Wielkopolski Konin przez dekady kojarzył się z węglem brunatnym. Dziś to miasto szuka na siebie nowego pomysłu. Doskonałe skomunikowanie, bliskość jezior i plany wielkich inwestycji sprawiają, że lokalny rynek może wkrótce przeżyć prawdziwy renesans.
Położony w sercu Polski Konin to miasto pełne kontrastów, które stoi obecnie przed ogromnym wyzwaniem transformacyjnym. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego z końca 2024 roku wynika, że populacja miasta wynosi nieco ponad 66 tysięcy mieszkańców. Podobnie jak wiele innych średnich ośrodków miejskich w kraju, Konin boryka się z problemem wyludniania. Swój demograficzny szczyt miasto przeżywało w 2000 roku, kiedy to zamieszkiwało je ponad 83 tysiące osób. Prognozy na kolejne dekady nie są optymistyczne, jednak lokalne władze i inwestorzy upatrują szansy na odwrócenie tego trendu w potężnych zmianach gospodarczych.
Kluczowym elementem, który w najbliższych latach może całkowicie odmienić oblicze miasta i wpłynąć na lokalny rynek nieruchomości, jest transformacja energetyczna. Historycznie miasto opierało swój rozwój na Konińskim Zagłębiu Węgla Brunatnego, jednak dziś wzrok inwestorów skierowany jest na plany budowy elektrowni jądrowej w dzielnicy Gosławice. Realizacja tak potężnej inwestycji oznaczałaby napływ tysięcy wykwalifikowanych specjalistów, co z pewnością wygenerowałoby ogromny popyt na nowe mieszkania, domy na przedmieściach oraz usługi towarzyszące.
Czytaj też: Kielce wyburzą blok z wielkiej płyty pod nowe osiedle
Warto spojrzeć na unikalny układ urbanistyczny, który jest bezpośrednim echem historii. Konin dzieli się na dwie wyraźne części: historyczny Stary Konin leżący na lewym brzegu Warty oraz prawobrzeżny Nowy Konin, którego budowę rozpoczęto w 1949 roku.
Przypomnijmy, że miasto może pochwalić się bardzo bogatą metryką. Prawa miejskie uzyskało jeszcze przed 1293 rokiem. To właśnie w lewobrzeżnej, zabytkowej części znajduje się urokliwa starówka z klasycystycznym ratuszem oraz absolutny unikat na skalę europejską – Słup Koniński. Pochodzący z 1151 roku romański kamień milowy uznawany jest za najstarszy znak drogowy w Europie Środkowo-Wschodniej. Z kolei prawobrzeżna część miasta to efekt gwałtownej industrializacji i boomu z lat 60. i 70. XX wieku. To tam znajdziemy rozległe osiedla z wielkiej płyty, które do dziś stanowią główny zasób mieszkaniowy miasta, oferując lokale w bardzo przystępnych cenach w porównaniu do pobliskiego Poznania czy Łodzi.
Tym, co przyciąga do Konina osoby poszukujące spokojniejszego miejsca do życia, jest świetna infrastruktura transportowa. Miasto jest doskonale skomunikowane z resztą kraju. Tuż przy południowej granicy Konina przebiega autostrada A2, a w samym mieście krzyżują się ważne drogi krajowe nr 25 i 92. Przez miasto biegnie również zelektryfikowana magistrala kolejowa (trasa Berlin – Moskwa), co sprawia, że dojazd pociągiem do Warszawy czy Poznania jest szybki i bezproblemowy. Dla osób pracujących zdalnie lub hybrydowo, Konin staje się ciekawą alternatywą mieszkaniową.
Nie bez znaczenia są również walory rekreacyjne. Choć miasto kojarzy się z przemysłem ciężkim, jego północne dzielnice leżą w bezpośrednim sąsiedztwie urokliwych akwenów – Jeziora Gosławskiego i Jeziora Pątnowskiego. Przez miasto przepływa rzeka Warta, a w 2011 roku oddano do użytku nowoczesny bulwar, który stał się ulubionym miejscem spacerów mieszkańców. Obecność portu rzecznego i Kanału Ślesińskiego otwiera z kolei szerokie możliwości dla miłośników turystyki wodnej.
Konin to dziś miasto na rozdrożu. Z jednej strony żegna się z erą węgla i boryka ze spadkiem liczby ludności po utracie statusu miasta wojewódzkiego w 1999 roku. Z drugiej – dysponuje pełną infrastrukturą dużego ośrodka miejskiego, szpitalem wojewódzkim, uczelnią wyższą i doskonałymi drogami. Jeśli plany budowy elektrowni jądrowej wejdą w fazę realizacji, koniński rynek nieruchomości może okazać się jednym z najbardziej perspektywicznych w całej Wielkopolsce.