Wiele osób zajmujących lokale należące do zasobów gminnych zastanawia się nad możliwością nabycia ich na własność. Z informacji przekazanych przez portal Forsal wynika, że zasady te mogą ulec drastycznej zmianie w najbliższych latach. Zgodnie z analizami publikowanymi przez Domiporta.pl w sekcji poradnikowej, kwestie wykupu nieruchomości od gminy wymagają dokładnego sprawdzenia aktualnych uchwał rad miejskich.
Dyskutowany obecnie projekt ustawy z maja 2025 roku zakłada, że począwszy od stycznia 2027 roku samorządy zostaną pozbawione możliwości oferowania lokatorom znacznych obniżek przy transakcjach tego typu. Choć ostateczny kształt przepisów oraz dokładny termin ich wejścia w życie mogą jeszcze ulec modyfikacjom na etapie prac parlamentarnych, perspektywa utraty przywilejów skłania do przeanalizowania obecnych możliwości prawnych i podjęcia ewentualnych kroków zmierzających do wykupu.
Aby zrozumieć mechanizm działania preferencyjnego wykupu, należy sięgnąć do ustawy o gospodarce nieruchomościami. Zgodnie z jej artykułem 68, to rada gminy dysponuje uprawnieniem do udzielenia bonifikaty od rynkowej wartości nieruchomości mieszkalnej. Odbywa się to na drodze stosownej uchwały, która określa szczegółowe warunki oraz stawki procentowe obowiązujące na danym terenie.
Jak tłumaczy cytowany przez portal Forsal agent nieruchomości Leszek Markiewicz, taka uchwała stanowi akt prawa miejscowego lub dotyczy wyłącznie indywidualnych nieruchomości, a oba te rozwiązania są w świetle obecnych przepisów całkowicie dopuszczalne. Kluczowym aspektem dla kupującego jest zakres wspomnianej zniżki. – Bonifikata obejmuje jednakowo wszystkie składniki ceny, w tym udział dotyczący własności gruntu – mówi Leszek Markiewicz.
Warto przy tym pamiętać o ograniczeniach narzucanych przez organy nadzorcze. Całkowite zwolnienie z opłat, czyli zastosowanie stawki stuprocentowej, jest powszechnie uznawane za niedopuszczalne z punktu widzenia prawa. Zgodnie z ustaleniami z kontroli Najwyższej Izby Kontroli przeprowadzonej w 2022 roku, maksymalne bezpieczne pułapy stosowane przez samorządy oscylują w granicach od dziewięćdziesięciu do dziewięćdziesięciu dziewięciu procent.
Podejście poszczególnych miast do wyprzedaży swojego majątku bywa skrajnie różne, co bezpośrednio przekłada się na sytuację najemców. Osoby zainteresowane porównaniem cen rynkowych mogą sprawdzić średnie ceny mieszkań z rynku wtórnego, które często odbiegają od wycen preferencyjnych oferowanych przez gminy. Część ośrodków miejskich decyduje się na stopniowe wygaszanie programów rabatowych. Przykładem mogą być działania radnych z Torunia, którzy zdecydowali o całkowitej likwidacji systemu automatycznych zniżek od 2026 roku. Podobny kierunek obrał Szczecin, gdzie w połowie roku wprowadzono niższe stawki, stanowiące zaledwie pierwszy element długofalowego planu redukcji przywilejów rozłożonego na pięć kolejnych lat.
Z drugiej strony, wciąż można znaleźć lokalizacje, w których nabycie nieruchomości za ułamek jej wartości jest całkowicie realne. W dolnośląskich Świebodzicach lokatorzy mogą stać się właścicielami za zaledwie jeden procent wyceny, jednak władze wyznaczyły nieprzekraczalny termin składania wniosków na koniec września 2026 roku. Wysokie, bo sięgające dziewięćdziesięciu pięciu procent rabaty oferuje również Boguszów-Gorce, o ile transakcja dotyczy ostatnich wolnych przestrzeni w danym budynku. Pokazuje to wyraźnie, że szanse na preferencyjne transakcje nie ograniczają się wyłącznie do największych aglomeracji w kraju.