora bankowego pozytywnie oceniają koncepcję państwowego zabezpieczenia. Doktor Jacek Furga, przewodniczący Komitetu do spraw finansowania nieruchomości Związku Banków Polskich, przekazał na łamach "Rzeczpospolitej", że gwarancja państwowego banku stanowi dla instytucji finansowych wystarczające zabezpieczenie. Z kolei Jarosław Sadowski, dyrektor departamentu analiz Rankomatu, zwrócił uwagę na wymierne korzyści dla klientów. Ekspert wyliczył w wypowiedzi dla gazety, że różnica w kosztach będzie znacząca, ponieważ standardowe kredyty gotówkowe są obecnie oprocentowane wyraźnie wyżej niż rynkowe oferty hipoteczne, do których mają zostać zrównane nowe pożyczki. Ministerstwo szacuje, że do końca obecnej dekady z proponowanego rozwiązania skorzysta około 30 tysięcy gospodarstw domowych.